„Samui Song” – Recenzja

„Samui Song” – Recenzja

Pen-Ek Ratanaruang powrócił z nowym projektem i standardowo, nie zjedna on sobie wszystkich widzów. Reżyser, który spopularyzował kino tajskie w Europie i Ameryce (wraz z Apichatpongiem Weerasethakulem), słynie z twórczości dość ciężkiej w odbiorze i Samui Song nie odstępuje od tej reguły. To film, którego szkic fabularny inspirowany jest dziełami Hitchcocka oraz klasycznymi kryminałami (z „Podwójnym ubezpieczeniem” na czele), ale korzystający też z surowej estetyki Grand Guignol, o nielinearnej, poszatkowanej…

„Polar” – zabójcze pośladki Madsa Mikkelsena [RECENZJA]

„Polar” – zabójcze pośladki Madsa Mikkelsena [RECENZJA]

To, co zostawił w moim umyśle Polar, to koszmary najgorszego sortu, które powinno zostać uznane za straszak dla dzieci niesłuchających swoich rodziców. Czasami jest tak, że im bardziej czegoś chcemy, tym bardziej rozczarowuje nas efekt końcowy. Bo chociaż już po pierwszych zwiastunach można było  przewidywać całkowitą klęskę ekranizacji komiksu Victora Santosa, to czemu nie miałby wyjść z tego przynajmniej solidny quillty pleasure? Wszak Mads Mikkelsen to…

„Cola de Mono”, czyli „teenage nightmare” [RECENZJA]

„Cola de Mono”, czyli „teenage nightmare” [RECENZJA]

Chile, połowa lat osiemdziesiątych. Nastoletni bracia, Borja i Vicente, szykują się do obchodów Bożego Narodzenia. W ich domu nie panuje świąteczna atmosfera – chyba, że za taką uznamy wspólny wieczór przy wysokoprocentowym trunku i paczce papierosów. Tytułowy cola de mono to tradycyjny drink, powstały na bazie pisco, jajek oraz kakao. Gdy owdowiała matka miesza tabletki z alkoholem i zapada w wigilijny sen, jej synowie oddają się nocy….

„Maria, królowa Szkotów” – umarła (z nudy) królowa, niech żyje królowa! [RECENZJA]

„Maria, królowa Szkotów” – umarła (z nudy) królowa, niech żyje królowa! [RECENZJA]

Pisanie recenzji filmowych bywa zajęciem niewdzięcznym, zwłaszcza gdy wiąże się z koniecznością udania się na seans, który gdyby nie obowiązek napisania tekstu omijalibyśmy szerokim łukiem. Tak było w moim przypadku przy okazji Diablo. Wyścig o wszystko i dlatego myślałem, że następująca tydzień później premiera Marii, królowej Szkotów będzie miłym powrotem do uczucia dopieszczenia przez dobrodziejstwa współczesnego, profesjonalnego kina na wysokim poziomie. Na papierze wszystko prezentuje się doskonale:…

„Miszmasz, czyli Kogel Mogel 3”, albo „M jak miłość wg Gaspara Noé” [RECENZJA]

„Miszmasz, czyli Kogel Mogel 3”, albo „M jak miłość wg Gaspara Noé” [RECENZJA]

Pierwsze wspomnienie pamiętam jak przez mgłę. Słabo odbierający telewizor kineskopowy na strychu campingowej świetlicy, niedomagające już PRL-owskie głośniki i jeden kanał na krzyż. Cowieczorny wspólny obozowy seans stanął wówczas pod znakiem klasycznej komedii, jaką niewątpliwie jest Kogel Mogel. Parę miesięcy później do zestawu – już na bardziej przyswajalnym technicznie gruncie – dołącza druga część – Galimatias, którą to obejrzę jeszcze, często nie…

„Złe wychowanie Cameron Post” [RECENZJA]

„Złe wychowanie Cameron Post” [RECENZJA]

Wszystko wskazuje na to, że Sofia Coppola mogła trafić w samo sedno, gdy w swoim pełnometrażowym debiucie – „Przekleństwach niewinności” – umieszczała słynny dialog w szpitalu. Samo bycie trzynastoletnią dziewczynką to wystarczający powód, by patrzeć na swoje życie przez szare okulary. No, to nie musi być dokładnie ten wiek i dokładnie ta płeć, a puenta nie zawsze jest aż tak przygnębiająca, ale chodzi o samą ideę….

Ága, czyli świat cichej tragedii [RECENZJA]

Ága, czyli świat cichej tragedii [RECENZJA]

Podobno miejscem akcji filmu jest Jakucja, choć to zagadka z gatunku nierozwiązywalnych, chyba że kojarzy się język, za pomocą którego porozumiewają się bohaterowie. Jedno jest pewne: Nanook (Mikhail Aprosimov) i Sedna (Feodosia Ivanova) mieszkają na końcu świata, w krainie skutej lodem, gdzie naprawdę raki zimują. Gdzie nie spojrzeć, tam rozciąga się widok oślepiającej bieli śniegu, następnie delikatnie przechodzącej w błękit nieba. Nie ma…

„Brexit” jako wojna obywatelska… [FELIETON]

„Brexit” jako wojna obywatelska… [FELIETON]

Podczas gdy przyszłość Brexitu jest niepewna niczym rząd Theresy May, HBO funduje nam owoc swojej kolaboracji z Channel 4. Brytyjska produkcja, dla mnie przynajmniej, okazała się czymś o wiele dobitniejszym niż wiotką egzegezą brexitowskiej kampanii sprzed zaledwie paru lat. Prolog filmu, przedstawiony jako pięć równolegle retrospektywnych scen z udziałem protagonisty, rozwiewa grający go Benedict Cumberbatch, który bezkompromisowo i dramatycznie zwiastuje…

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 45