„Szczęśliwy Lazzaro” [RECENZJA]

„Szczęśliwy Lazzaro” [RECENZJA]

Lazzaro (Adriano Tardiolo) nie ma łatwego życia, mimo że sam o tym nie wie. Lazzaro przenieś babcię, zajmij się taczką, przynieś, podaj, pozamiataj; każdy w dowolnym momencie wydaje mu polecenia, a on spełnia je bez mrugnięcia okiem, bez chwili zawahania. Czy to kwestia wychowania, czy wrodzonych predyspozycji, tego widz się nie dowie. Będzie tylko obserwować, jak kolejni członkowie zapomnianej przez świat wioski…