“Baba is You” – Nie odpowiadają ci zasady? Przesuń je! [RECENZJA]

“Baba is You” – Nie odpowiadają ci zasady? Przesuń je! [RECENZJA]

Wśród twórców gier indie istnieje pewna mądrość – próbując stworzyć grę, staraj się stworzyć jak najbardziej prosty koncept z możliwych, a następnie… obróć go na głowie! „Baba is You” to gra przypominająca produkt z zawodów pt. „Games done quick” – jest prosta, dosadna i kompletnie nieprzewidywalna, zaskakując gracza i prawdopodobnie również twórców swymi możliwościami. Co jest podstawą rozgrywki w „Baba is You”?…

“Portret kobiety w ogniu”, czyli szum morza, blask ogniska, piękno kina [RECENZJA]

“Portret kobiety w ogniu”, czyli szum morza, blask ogniska, piękno kina [RECENZJA]

Delikatne pociągnięcia ołówka po płótnie. Najpierw ramiona, barki, tułów i reszta sylwetki. Potem rysy twarzy, najważniejsze policzki – to one wyznaczają karnację całego, malowanego ciała. Wreszcie oczy, warunkujące nastrój całego portretu – parę pociągnięci pędzla decyduje czy kreślona na płótnie osoba będzie szczęśliwa, zła, rozczarowana. Ale choć każda z uczennic będzie malowała swoją instruktorkę Marianne, której rysy ciała obejmują większość płócien, echem…

“Solid Gold”, czyli król wybrzeża na glinianych nogach [RECENZJA]

“Solid Gold”, czyli król wybrzeża na glinianych nogach [RECENZJA]

Przesadą nie będzie stwierdzenie, że Solid Gold napędzał i kreował atmosferę i napięcia wokół 44. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Szokujące, wtorkowe wycofanie wielkiej produkcji Jacka Bromskiego w iście westernowym stylu za pięć dwunasta, zostało przyćmione jeszcze bardziej zaskakującym, precedensowym przywróceniem go w piątek po południu. Szkoda tylko, że najszerzej dyskutowany film okazał się dziełem nie tylko niespełnionym i poszukującym swojej tożsamości, ale i koszmarnie złym. Przeczytaj…

„Gniazdo kolibra”, czyli dom zalany samotnością [RECENZJA]

„Gniazdo kolibra”, czyli dom zalany samotnością [RECENZJA]

Bezsilność i samotność przenikające się wzajemnie to chleb powszedni wielu dzieci. Czternastoletnia Eunhee doświadcza ich w domu zajmowanym przez swoją dysfunkcyjną rodzinę. Doświadcza ich także w szkole, będąc w najlepszym razie niewidzialną dla wszystkich. Niewiele w jej życiu chwil wytchnienia, niewiele szczęścia. Jedyną jej odpowiedzią jest cisza, coraz bardziej wrastająca w nią i buzująca w niej. Uderza nas w każdym kadrze, atakuje nas swoją całkowitą obojętnością….

“Wysoka dziewczyna” – Cierpiętnicy Leningradu [RECENZJA]

“Wysoka dziewczyna” – Cierpiętnicy Leningradu [RECENZJA]

Film Kantemira Bałagowa rozpoczyna scena na swój sposób symptomatyczna: Ija (Wiktoria Miroszniczenko), zwana “Tyczką”, nader wysoka dziewczyna w łachmanach sanitariuszki, zamiera pośrodku ogarniętej ludzką wrzawą pralni. Bohaterka skupia wzrok gdzieś w próżni, odcina się od świata, który zdaje się jej zagłuszony, wyciszony. Zdarza się to nie pierwszy raz, a niektóre sanitariuszki już nie zwracają na nią uwagi. Gdy po chwili dziewczyna…

“Boże Ciało”, czyli sztuka pisania scenariusza [RECENZJA]

“Boże Ciało”, czyli sztuka pisania scenariusza [RECENZJA]

Wierzę w to, że każdy z nas powinien mieć wysokie oczekiwania wobec polskiego kina. Tym oczekiwaniom powinna towarzyszyć jednak wrażliwość na pewne ułomności, nad którymi często ani twórcy ani producenci nie mają kontroli. Ryzykowne, świetne scenariusze potrafią przez lata zbierać kurz tylko dlatego, że w budżecie Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej nie ma dla nich miejsca. Gdzieś tam, na jednej z półek leżał scenariusz, który dziś jest polskim kandydatem do Oscara….

“Dom strachów” – Twórcy Cichego miejsca znów niepokoją [RECENZJA]

“Dom strachów” – Twórcy Cichego miejsca znów niepokoją [RECENZJA]

Około dziesięć lat temu Eli Roth zaręczał widzom, że weźmie do poprawki Lunapark Tobiego Hoopera i nakręci jego remake. Niektórzy potraktowali te słowa jak groźbę… Dekadę później śmiało można powiedzieć, że plany Rotha spaliły na panewce, choć powstał inny projekt, o podobnie karnawałowym wydźwięku: Haunt, w Polsce wydany pod tytułem Dom strachów. W obu filmach grupa nastolatków próbuje uciec ze szczelnie zamkniętego parku rozrywki, odpierając przy tym…

“Pink Wall” – Od wtedy do teraz [RECENZJA]

“Pink Wall” – Od wtedy do teraz [RECENZJA]

Przyjęło już się takie pryncypium w kinie, że jeśli ktoś bierze na warsztat wyeksploatowany temat, to musi się z niego jakoś wytłumaczyć, tj. pokazać coś nowego, świeżego; poddać rewizji to, co widzieliśmy wcześniej albo chociaż nie ustępować innym w wyważaniu otwartych drzwi. W następnym segmencie powinniście przeczytać, że Pink Wall w temacie par robi coś zupełnie innego, że zaskakuje i emocjonuje tak, że ho, ho – i to…

1 2 3 4 5 6 7