“Sauvage” – Życzenie śmierci [RECENZJA]

“Sauvage” – Życzenie śmierci [RECENZJA]

Kino francuskie utożsamiane jest często z pewnym dyskretnym urokiem − ma być pełne zmysłowych bodźców, wyszukane, przy tym zwiewne i delikatne jak croissant. To, oczywiście, tylko jedna strona medalu, bo typowe dla francuskich filmów są też ucieczka przed cenzurą, rozluźnienie rygorów obyczajności czy wreszcie eskalująca brutalność − znak firmowy Gaspara Noégo, spójnia tzw. „Nowej Ekstremy”. Sauvage zdecydowanie bliższy jest drugiej z tych kategorii;…

“Dead of Night” aka “Deathdream” – Recenzja [CAMPING #31]

“Dead of Night” aka “Deathdream” – Recenzja [CAMPING #31]

W bujanym fotelu siedzi dwudziestojednolatek. Jest apatyczny, zahipnotyzowany pustą przestrzenią, pozbawiony życia − zresztą w dosłownym tych słów znaczeniu. Andy (Richard Backus) właśnie wrócił z frontu i wydaje się doszczętnie wypalony. Jego rodziców poinformowano, że syn został rozstrzelany przez Wietnamczyków, jednak nazajutrz dochodzi do cudu, a chłopak staje w drzwiach, jak nowo narodzony. Choć witany jest jak bohater, Andy’ego nie przepełnia patriotyczna duma − młody żołnierz…

“Cat Sick Blues”. Czy kot jest warty więcej niż ludzkie życie? – Recenzja [CAMPING #30]

“Cat Sick Blues”. Czy kot jest warty więcej niż ludzkie życie? – Recenzja [CAMPING #30]

W okresie żałoby ludzie radzą sobie z bólem na różne sposoby. Rzadko jednak zdarza się, by przywdziewali maskę obłąkanego zabójcy i karali innych za ich szczęście. To metoda terapii, na jaką zdobywa się Ted Henson (Matthew C. Vaughan) − bohater australijskiego shockera „Cat Sick Blues”, opartego na krótkim metrażu z 2013 roku. Mężczyzna traci nie tylko ukochanego kota, ale też rozum. Wierzy, że pupil odżyje, gdy…

“Ptak o kryształowym upierzeniu”, czyli Giallo Dario Argento – Recenzja [CAMPING #28]

“Ptak o kryształowym upierzeniu”, czyli Giallo Dario Argento – Recenzja [CAMPING #28]

Rzym. Pochodzący z Ameryki pisarz, Sam Dalmas (Tony Musante), przechadza się ulicami wieczorową porą. Nagle zostaje świadkiem brutalnej szarpaniny: w galerii sztuki rudowłosa kobieta atakowana jest przez mężczyznę w czarnych rękawiczkach i wielkich, ciemnych okularach. Ofiara, choć dźgnięta nożem, nie odnosi większych obrażeń. Sam zmuszony zostaje jednak do pozostania we Włoszech: jego plany powrotu za ocean spalają na panewce, a on sam, jako świadek nagłośnionego…

„Smętarz dla zwierzaków II”, czyli sequel z 1992 roku – Recenzja [CAMPING #27]

„Smętarz dla zwierzaków II”, czyli sequel z 1992 roku – Recenzja [CAMPING #27]

Witajcie w świecie, w którym bohaterowie bez zastanowienia mijają tabliczki z napisem „wstęp wzbroniony” i szlajają się po najupiorniejszych zakamarkach miasta, jakby nigdy nic – widzimy się w nim już po raz drugi. Po zaskakującym sukcesie „Smętarza dla zwierzaków” Paramount zlecił realizację sequela. Na stanowisko reżyserskie powróciła Mary Lambert, ale efekt jej pracy okazał się mniej zadowalający – do tego stopnia, że Stephen King całkowicie odciął się od…

“Smętarz dla zwierzaków” (1989) – Pierwsza adaptacja książki Kinga! – Recenzja [CAMPING #26]

“Smętarz dla zwierzaków” (1989) – Pierwsza adaptacja książki Kinga! – Recenzja [CAMPING #26]

W latach osiemdziesiątych hollywoodzcy filmowcy podjęli próbę zekranizowania wszystkich najważniejszych pozycji w dorobku Stephena Kinga. Trend ten utrzymywał się jeszcze przez kolejną dekadę, choć nad adaptacjami ciążyła swego rodzaju klątwa: większość była bowiem pomiatana przez dziennikarzy, a  i widzowie kręcili nosem na „Dzieci kukurydzy” czy „Kosiarza umysłów”. Źle oceniono też „Smętarz dla zwierzaków” w reżyserii Mary Lambert. W „The Washington Post” czyniono wręcz sugestie, że projekt jest…

“Samui Song” – Recenzja

“Samui Song” – Recenzja

Pen-Ek Ratanaruang powrócił z nowym projektem i standardowo, nie zjedna on sobie wszystkich widzów. Reżyser, który spopularyzował kino tajskie w Europie i Ameryce (wraz z Apichatpongiem Weerasethakulem), słynie z twórczości dość ciężkiej w odbiorze i Samui Song nie odstępuje od tej reguły. To film, którego szkic fabularny inspirowany jest dziełami Hitchcocka oraz klasycznymi kryminałami (z „Podwójnym ubezpieczeniem” na czele), ale korzystający też z surowej estetyki Grand Guignol, o nielinearnej, poszatkowanej…

“Cola de Mono”, czyli “teenage nightmare” [RECENZJA]

“Cola de Mono”, czyli “teenage nightmare” [RECENZJA]

Chile, połowa lat osiemdziesiątych. Nastoletni bracia, Borja i Vicente, szykują się do obchodów Bożego Narodzenia. W ich domu nie panuje świąteczna atmosfera – chyba, że za taką uznamy wspólny wieczór przy wysokoprocentowym trunku i paczce papierosów. Tytułowy cola de mono to tradycyjny drink, powstały na bazie pisco, jajek oraz kakao. Gdy owdowiała matka miesza tabletki z alkoholem i zapada w wigilijny sen, jej synowie oddają się…

1 2