Władcy chaosu [czyli black metal na wesoło] – Recenzja

Władcy chaosu [czyli black metal na wesoło] – Recenzja

Bijący z materiałów promocyjnych napis „oparty o prawdę… i kłamstwa… oraz wydarzenia, które wydarzyły się naprawdę” w sposób wystarczający wyjaśnia stosunek Åkerlunda do konwencji swojego filmu. Śmiertelna (słowo klucz) powaga, z jaką ojcowie prawdziwego norweskiego black metalu chcieli (i chcą nadal), by traktować własną twórczość, służy reżyserowi jako punkt wyjścia dla uknucia bezlitosnej satyry. Umalowani w czarno-biały corpse paint, wrzeszczący satanistyczne formuły, malujący odwrócone…

„Król” – Recenzja Filmawkowego zwycięzcy Ars Independent 2018

„Król” – Recenzja Filmawkowego zwycięzcy Ars Independent 2018

Król to monstrum, Frankenstein poskładany z poszarpanych kawałków skrupulatnie gromadzonego i segregowanego materiału. Niektóre z nich leżakowały głęboko pod ziemią, inne filmowałem na okrągło z pomocą różnych formatów. Jedna warstwa obrazu i dźwięku nakłada się tu na kolejną, podobnie zresztą jak nawarstwiają się wyszczególnione powłoki narracji.* Taśma 35mm, 16mm, Super-8 film – na każdej z osobna fragment Króla, wszystkie razem pogrzebane żywcem w przydomowym zagajniku. W powyższych…

„Lemoniada” – Recenzja (oficjalnego) zwycięzcy festiwalu Ars Independent 2018

„Lemoniada” – Recenzja (oficjalnego) zwycięzcy festiwalu Ars Independent 2018

Gdy przed kilkoma dniami ogłoszono wynik konkursu głównego festiwalu Ars Independent, z ust co po niektórych rozgoryczonych kontemplatorów filmowej formy można było usłyszeć przepełniony cynizmem komentarz, jakoby po raz drugi z rzędu na najbardziej „niezależnym” polskim festiwalu publiczność nagrodziła możliwie najmniej „niezależną” produkcję filmową. Jakkolwiek jednak „pospolitość” Posmaku tuszu (zwycięzca ubiegłorocznej edycji) została zracjonalizowana i zinterpretowana jako jakość dzięki nienagannej kontroli reżysera…

„American Valhalla” – Iggy Pop, Joshua Homme i Post Pop Depression – recenzja

„American Valhalla” – Iggy Pop, Joshua Homme i Post Pop Depression – recenzja

W mitologii greckiej „gigant” uchodził za istotę niepożądaną, powołaną do bycia za sprawą pomyłki i ukonstytuowaną jako wyłom w nieskazitelnej harmonii systemu. Przemocą upuszczona krew wszechboga Uranosa, której giganci zawdzięczają dar swojej potęgi i przekleństwo alternatywnej egzystencji zarazem, uchodzi wtem za symbol pierwotnego nieposłuszeństwa, naznaczający owoce półbożego stworzenia piętnem wiecznej tułaczki po peryferiach i poszukiwań własnej tożsamości w miejscach, gdzie nie dociera idealistyczna boża inżynieria. Giganci…

Ars Independent jako… idealne dzieło sztuki totalnej?

Ars Independent jako… idealne dzieło sztuki totalnej?

Sztuka totalna – obiekt westchnień pokoleń ludzkiego stworzenia. Od najdawniejszych czasów człowiek, którego wedle skrajnie darwinistycznych koncepcji bytu od zwierzęcia odróżnia wyłącznie zdolność wytwarzania kultury, poszukuje sposobu, aby doprowadzić akt własnej kreacji do ujednoliconego, kompletnego stadium. Spopularyzowana przez Richarda Wagnera, a opracowywana już w starożytnym Egipcie, idea Gesamtkunstwerku stanowi zaś najdobitniejszy wyraz tej odwiecznej tendencji – wykorzystanie wielu, często zupełnie odrębnych…

„Krzysiu, gdzie jesteś?” – Recenzja

„Krzysiu, gdzie jesteś?” – Recenzja

Zakładam, że trudno byłoby dziś spotkać osobę, która na jakimkolwiek etapie swojego życia nie miałaby styczności z Kubusiem Puchatkiem. Powołana do życia przez Alana Milne’a postać misia o małym rozumku odpowiada bowiem za wychowanie kilku pokoleń odbiorców kultury – i to nie tylko literackiej, ale również wizualnej. Kubuś i jego przyjaciele doczekali się przecież kilkunastu pełnometrażowych produkcji animowanych i kilku kreskówkowych seriali, które w mniej lub bardziej satysfakcjonujący…

„Jak rozmawiać z dziewczynami na prywatkach” – Recenzja

„Jak rozmawiać z dziewczynami na prywatkach” – Recenzja

Pewnie każdy z nas – drodzy Panowie – zadał sobie kiedyś to pytanie. I choć przychodzi ono zgoła naturalnie, to udzielenie jednoznacznej odpowiedzi nie należy do najłatwiejszych zadań. Osobiście również nie mam chyba zbyt wiele w tej kwestii do powiedzenia… Poza jednym – w tych sprawach nigdy nie idźcie za głosem punka. No chyba, że liczycie na możliwie najbardziej absurdalny trip, o jakim mogliście pomyśleć… Zobacz…

„Le livre d’image” – Recenzja

„Le livre d’image” – Recenzja

Wyobraźcie sobie album ze zdjęciami. Ale nie taki zwykły – jest to album, który posiadacie już od wielu lat, a zbierane w nim fotografie szeregowaliście na zasadzie przypadku raczej aniżeli jakiejś usystematyzowanej metody porządkującej. Zdjęcia te pokazują zaś wszystko to, co swego czasu wpadło wam w obiektyw aparatu – trochę postaci, scenki rodzajowe, wydarzenia waszego życia, a także martwa i ożywiona natura, zdradzająca…

1 2