Powtórka do matury – polecane adaptacje lektur podstawowych

Wielu z was zapewne obgryza teraz paznokcie, walcząc z Adamem Mickiewiczem, Juliuszem Słowackim czy Bolesławem Prusem na trzy tygodnie przed egzaminem, który w oczach wielu jest najważniejszym testem waszej edukacji – maturą. I w tym momencie pojawiam się ja, z szybkim przeglądem najlepszych adaptacji lektur z puli matury podstawowej – cobyście nie musieli czytać samych streszczeń, a i mogli połączyć miłe z pożytecznym.

  1. KRÓL EDYP / ANTYGONA Sofoklesa – „Król Edyp” w reżyserii Gustawa Holoubka 
    W wielorakich adaptacjach dramatu antycznego, na pierwszy plan – szczególnie jeśli chodzi o zgodność z lekturą – wychodzi Teatr  Telewizji z 2005 roku. Holoubek pozostaje wierny oryginałowi – wystawianemu w jednym z lepszych przekładów – w szczególności zasadom antycznego teatru (zasada Trzech Jedności!). W roli głównej ulubieniec Filmawki – Piotr Fronczewski. Przy okazji – zdecydowanie odradzam oglądanie wersji Pasoliniego jako adaptacji, bo w swoim „Królu Edypie” Włoch całkowicie zmienia zasady dramatu antycznego.

    Fot. Teatr Telewizji TVP z roku 2005

     

  2. BOGURODZICA – „Krzyżacy” w reżyserii Aleksandra Forda 
    Jeśli ktoś chce upiec dwie pieczenie na jednym ogniu i przypomnieć sobie powieść historyczną oraz jedną z najważniejszych pieśni w historii naszej rodzimej literatury, to nie ma lepszej pozycji niż „Krzyżacy Forda. Trzeba jednak zaznaczyć, że produkcja Forda jest strasznie siermiężna i trudna w odbiorze. Sama „Bogurodzica” pojawia się przed Bitwą pod Grunwaldem.

    Krzyżacy – reż. Aleksander Ford

     

  3. MAKBET / HAMLET William Shakespeare – „A performance of Macbeth” w reżyserii Philipa Cassona
    Brytyjski klasyk – jak wiadomo – na ekranach kin, czy deskach teatru pojawiał się tysiące razy. Problem z Szekspirem jest taki, że najlepiej wypada w tradycyjnym dla siebie środowisku – deskach National Theatre w Londynie. „A performance of Macbeth” jest nagraniem jednej z bardziej docenionych teatralnych adaptacji, z rolą życia Judi Dench jako Lady Macbeth. W tytułowego bohatera wciela się legendarny Ian McKellan. Jeśli jednak chcielibyście sięgnąć po prawowity film, to z ręką na sercu mogę polecić „Makbeta” w reżyserii Orsona Wellesa, który za cel postawił sobie wierne przełożenie dialogów na ekran – co w przypadku Szekspira jest rzadkością.

    „A Performance of Macbeth” – BBC

     

  4. DZIADY Adam Mickiewicz – „Lawa. Opowieść o Dziadach Adama Mickiewicza” w reżyserii Tadeusza Konwickiego 
    Ostatni film polskiego mistrza – zarówno literackiego, jak i filmowego – to ukłon w stronę legendarnego dramatu romantycznego naszego wieszcza. Połączenie wszystkich części, częściowe nawiązania do współczesności (Konwicki tworzył „Lawę..” w momencie przemian w naszym kraju) powodują, że Mickiewicz i jego dialogi stają się znacznie bardziej przyswajalne i zrozumiałe. Oczywiście na potrzebę produkcji twórca musiał trochę poucinać – nie mamy ustępu z II części, nie mamy „Widzenia Ewy”, a niektóre dialogi zostały nieznacznie poskracane. Jednak cała esencja III i IV części zostaje, szczególnie mistrzowsko zagrana – przez Gustawa Holoubka – Wielka Improwizacja, która z miejsca staje się jednym z najlepszych występów aktorskich w naszej kinematografii.

    Kadr z filmu „Lawa” – reż. Tadeusz Konwicki

     

  5. PAN TADEUSZ Adam Mickiewicz – „Pan Tadeusz” w reżyserii Andrzeja Wajdy
    Trudno o bardziej typowy przykład nurtu lekturowego w polskiej kinematografii. Produkcja, w której to Wajda chciał pokłonić się swojemu mistrzowi, produkcja, która chodziła za nim od dłuższego wówczas czasu. Wajda, swoimi mistrzowskimi kadrami, udanie tchnął życie w Mickiewiczowskie opisy, które dla wielu były najbardziej odrzucające w samej lekturze. Aktorzy – może poza wątpliwym Bogusławem Lindą jako Księdzem Robakiem – są dopasowani niemal perfekcyjnie. Wątpliwości można mieć co do zachwianej momentami chronologii, czy skrótów fabularnych, których jednak nie dało się uniknąć. Jest to film daleki od perfekcji, ale dla ludzi, którzy chcę przypomnieć sobie dzieło Mickiewicza, czy też po prostu muszą sięgnąć po nie po raz pierwszy, dzieło Wajdy może być ostatnią i jedyną deską ratunku.

    Kadr z filmu „Pan Tadeusz” – reż. Andrzej Wajda

     

  6. LALKA Bolesław Prus – „Lalka” w reżyserii Wojciecha Jerzego Hasa 
    O ile nazwisko Hasa może z początku prowokować pytanie o wierność adaptacji to już recenzje z 68′ rozwiewają wszystkie wątpliwości. Has został oskarżony o zbytnią wierność oryginałowi, bardziej ilustrowanie książki niż opowiadanie własnej opowieści o Wokulskim. I o ile człowiek może zastanawiać się, na ile wierność Prusowi zaszkodziła samej produkcji, o tyle wy – Maturzyści – tylko na tym zyskacie. Na plus pani Beata Tyszkiewicz w głównej roli.

    Kadr z filmu „Lalka” – reż. W.J.Has

     

  7. ZBRODNIA I KARA Fiodor Dostojewski – „Zbrodnia i Kara” w reżyserii Leva Kulidzhanova
    Siermiężna, ale idealna ekranizacja wielkiego dzieła Dostojewskiego. Dla wielu będzie wzorem dla naśladowania przy późniejszych podejściach do przedstawienia mistrza pióra na wielkim ekranie. Dodatkowo Taratorkin jako Raskolnikov to prawdopodobnie najlepsze przedstawienie tej postaci w historii. W ostateczności można sięgnąć też po polską wersję z Andrzejem Sewerynem.

    Kadr z filmu „Zbrodnia i Kara” Leva Kulidzhanova

     

  8. JĄDRO CIEMNOŚCI Joseph Conrad – „Jądro Ciemności” w reżyserii Nicolasa Roega 
    O ile „Czas Apokalipsy” to film wybitny i idealny, to dla ludzi, którzy z książką Conrada nie mieli za wiele wspólnego znacznie lepiej sięgnąć po gorszą wersję filmowo, ale lepszą ekranizacyjnie, autorstwa Roega. Szczególnie warto dla dwóch pierwszoplanowych aktorów – zaskakująco dobrego Malkovicha i Tima Rotha, który pozostaje najbardziej niedocenianym aktorem. Ale, swoją drogą, „Jądro Ciemności” najlepiej przeczytać, bo żaden film nie odda klimatu książki Conrada.

    Kadr z filmu „Jądro Ciemności” w reżyserii N.Roega

     

  9. WESELE Stanisław Wyspiański – „Wesele” w reżyserii Andrzeja Wajdy 
    I tu pojawia się problem. Z jednej strony film Wajdy jest świetny i czuć w nim miłość do oryginału, z drugiej jest stuprocentową adaptacją, która miejscami zmienia chronologię, ucina dialogi, a w innych dodaje wiele od siebie. Czy Wajdowskie „Wesele” jest stworzone dla człowieka, który nie ma pojęcia o oryginale? – raczej nie. Trzeba mieć świadomość kto jest kim, czemu się tak zachowuje, a to wyciągniemy albo z desek Teatru Starego w Krakowie, albo z samego oryginału – niestety.

    Kadr z filmu „Wesele” w reżyserii Andrzeja Wajdy

     

  10. LUDZIE BEZDOMNI Stefan Żeromski – „Doktor Judym” w reżyserii Włodzimierza Haupe 
    Prawdopodobnie najgorszy film z całej listy, który oprócz strasznej strony technicznej, pozostaje dość wierny powieści Żeromskiego. Na wielki plus jedynie Jan Englert w tytułowej roli, ale przed seansem, naprawdę rozważcie czy nie lepiej tej książki przeczytać.

    Kadr z filmu „Doktor Judym” – Studio Filmowe KADR

     

    LEKTURY NIEOBOWIĄZKOWE I ICH MNIEJ LUB BARDZIEJ LUŹNE EKRANIZACJE
    „Proces” Franz Kafka – „Proces” Orson Welles
    „Ferdydurke” Witold Gombrowicz – „30 Door Key” Jerzy Skolimowski
    „Chłopi” Władysław Reymont – „Chłopi” Jan Rybkowski
    „Łagodna” Fiodor Dostojewski – „Łagodna” Piotr Dumała
    „Sanatorium pod Klepsydrą” Bruno Shulz – „Sanatorium pod Klepsydrą” Wojciech Jerzy Has
    „Rok 1984” George Orwell – „1984” – Michael Radford
    „Imię Róży” Umberto Eco – „Imię Róży” Jean Jaques Annaud
    Twórczość Mirona Białoszewskiego – „Parę osób, mały czas” Andrzej Barański

    Kadr z filmu „1984” w reżyserii M.Radforda

POWODZENIA NA MATURZE!

Nieudana wersja Warlikowskiego, w chwilach wolnych od żartów z problemów pierwszego świata i nagłaśniania koncertów, ogląda palące stodoły Tarkowskiego. A na poważnie – kocha Włochy, Lyncha, Linklaterowską stylistykę i filmy o niczym i miłości. Muzycznie utknął na mixie Collinsa z Radiohead. Prywatnie marzy o ciepłej kawie, książce i uśmiechu osoby obok.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.