“Mrok”, czyli horrorowa nadzieja na lepsze dni – Recenzja

Mrok to opowieść o dwojgu niewinnych dzieci, które po tym jak zostały podle skrzywdzone muszą odnaleźć metaforyczną drogę wyjścia z przerażających kanadyjskich lasów. Pełnometrażowy debiut amerykańskiego reżysera Justina P. Lange nakręcono w Stanach Zjednoczonych, ale produkcją zajęli się Austriacy, czego echa odnajdziemy w dość specyficznej filmowej formie.

Wszystko zaczyna się bardzo schematycznie. Starszy człowiek ucieka w panice do miejsca zwanego „Czarcim Legowiskiem”. Ścigany przez policję listem gończym ignoruje wszelkie ostrzeżenia na temat miejsca, do którego nieubłaganie dąży. Gdy dociera na miejsce, okazuje się, że istotnie jest tu nieproszonym gościem.

Zobacz również: Koszmar rodzicielstwa. Recenzja filmu „Poroniony” (2017)
Mrok
fot. kadr z filmu “Mrok”

Historia, po kilku minutach filmu, przybiera całkowicie nowy i świeży wydźwięk. Tajemnicza postać, przed którą do tej pory uciekaliśmy buduje całą kanwę filmu. Gdy dziewczynka-zombie odkrywa w pozostawionym przez intruza aucie niewidomego chłopca, po raz pierwszy od lat zrzuca z siebie poczucie zagrożenia – odczuwa empatię i wyraża chęć pomocy. Pomocy której oboje potrzebują.

Zobacz również: „Oni”, czyli pocięty, ale wciąż dobry Sorrentino – Recenzja

Las, w którym znajdują się AlexMina, dla zewnętrznego świata jest przerażającym i mrocznym tematem tabu, ale dla nich staje się jedynym spokojnym schronieniem przed nieprzyjaznym im społeczeństwem. Oboje w swoim krótkim życiu doświadczyli wszelkiego zła tego świata, pielęgnowali gniew i strach, bliżej im było do dzikich zwierząt. Gdy stopniowo poznają swoje losy, wywiązuje się między nimi najsilniejsza więź, jakiej kiedykolwiek doświadczyli. Wzajemna lojalność, zaufanie i troska jednoczą ich w walce o odzyskanie człowieczeństwa.

Mrok
fot. kadr z filmu “Mrok”

Asystent reżysera i operator kamery, Klemens Hufnagl, to filmowiec silnie ukształtowany przez austriacką szkołę filmową. Mrok czerpie z niej garściami – surowość kadru, powolne budowanie napięcia, czy narracyjny niepokój. Głucha cisza i akcja zamknięta w praktycznie jednej, zdeformowanej przestrzeni wzbudzają klaustrofobiczne odruchy, a czające się w lesie zagrożenie w nieoczywisty sposób drażni.

Zobacz również: Historia Przemocy. Recenzja filmu „Zabij i żyj”

Scenariusz Mroku wykazuje jednak pewne słabości. Relacja między bohaterami wydaje się momentami zbyt chaotyczna, opieszale skonstruowana – jednak grający ich aktorzy robią wszystko, żeby było autentycznie i bardzo ratują sytuację. Szesnastoletnia Nadia Alexander potrafi być przerażająca mimo dość kiepskiej charakteryzacji, a kiedy przychodzi czas ujawnić jej niewinną twarz ofiary – zagarnia sobie całą empatię widza. Dobre aktorstwo nie pomoże jednak w każdej sytuacji. Trudno nie zauważyć irytujących niedopowiedzeń w opowiadanej historii, a brak umiejscowienia czasowego zaburza narrację.

Mrok
fot. kadr z filmu “Mrok”

Twórcom mimo wszystko udaje się przede wszystkim uciec przed gatunkowymi stereotypami. Dzięki odwróconej konwencji dostajemy przede wszystkim dramat psychologiczny, opisujący poważną traumę. Czasem jednak pozostaje niesmak, gdy uświadomić sobie, że tak przeraźliwie mocny temat włożony w ramy dreszczowca, może zostać niewłaściwie zinterpretowany przez widzów. Film na pierwszy rzut oka ma straszyć, z czasem pojawia się jakieś gore, ale pod koniec przeradza się w trzymający w napięciu thriller. Mam nadzieję, że nikt nie wyjdzie z seansu zawiedziony, tylko dlatego, że film go zbyt słabo przestraszył.

Justin P. Lange stworzył bardzo inteligentny film. Kieruje naszą uwagę na temat skutków przemocy i gniewu. Podstawia nam również lustro, w którym mamy zobaczyć, że jesteśmy częścią społeczeństwa, które skazuje ofiary na izolację i spycha je w najmroczniejsze zakamarki duszy. Ponadto pokazuje, że poprzez wykluczenie i niesprawiedliwość tworzymy tylko więcej przemocy i nienawiści. Na szczęście obraz amerykańskiego reżysera daje nadzieję na lepsze dni. Nigdy wszak nie jest za późno na ratunek, nawet z największego dna ludzkiej egzystencji.


3.5/5


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.