Gentleman Jack

Czy warto obejrzeć serial “Gentleman Jack” od HBO?

W czasach tak dużej polaryzacji poglądów, zarówno studia filmowe jak i wielkie stacje telewizyjne chcąc powiększyć swoje zarobki dorzucając do każdej ze swoich produkcji liberalne trzy grosze. Można powiedzieć, że lewicowy światopogląd jest teraz w modzie, zwłaszcza wśród internautów-hobbystów zainteresowanych szeroko pojętą sztuką. Ogólny rachunek tych działań i tak oceniam na pozytywny – mimo wiedzy, że jest to tzw „zagrywka pod publiczkę” cieszę się, że promowane poglądy w jakiś sposób odzwierciedlają to, jak według mnie powinny funkcjonować niektóre sfery naszej smutnej, szarej, zacofanej, nietolerancyjnej rzeczywistości… Dlatego też cieszy mnie, gdy studio bierze na warsztat „pamiętniki pierwszej nowoczesnej lesbijki” i robi z tego przyzwoity serial, zgodnie z historią osadzony w realiach XIX wieku.

Zobacz również: “Osmosis”, czyli naukowa metoda na miłość [RECENZJA]

Gentleman Jack opowiadaja historię bardzo dobrze znanej społeczności LGBT Anne Lister. Kobieta zapisała się na kartach historii dzięki swoim pamiętnikom, które oprócz tego, że są świetnym źródłem wiedzy o tym jak wyglądało codzienne życie w pierwszej połowie XIX wieku. to jeszcze bardzo dokładnie opisuje homoseksualne ekscesy miłosne naszej bohaterki. Oprócz stosowanych przez nią technik podrywu, w każdej z 26 ksiąg znajdują się jej poglądy na temat sytuacji ekonomicznej, społecznej czy też obserwacje pogody. Pierwsze notatki sporządziła już w wieku 15 lat i od tamtej pory codziennie, aż do dnia swojej śmierci, uwieczniała swoje przeżycia na papierze przy pomocy specjalnego szyfru. To wszystko przełożyło się na około 4 miliony zapisanych słów, będących bezcennym źródłem informacji o tamtych czasach.

Gentleman Jack

Anne uchodziła w swojej rodzinnej miejscowości za dziwaczkę – jej ubiór nigdy nawet nie próbował podkreślać jej kobiecości, często mówiła obniżonym głosem, niejednokrotnie była mylona z mężczyznami. Serial skupia się na fragmencie życia, w którym po latach polepszania swojego statusu społecznego powraca do Halifax by przywrócić świetność swojej rodzinnej posiadłości, Shibden Hall. Oprócz przynoszącej zyski kopalni węgla, decyduje się wejść w związek małżeński – szkopuł tkwi w tym, że po drugiej stronie ślubnego kobierca, zgodnie z naturą bohaterki, ma stanąć kobieta. „Ofiarą” Lister pada arystokratka Ann Walker i my, jako widzowie, mamy być świadkami miłosnych podchodów naszej głównej bohaterki, a także jej zmagań na lokalnym rynku.

Zobacz również: “Pose”, czyli tańcz, baw się, kochaj [RECENZJA]

Na podstawie odcinków, które udało mi się zobaczyć mogę stwierdzić, że serial naprawdę nieźle się ogląda. Postać Anne (granej przez Suranne Jones) z lekka przypomina socjopatycznego Sherlocka w wykonaniu Benedicta Cumberbatcha i o ile nie mogę tego nazwać wyśmienitym aktorstwem, to z pewnością jest to rola dobra. Dodatkowo do ekranu przykuwają gimmicki reżyserskie w postaci łamiących czwartą ścianę dosłownych mrugnięć do widza. Społeczność miasteczka, w którym spędzimy każdy z 8 odcinków, także przynosi w jakimś stopniu rozrywkę – mamy tutaj uroczo nieporadnych parobków, wątek zapijaczonego ojca znęcającego się nad swoją rodziną oraz intrygi miłosne pozostałych mieszkańców.

Wątek domu Listerów też nie powinien być widzowi obojętny. Młodsza z rodzeństwa, Marian, często służy tutaj jako źródło satysfakcji i pozwala scenarzystom na pochwalenie się coraz to chłodniejszymi sposobami na „zgaszenie” trochę mniej inteligentnej siostry i zwiększenie naszej sympatii do protagonistki. Ważną dla Anne osobą jest także jej schorowana ciotka – kobieta jest jedyną, z którą mniej lub bardziej spoufala się bohaterka. Oś fabularna dotyka także rozterek życiowych innych pracowników posiadłości, a to wszystko obfituje nienachalnym humorem.

Gentleman Jack

Jeśli chodzi o stronę techniczną, to nie jest ona ani zachwycająca ani specjalnie nie denerwuje. Nie jestem znawcą historii, ani nie interesuję się za bardzo życiem w mniejszych miejscowościach w XIX wieku, toteż nie jestem w stanie obiektywnie stwierdzić, czy fanatycy wiernego przedstawiania realiów minionych epok znajdą tu coś dla siebie – moim zdaniem nie jest to dzieło skierowane do nich. Jedną z rzeczy, które wyjątkowo zaniżają moje wrażenia z seansu są kolejno montaż rodem z Bohemian Rhapsody oraz naprawdę tanio wyglądające oświetlenie, ale te dwie cechy chyba są nieodłączną cechą produkcji związanych z Wielką Brytanią.

Zobacz również: “Gra o Tron” – S08E01 [RECENZJA] i “Gra o Tron” – S08E02 [RECENZJA]

Nie jestem także zadowolony z chemii między bohaterkami. Mam wrażenie, że postać wybranki serca Anne nie ma w sobie odpowiedniej charyzmy by widz mógł uwierzyć w chemię między nimi. Sam serial nieraz ociera się o sztampę, ale ciężko oczekiwać czegoś innego po dziele, które ma trafić także do niedzielnych widzów – w efekcie nie zobaczymy tutaj również żadnych odważnych scen seksu.

Uważam, że Gentleman Jack to serial warty pooglądania. Nie sądzę, by z dużą uwagą podchodził on do ukazania tamtych czasów, ale jeśli chcecie poznać postać autorki słynnego pamiętnika – zachęcam do seansu. Lekkość z jaką reżyserka prowadzi nas przez niezbyt wymagającą fabułę sprawia, ze serial nie nuży, a wręcz intryguje nas na tyle, że wciąż mamy ochotę na więcej.


One thought on “Czy warto obejrzeć serial “Gentleman Jack” od HBO?

  1. Ta historia to bomba, Suranne jako Anne Lister mnie oczarowała. Bardzo dobrze ogląda się ten serial, momentami zabawna, dramatyczna i sensacyjna historia wciąga i daje do myślenia. Anne Lister żyła około 187 lat temu (serial zaczyna się w 1832 r.), a mam wrażenie jakby część jej życia i problemów była wzięta z naszych czasów. Miała kobieta pecha, że urodziła się w XIX wieku, teraz z pewnością żyłoby jej się znacznie łatwiej, jako homoseksualna kobieta lub jako mężczyzna – bo nie mam pewności, czy ona czasem nie była transseksualna. Świetny serial. :) I będzie drugi sezon :) (pierwszy obejmował tylko 2 lata z życia Anne). Historia oparta jest na pamiętnikach Anne, ale jeśli ktoś oczekuje rozbudowanych wątków o podbojach miłosnych i odważnych scen seksu to nie o tym jest ten serial. ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.