„Ciemno, prawie noc”, czyli Film, prawie dobry [RECENZJA]

„Ciemno, prawie noc”, czyli Film, prawie dobry [RECENZJA]

W tym czarnym, czarnym lesie jest czarny, czarny dom – w rytm tej koszmarnej rymowanki rzuca się przez sen w swoim rodzinnym domu Alicja Tabor. Mara nocna nawiedza ją po raz kolejny, przypominając traumatyczne dzieciństwo, znaczone chorobą psychiczną matki i obsesją ojca, szukającego zakopanych pereł księżnej Daisy. Niestety nie tylko ona będzie prześladowana przez zjawy, bo i ja od czasu seansu nie potrafię wyrzucić…

„To my” – America U.S. [RECENZJA]

„To my” – America U.S. [RECENZJA]

Z pisaniem na temat nowej produkcji Jordana Peele’a wiąże się pewien instytucjonalny problem. Następuje tutaj wyraźne odróżnienie od jego poprzedniego filmu – To my wymyka się wszelkim schematom poznawczym i szkicom, jakie formułują się podczas seansu. Bo mamy horrorowe oczekiwania wobec pewnych mechanizmów straszących, ale też świadomość nieformalnej tajemnicy poliszynela, że twórca Uciekaj! będzie się prężył ku chwale anturażu rasowego. Może to sprawka,…

„Kapitan”, czyli jak ubiór zmienia człowieka [RECENZJA]

„Kapitan”, czyli jak ubiór zmienia człowieka [RECENZJA]

Kino wojenne niejednokrotnie eksplorowało temat okrucieństw wojny i jednostek, które zostały zmuszone do niemoralnych czynów w imię walki o przetrwanie. Dotychczas nie wkroczyło jednak na pole, na którym stał kiedyś obóz pracy w Emsland, a na którym Robert Schwentke opowiedział historię o ostatnich dniach II wojny światowej i „kapitanie” Heroldzie, który ze zwierzyny – stał się łowcą. Otwierająca scena przedstawia nam właśnie Herolda, dezertera Wehrmachtu, uciekającego przed…

„Złodziejaszki” nie skradły mojego serca [RECENZJA]

„Złodziejaszki” nie skradły mojego serca [RECENZJA]

To fantastyczne, że żyjemy w czasach walki o podstawowe prawa człowieka. Wiele jest jeszcze do zrobienia, ideał zapewne nigdy nie zostanie osiągnięty, ale warto się starać, by każda jednostka miała przypisaną do swojego jestestwa niezbywalną godność, niezależnie od statusu majątkowego, koloru skóry, orientacji seksualnej, wyznawanej religii, a nawet wcześniej popełnionych czynów. Istnieje jednak delikatna różnica między akceptacją a permisywizmem, o której zdaje się zapomniał Hirokazu…

„Leaving Neverland”, czyli koniec z iluzją [RECENZJA]

„Leaving Neverland”, czyli koniec z iluzją [RECENZJA]

W dzieciństwie uwielbiałam Michaela Jacksona. Mój pokój był wypełniony plakatami z podobizną króla popu, a na słuchawkach wiecznie leciał „Thriller”. Pamiętam, gdy rodzice opowiadali mi o zarzutach, które mu postawiono, ale nigdy nie udowodniono. Nie czułam, że wpatruje się w człowieka, który jest zbrodniarzem. Parę lat później, gdy temat zarzutów wciąż powracał jak bumerang a ja powoli zaczynałam wchodzić w większą świadomość popkultury, jakoś bardzo się w niego…

„After Life”, czyli żałoba według Gervaisa [RECENZJA]

„After Life”, czyli żałoba według Gervaisa [RECENZJA]

W świecie komedii XXI wieku próżno szukać tak wpływowych nazwisk jak Ricky Gervais. Często bezczelny, eksplodujący ciętymi puentami, ale zawsze zachowujący zdrowy rozsądek i serce Brytyjczyk zaledwie kilkunastoma odcinkami jednego serialu odmienił oblicze telewizyjnej komedii, jaką znamy i na stałe zapisał się w historii przemysłu rozrywkowego. Było lato 2001 roku, a BBC emitowało rewolucyjny mockument “The Office”, którego echa usłyszeć można…

„Miłość śmierć i roboty”, czyli Netflix tym razem trafia w dziesiątkę [RECENZJA]

„Miłość śmierć i roboty”, czyli Netflix tym razem trafia w dziesiątkę [RECENZJA]

Pomysł na to, co ostatecznie przybrało formę serialu Miłość, śmierć i roboty i wylądowało w piątek na Netfliksie, w głowach Tima Millera (uznanego twórcy efektów specjalnych oraz reżysera pierwszej części Deadpoola) i Davida Finchera kiełkował już od bardzo długiego czasu. W marcu 2008 roku świat obiegła informacja o planowanych przez obu tych panów próbach stworzenia filmowej antologii science-fiction inspirowanej popularnym (i mającym duży wpływ na dorastanie Millera)…

O reżyserze, filmie i pokoleniu, których nie ma

O reżyserze, filmie i pokoleniu, których nie ma

Przeminęło małe miasteczko, w którym żyłem, przeminęła moja młodość. Andrzej Barański Lata 60-te. Prowincja jakich w Polsce wiele. Słońce w zenicie może świadczyć tylko  o jednym – za chwilę na opustoszały peron wjedzie pociąg, wypełniony spragnionymi nowych przeżyć studentkami i studentami. Z tego też względu z drzwi okolicznego baru, jak wilki, wyłania się Admirał wraz ze swoją wygłodniałą sforą. Wakacje to ich okres…

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 45