Jak wytresować smoka 3 – siła przyjaźni [RECENZJA]

Jak wytresować smoka 3 – siła przyjaźni [RECENZJA]

O animowanej tresurze pewnego uroczego smoka dowiedziałem się jak zawsze z ogromnym opóźnieniem. Oczywiście, już w 2010 roku byłem świadomy istnienia takiej produkcji, ale czy wtedy zawracałem sobie nią głowę? Zresztą, taka moja przypadłość – o dobrych produkcjach dowiaduję się ostatni, a później samotnie wyczekuję czwartego czy piątego filmu z serii licząc, że tym razem moja wyprawa do sali pachnącej popcornem i zużytymi fotelami okaże się owocną….

„Gloria Bell”, czyli Dyskretny urok rozwódki [RECENZJA – IFFR 2019]

„Gloria Bell”, czyli Dyskretny urok rozwódki [RECENZJA –  IFFR 2019]

Rutyna. Poranna podróż do pracy samochodem, śpiewając do rytmu łzawych przebojów z lat 80’tych. Nerwowe palenie papierosa w ukryciu, unikając wzroku i potępienia otoczenia. Dorosłe dzieci, ignorujące rodziców z dnia na dzień. Skąpany w neonowych światłach wieczór na dyskotece, gdzie popijając drink za drinkiem budzi się nadzieja, że tym razem ktoś na Ciebie spojrzy i rozgorzeje płomień pożądania. Puste łóżko i wrzaski chorego psychicznie sąsiada późną nocą. Gloria. Gloria…

„Planeta singli 3” czyli „Wesele” Chacińskiego [RECENZJA]

„Planeta singli 3” czyli „Wesele” Chacińskiego [RECENZJA]

Podręcznik do podstaw kinematografii mówi, że każda romantyczna historia musi zakończyć się albo gorącym pocałunkiem w świetle gwiazd, albo ślubem i hucznym weselem. Jako że główni bohaterowie „Planety Singli” pierwszy finał mają już za sobą (w końcu białorycerski Maciej Stuhr na koniu zapisał się złotymi zgłoskami w historii rodzimych rom-komów), zwieńczeniem opowieści o Tomku Wilczyńskim i Ani Kwiatkowskiej musiało być powiedzenie sakramentalnego „tak”. Z tego też względu reżyserowie…

„Velvet Buzzsaw”, czyli aksamitna masakra [RECENZJA]

„Velvet Buzzsaw”, czyli aksamitna masakra [RECENZJA]

Z każdym nowym projektem ozdobionym wielkimi nazwiskami, a jednocześnie lądującym bezpośrednio na Netfliksie wiąże się doza ryzyka. Czy tym razem twórcy faktycznie wykroczyli poza ramy kinowego dyskursu, czy może ich średniej jakości produkt zwyczajnie nie poradziłby sobie w finansowej machinie standardowej dystrybucji? „Nie ma sztuki bez śmierci” – tak głosi tatuaż jednej z bohaterek nowego filmu Dana Gilroya. Chciałoby się nawiązać tu…

„Anioł” – Śmierć ma piękne oczy [RECENZJA]

„Anioł” – Śmierć ma piękne oczy [RECENZJA]

Szarmancki uśmiech, lekko zmierzwione włosy, tlący się w kąciku ust papieros, dwa pistolety za pazuchą, a w ręce skradzione klejnoty. W ten sposób Carlito będzie przemierzał ulice Buenos Aires przez większość 1971 roku, kiedy to dokona 17 kradzieży, zabije 11 osób, by potem szelmowskim krokiem przekroczyć próg klubu i bawić się do rana przy akompaniamencie whiskey i tanga. A przecież zdawać by się mogło, że samozwańczy „boski…

„Mirai” – wszystko zostaje w rodzinie [RECENZJA]

„Mirai” – wszystko zostaje w rodzinie [RECENZJA]

Przez bardzo długi czas czułem niechęć do japońskiego kina animowanego. Nie była ona czymś uwarunkowana, raczej stała się stałą i niezmienną cechą mojego „gustu” filmowego. Wtem pojawił się serial „Violet Evergarden”, a wraz z czekaniem na kolejny odcinek, rodziła się moja miłość do anime. Od tego czasu minął już rok, a mój zapał do poznawania nowych historii opowiadanych przez twórców z Kraju Kwitnącej Wiśni nie wygasł. Wręcz…

„Heavy Trip”, czyli komedia, od której śmieszniejszy jest najmniej wyszukany slapstick [RECENZJA]

„Heavy Trip”, czyli komedia, od której śmieszniejszy jest najmniej wyszukany slapstick [RECENZJA]

Kojarzycie sytuację, gdy podczas wyjątkowo nużącego/żenującego/słabego (niepotrzebne skreślić) seansu z nadzieją, ale i często też z rozczarowaniem, spoglądacie na zegarek licząc, że do jego zakończenia pozostały już tylko minuty? Mam nadzieję, że tak, bo na podobnych zasadach (jeśli się zdecydujecie, a od tego będę starał się was odwieść) może wyglądać wasz kontakt z Heavy Trip. Z tą tylko różnicą, że zamiast zegarka, nerwowo będziecie wertować kartki kalendarza, gdyż nierozłączną…

„Polar” – zabójcze pośladki Madsa Mikkelsena [RECENZJA]

„Polar” – zabójcze pośladki Madsa Mikkelsena [RECENZJA]

To, co zostawił w moim umyśle Polar, to koszmary najgorszego sortu, które powinno zostać uznane za straszak dla dzieci niesłuchających swoich rodziców. Czasami jest tak, że im bardziej czegoś chcemy, tym bardziej rozczarowuje nas efekt końcowy. Bo chociaż już po pierwszych zwiastunach można było  przewidywać całkowitą klęskę ekranizacji komiksu Victora Santosa, to czemu nie miałby wyjść z tego przynajmniej solidny quillty pleasure? Wszak Mads Mikkelsen to…

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 25