„W wysokiej trawie”, a loty niskie [RECENZJA]

„W wysokiej trawie”, a loty niskie [RECENZJA]

Kto powinien nakręcić film, którego akcja dzieje się na zamkniętej, klaustrofobicznej przestrzeni? Vincenzo Natali, twórca słynnego Cube, wydawał się być wyborem idealnym. Niestety przeniesienie opowiadania Stephena Kinga z książkowych stron na ekran, w dalszym ciągu stanowi nie lada wyzwanie. Kolejna próba goni poprzednią, a mimo wszystko wciąż trudno o produkcję, która w ostatecznym rozrachunku nie byłaby zbyt infantylna, naiwna, czy też nie byłaby…

Klasyka z Filmawką – “Czas Apokalipsy” czterdzieści lat później…

Klasyka z Filmawką – “Czas Apokalipsy” czterdzieści lat później…

Korea, Wietnam, Iran, Irak, Libia, Afganistan… Konflikty zbrojne, które wybuchły w ostatnich kilkudziesięciu lat, można by wyliczać niemalże w nieskończoność. Czyżby doświadczenie przez ludzkość dwóch wojen na skalę światową nie wystarczyło, aby przekonać ją do złożenia broni raz na zawsze? O tym, jak łatwo jest zbliżyć się do “jądra ciemności”, pisał już w 1902 roku Joseph Conrad-Korzeniowski. Uniwersalny charakter jego utworu wykorzystał Francis Ford Coppola,…

“Lighthouse” – Cienie, krzyki, trzaski [RECENZJA]

“Lighthouse” – Cienie, krzyki, trzaski [RECENZJA]

Po tym jak latem tego roku Ari Aster celująco zdał test z drugiego filmu, przyszedł wreszcie czas na jego dobrego przyjaciela, z którym równolegle poszerzają granice gatunku. Od Roberta Eggersa oczekiwano wiele po tym jak cztery lata temu zaskoczył świat swoim wizjonerskim debiutem, The Witch. Teraz Amerykanin powrócił, żeby wpisać Lighthouse do kanonu światowego kina praktycznie w dniu premiery. Pędząca przez grubą ścianę mgły łódź,…

“Ekstaza”, czyli hera, koka, hasz, ludzka krew [RECENZJA]

“Ekstaza”, czyli hera, koka, hasz, ludzka krew [RECENZJA]

Blokada twórcza. Czai się od dawna, pojawia się znikąd. Żywi się kompleksami, zmusza do wymyślania wymówek, sprawia, że odechciewa się żyć. Pijawka, wiedźma, katalizator desperackiego szukania rozwiązań, bo na ten brak pomysłów musi być przecież jakaś fizyczna metoda, prawda? Kawa da energię, alkohol rozluźni, fajki uspokoją, a koka rozbudzi wyobraźnię. Na pewno. No to bierzesz. Nie działa za pierwszym razem. Za mało wziąłeś,…

“Marianne”, przez nią w nocy polucja [RECENZJA]

“Marianne”, przez nią w nocy polucja [RECENZJA]

Francuski horror odcina się od mainstreamowego kina grozy tak grubą krechą, jak tylko się da. Podczas gdy Amerykanie starają się przestraszyć widza ponurymi zdjęciami, gargulcami oraz głośnymi walnięciami w szafkę, tak Francuzi celują w podskórne wywołanie wstrętu, dyskomfort i obraz porzucenia człowieczeństwa na rzecz kierowania się najpodlejszymi instynktami. Martyrs, Najście, Frontière(s) – najlepsze przykłady Nowej Francuskiej Ekstremy – nie patyczkowały…

“Godzina oczyszczenia”, czyli Diabeł też potrzebuje atencji [RECENZJA]

“Godzina oczyszczenia”, czyli Diabeł też potrzebuje atencji [RECENZJA]

Żyjemy w doskonałych czasach dla horroru. Tym zdaniem powinna zaczynać się każda recenzja współczesnego filmu spod znaku kina grozy. Wiecie, tak po prostu, żeby przypadkiem o tym nie zapomnieć, gdy ostatecznie wyjdzie na jaw, że jakość opisywanej tym razem produkcji każe powątpiewać w prawdziwość tego stwierdzenia. Czy Godzina oczyszczenia jest właśnie jednym z takich filmów? O tym dowiecie się w dalszej części recenzji. A tymczasem nie zamierzam ryzykować….

“Koko-di Koko-da”, czyli dzieci i traumy głosu nie mają [RECENZJA]

“Koko-di Koko-da”, czyli dzieci i traumy głosu nie mają [RECENZJA]

O rozpadających się związkach, również w kontekście utraty ukochanego dziecka, filmowcy już wielokrotnie zdążyli do tej pory opowiedzieć. Podejmując zatem tę tematykę, reżyser Johannes Nyholm postarał się przedstawić traumy i waśnie w sposób daleki od nieszablonowego. Jego Koko-di Koko-da nie jest filmem z emocjonalnymi bebechami na zewnątrz, z porozdrapywanymi ranami i potrzebą ciągłego wertowania tych samych dylematów. Szwed buduje swoje dzieło na zasadzie łamigłówki, rozrzucając po niespełna dziewięćdziesięciominutowym metrażu elementy składające…

5 rzeczy, za które pokochałem “Mandy”

5 rzeczy, za które pokochałem “Mandy”

Panos Cosmatos to kanadyjsko-grecki reżyser, który już swoim debiutem zdołał wyznaczyć własny autorski styl i sprawił, że na jego drugi film, Mandy, czekała bardzo konkretna grupa widzów. To też powrót Nicolasa Cage’a do roli, która spotkała się z szacunkiem szerokiej publiczności. Po pierwszych seansach filmu w Sundance i Cannes, ciężko było jednoznacznie stwierdzić, z jakim kinem będziemy mieli do czynienia. Dopiero kinowy seans rozwiał wszelkie…

1 2 3 4 5 6 7