„James Bond” okiem Filmawki – Najlepsze utwory z serii o Agencie 007

Nowy format Filmawki, mówiący o seriach filmowych. Bo jak wiadomo, właśnie na tym stoi kino popularne – na franczyzach zarabiających swoje – ale także i one mają swój udział w kreowaniu wyobraźni późniejszych twórców. Głównie dlatego, że są po prostu popularne i stosunkowo łatwo dostępne. Warto więc taki cykl rozpocząć czymś szeroko znanym, prawda?

Aby łatwo i przyjemnie zacząć, stworzyliśmy listę, naszym subiektywnym zdaniem, najlepszych utworów z filmów o agencie 007, którego czołówki są już swoistym znakiem rozpoznawczym. Po każdym z utworów znajdziecie odsyłacz do utworu w serwisie Spotify – w sam raz by odsłuchać podczas lektury.


#6 Diamonds Are Forever w wykonaniu Shirley Bassey

Uwodzący utwór o miłości do tych szlachetnych kamieni – połączony z nieskazitelnym, lecz wyrazistym głosem walijskiej piosenkarki wspaniale dopełnia cały film, który był udanym zwieńczeniem dla Seana Connerego jego przygody z postacią Bonda. Orkiestra pod batutą Johna Barryego, odpowiedzialnego za muzykę już od samego początku utworu zapowiada niezwykłą muzyczną podróż, której upiększeniem jest delikatna gitara pobrzmiewająca w tle.


#5 Tomorrow Never Dies w wykonaniu Sheryl Crow

Tytułowy utwór z Jutro Nie Umiera Nigdy, w wykonaniu Sheryl Crowe, zajął w naszym zestawieniu 5. miejsce. Piosenka ta, utrzymana w nastroju typowym dla filmów szpiegowskich, z niesamowitym głosem Sheryl Crow, idealnie pasuje do franczyzy Bonda. Szkoda tylko, że film, w którym się pojawiła, można uznać w najlepszym wypadku za przeciętny, a sama piosenka, wraz z otwierającą film sekwencją, jest jednym z jego najjaśniejszych (o ile nie najjaśniejszym?) punktów. Potwierdzić to mogą nominacje do takich nagród jak Złoty Glob czy Saturn w kategorii najlepszej piosenki.


#4 You Know My Name w wykonaniu Chrisa Cornella

Mocny (jak na standardy serii) utwór, już z miejsca wprowadza nas w pomysł twórców na nowego odtwórcę roli Jamesa Bonda. Gitarowe otwarcie utworu oraz szlachetny lecz zdecydowanie męski wokal nieodżałowanego Chrisa Cornella są wręcz odzwierciedleniem zwierzęcej siły, lecz jednocześnie (oczywiście kiedy trzeba) szarmanckiej ogłady głównego bohatera. Utwór będący muzycznym dowodem na przeniesienie akcentów i niejako powtórnej próby definicji Bonda. Podobnie jak podczas miejsca piątego – Saturna za najlepszą piosenkę nie daje się za chwytliwe melodyjki.


#3 You Only Live Twice w wykonaniu Nancy Sinatry

Na najniższym stopniu podium ląduje Nancy Sinatra. Wciąż mam przed oczami intro do filmu Żyje Się Tylko Dwa Razy, w czasie którego usłyszymy ten przeszywający wokal. Cała piosenka utrzymana jest w spokojnym, nostalgicznym wręcz klimacie, idealnie pasującym do stylu filmu, którego akcja dzieje się w głównej mierze w Japonii. Melodia rozpoczynająca utwór jest znana chyba każdemu, niezależnie od znajomości filmów z uniwersum Jamesa Bonda. Nancy udowodniła tą piosenką, że może dumnie nosić swoje nazwisko.


#2 Skyfall w wykonaniu Adele

Kiedy taki muzyczny talent jak Adele bierze się za utwór do Bonda, jedno jest pewne – nie uznajemy półśrodków. Wspaniały utwór-monument, będący niczym sentymentalne wspomnienie lepszych czasów dla głównego bohatera. Pozostaje nam jedynie wraz z Adele zaśpiewać po raz kolejny wersy, w których piosenkarka bawi się z wymową utworu Chrisa Cornella:

You may have my number.
You can take my name.
But you’ll never have my heart.

Moje serce już ma.


#1 The Man with the Golden Gun w wykonaniu Lulu

Wiele osób zapewne oburzy fakt, że pierwsze miejsce w naszym zestawieniu zajmuje utwór nie kogoś innego (na przykład Tiny Turner), a właśnie szkockiej piosenkarki Lulu. W końcu The Man with the Golden Gun nie zdobyło ani Oscara za najlepszy utwór oryginalny, ani nawet nominacji do tej nagrody, w przeciwieństwie do paru innych piosenek nagranych do filmów o brytyjskim szpiegu.

The Man with the Golden Gun to kwintesencja Bonda. Muzyka, skomponowana przez Johna Barryego, idealnie komponuje się ze słynnym, również napisanym przez niego, motywem przewodnim serii. Wokal Lulu świetnie do niej pasuje, uzupełniając ją i dając przy tym jedną z najbardziej „bondowskich” piosenek, jaką miałem okazje usłyszeć. Jestem przy tym pewny, że gdy ktoś usłyszy ją teraz po raz pierwszy, od razu skojarzy ją właśnie z tą franczyzą.


Wyróżnienia specjalne


Goldfinger w wykonaniu Shirley Bassey

Na specjalne wyróżnienie w naszym zestawieniu zasłużyła Shirley Bassey ze swoją piosenką do trzeciego oficjalnego filmu o Jamesie Bondzie. Walijska piosenkarka, która zaśpiewała również znajdującą się na szóstym miejscu rankingu piosenkę Diamonds are Forever oraz później do filmu Moonraker, stworzyła bardzo charakterystyczny utwór, będący znakomitą wizytówką jednego z najlepszych filmów o Jamesie Bondzie. Czy wymaga to dalszego komentarza?


The Living Daylights w wykonaniu grupy a-ha

Utwór do pierwszego filmu z Timothym Daltonem był jednocześnie jednym z pierwszych, w którym nie usłyszeliśmy damskiego wokalu. Oczywiście nie ma się czego bać – wciągająca i intrygująca kompozycja norweskiej grupy idealnie komponuje się z filmem W Obliczu Śmierci.


Zapewne nikt nie będzie miał nam za złe, że nie wzięliśmy pod uwagę utworów Sama Smitha oraz Madonny. Tekst powstał przy współpracy z Bartkiem Rusek, jednym z członków naszego wsparcia merytorycznego.


James Bond powróci
W tekście o najlepszych antagonistach.

 

Plakatowy wariat, poszukiwacz neonów i estetyki łączącej się z soundtrackiem wbijającym się w umysł. Bezwstydny, lecz początkujący otaku.

Recenzent i badacz kina słoweńskiego, poza tym fan dorobku autorskiego takich reżyserów jak Fellini czy Scorsese. Językoznawca, obecnie student filologii słowiańskiej.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.