AudiowizualniKulturaMuzyka

1988 i jego ulubione filmy | Audiowizualni #2

Maciej Kędziora
1988
fot. Piotr Pytel

Audiowizualni to seria trzech stałych pytań do bliskich nam artystów i artystek muzycznych. Pytamy o ich gust filmowy, ulubione teledyski i wymarzoną współpracę z reżyserem lub reżyserką.

Ostatnio na naszych łamach gościliśmy Natalię Nykiel, a dziś na pytania odpowie Przemysław Jankowiak, znany jako 1988.

1988 to jeden z najważniejszych polskich producentów muzycznych, współtwórca duetu Syny (wraz z Piernikowskim), współzałożyciel wytwórni muzycznej Latarnia, autor znakomitych elektronicznych albumów takich jak “Gruda”. Współpracował z takimi artystami i artystkami jak Pezet, Rosalie i Włodi, a ostatnio stworzył linię melodyczną do jednego z najlepszych Hot16Challenge autorstwa Brodki.

27 marca premierę miał jego najnowszy solowy album “Ring the alarm”.


1. Jakie jest Twoje TOP 5 filmów i dlaczego są Tobie najbliższe?


Moje TOP 5, jakbyś mnie spytał jutro, byłoby pewnie inne.

Nie chcę tu “zajarmuschować” za bardzo, bo jestem chyba jednym z największych ultrasów tego reżysera, top5 spokojnie mógłbym zapełnić jego filmami, ograniczę się do dwóch. Inaczej niż w raju to dla mnie absolutnie kultowy obraz, który wpłynął na mnie znacząco. Lekko-gorzki film o drobnych marzeniach, kino medytacyjne ze świetnymi kadrami, które mógłbym oprawić w ramkę. Film, który włączam sobie dla relaksu, tak jak muzykę – nie muszę go oglądać już w całości, znam go na pamięć, ale sprawia mi przyjemność, inspiruje na co dzień.

Drugim jego filmem jest Ghost Dog. Jako fan zarówno Wu-Tang Clanu jak i Jarmuscha jest to dla mnie uczta. Jarmusch w każdym filmie jest bardzo muzyczny, ale w tym połączenie muzyka-film na każdym poziomie jest epickie. Do tego masa nawiązań do kina samurajskiego i gangsterskiego, samplowanie scen z filmów. Rozkładając Ghost Doga na części pierwsze można zajść naprawdę daleko od świetnego freejazzowego numeru “Numba One” Andrew Cyrille’a i Jeanne Lee po filmy jak Le Samourai z Delonem, czy Branded To Kill (wysamplowana scena strzału przez rurę odpływową).

Jednym z moich ulubionych filmów jest Żyć własnym życiem Godarda – głównie ze względu na formę, to w jaki sposób operuje ciszą, prostymi scenami, bardzo fascynuje mnie sound design w tym filmie. Subtelność w symbolice, metaforach to w dzisiejszym kinie rzadkość, w tym filmie jest to dopracowane do perfekcji. No i Anna Karina zagrała w nim niesamowicie.

Łowca androidów – film arcydzieło, który wykracza po za gatunek Sci-Fi, wizualnie mocno inspirowany kinem noir, fabułą bardzo głęboki i wzruszający. Soundtrack jest oczywiście genialny. Nie potrafię opisać go inaczej niż takimi banałami. Jak wracam do książek Dicka, to bardzo często przez pryzmat klimatu Blade Runnera.

Gattaca – Nie wiem, czy to moje top5, na pewno widziałem lepsze filmy, mógłbym tu umieścić Nienawiść, Fargo, Wstręt, czy Rashomona. Ale ten film mnie jakoś dziwnie wciągnął, nie jest arcydziełem, ale ma w sobie jakiś magnetyzm i jest po prostu piękny. Dobrze koresponduje z Blade Runnerem.


2. Ulubione teledyski (głównie pod względem wizualnym) i dlaczego?


Zomby – With Love | Klip, który jest zbiorem współczesnych obrazów wzorowanych na klasyce, świetnie dobrani aktorzy i sceny, dobra gra światłem i detalami. Bardzo fotograficzny klip.

Massive Attack – Just a Matter of Time | Tak naprawdę, to film krótkometrażowy promujący płytę Blue Lines. Obraz codzienności typów z Bristolu, w którym odnajduję trochę podobieństw do Inaczej niż w raju. Lubię go za prostotę i lekko senny, czy nawet surrealistyczny momentami klimat.

Das EFX – Baknaffek | Ogólnie często odpalam playlisty z klipami ze złotej ery hip-hopu, wszystkie zlewają mi się trochę w jednolitą masę od której kipi rapowym klimatem. Jednym z moich ulubionych klipów w konwencji typowo rapowej jest właśnie ten. Nie wiem dlaczego, ma po prostu dobry vibe z Nowym Jorkiem w tle i charyzmą raperów. Scena w metrze, pod sklepem, przy boisku szkolnym. Czasem nic mi więcej nie potrzeba.


3. Do filmu, którego z reżyserów/której z reżyserek chciałbyś skomponować muzykę/napisać piosenkę?


Najchętniej do swojego filmu, albo jakiejś produkcji którą byśmy zrealizowali wspólnie z Robertem Piernikowskim. Od zawsze marzy nam się praca z filmem, a nasza muzyka chyba tego potrzebuje. Do tego oczywiśćie na pewno nie pogardziłbym Jarmuschem, Tarantino, Von Trierem czy Lynchem. Wiem, że też jest sporo ciekawych wschodzących polskich filmowców, ale ja się boję trochę polskiego kina, jednak dużo mnie w nim rozczarowuje… ale kto wie, lubię np. rzeczy Jagody Szelc, czy Smarzowskiego.

Jedna odpowiedź do ““Córka Draculi” – Chrońcie swoje niewiasty przed lesbijką o ostrych kłach [CAMPING #64]”

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.