Aktualności

Oscary 2020 oczami Filmawki – Nasze przewidywania i wymarzone wyniki

Maciej Kędziora
Oscary 2020
Źródło fot.: CNN

Noc z 9 na 10-tego lutego stanie pod znakiem wręczenia statuetek Oscara, które oczywiście nie zawsze wskazują najlepszy film, ale dają mu możliwość zapisania się w annałach popkulturowej historii. Z tej okazji, jak co roku, spróbujemy przewidzieć wyniki, jednocześnie odpowiadając na pytanie “kto naszym zdaniem powinien wygrać”. Czekamy również, nieustająco, na Wasze opinie i wskazania.

Gala Oscarów 2020 odbędzie się w nocy z 9 na 10 lutego (z niedzieli na poniedziałek). W polsce transmisja dostępna będzie jedynie w telewizji na antenie CANAL+. W poniedziałek w godzinach 00:30 – 2:00 w nocy czasu polskiego będzie mieć miejsce transmisja z czerwonego dywanu. O godzinie 2:00 zaś rozpocznie się gala oscarowa. Planowany koniec transmisji to godzina 5:00. Tego samego dnia, czyli 10 lutego o 22:30 CANAL+ wyemituje skrót z gali.

Najlepszy film dokumentalny


Kto wygra: Amerykańska fabryka
Kto może wygrać: Kraina miodu / For Sama
Kto powinien wygrać: Kraina miodu

Jak co roku, kategoria najlepszego filmu dokumentalnego nie obyła się bez zaskoczeń – bo choć “Apollo 11”, znakomity technicznie dokument wydawał się faworytem, musiał obejść się smakiem i skończył bez nominacji. Przewidując, trzeba więc bazować na prostych faktach, a nie innych rezultatach (choć BAFTA dla “For Samy” zdecydowanie zwiększyła jej notowania). “Amerykańska fabryka” jest ważnym głosem w toczącej się przez Stany Zjednoczone debacie, głosem produkowanym i wspieranym przez małżeństwo Obama. Wydaje się więc, że to produkcja Netflixa sięgnie po Oscara, a nasze wyróżnienie trafia do najbardziej artystycznego filmu z zestawu, czyli “Krainy miodu”.

Najlepszy montaż dźwięku


Kto wygra: 1917 
Kto może wygrać: Ford vs Ferrari
Kto powinien wygrać: Ford vs Ferrari 

Kategorie dźwiękowe, jak pokazywały ostatnie lata (w szczególności sukces “Bohemian Rhaspody”) trafiają do filmu, który imponuje technicznie i zachwyca Akademików. Dlatego też skłaniałbym się w przewidywaniach do zgarniającego większość statuetek dzieła Sama Mendesa, choć – i bardzo mocno za to trzymamy kciuki – spore szanse ma nadal realizacyjne arcydzieło w postaci najnowszego filmu Jamesa Mangolda (który sięga również po nasze wyróżnienie).

Najlepszy dźwięk


Kto wygra: 1917
Kto może wygrać: Ford vs Ferrari
Kto powinien wygrać: Ford vs Ferrari

O ile przy montażu walka rozegra się do ostatniej chwili, w drugiej kategorii dźwiękowej, “1917” jest prawie pewnym statuetki. To film mistrzowsko zrealizowany, który ma spore szanse by de facto wygrać w każdej kategorii, w której się znalazł. W tej wygra prawie na pewno, szczególnie, że promocja “Le Mans 66′” nie jest tak mocna jak by się chciało.

Najlepszy montaż


Kto wygra: Parasite
Kto może wygrać: Ford vs Ferrari
Kto powinien wygrać: Parasite 

To jedna z najciekawszych kategorii, gdzie do końca nie wiadomo jak rozłożą się głosy Akademii. Z jednej strony genialnie zrytmizowany montaż scen wyścigowych w “Le Mans 66′”, z drugiej przemyślany, opowiadający własną historie montaż w dziele Bonga Joona-Ho. I wydaje się, że finalnie Akademicy (co słyszymy również w publikowanych w amerykańskich źródłach “ballotach”) skłaniają się ku temu drugiemu, ale jest to jedna z najbardziej intrygujących kategorii tego roku.

Najlepszy pełnometrażowy film animowany


Kto wygra: Klaus
Kto może wygrać: Toy Story 4 / Praziomek 
Kto powinien wygrać: Klaus

Tegoroczne Złote Globy wędrujące do “Praziomka” pokazały, że Disneyowska machina zgarniająca statuetki dla pełnometrażowych animacji nie może czuć się już pewnie. Bo “Toy Story 4”, choć jest filmem dobrym, jest powtórką i obniżeniem poziomu od wybitnej “trójki”. I w tym miejscu najbardziej zyskuje Netflix, który mocno promując intrygującego “Klausa” trafia do serc akademików równie mocno, co do naszych.

Najlepsze zdjęcia


Kto wygra: Roger Deakins za 1917 
Kto może wygrać: Raczej nikt inny
Kto powinien wygrać: Jarin Blaschke za The Lighthouse

Trudno wierzyć, że to nie Roger Deakins sięgnie po Oscara w kategorii najlepsze zdjęcia. “1917” to film w pełni poświęcony jego kinematograficznemu zmysłowi, umiejętności budowania intrygującego świata za pośrednictwem długiego ujęcia – i nie sposób sobie wyobrazić sytuacje, w której akademicy tego nie docenią. My natomiast dajemy wyróżnienie Jarinowi Blaschke, bo również osiągnął perfekcję wizualną, w sposób może nawet bardziej intrygujący niż Deakins.

Przeczytaj również:  Ghibli: "To nie źli ludzie niszczą lasy". Co Miyazaki przekazuje nam w "Księżniczce Mononoke"?

Najlepsze kostiumy


Kto wygra: Małe kobietki
Kto może wygrać: Pewnego razu… w Hollywood 
Kto powinien wygrać: Pewnego razu… w Hollywood

Jacqueline Durran, jedna z najważniejszych kostiumografek Hollywood wygra i w tym roku. “Małe kobietki” spełniają bowiem wszystkie wymagania – są kostiumami historycznymi, zachwycają wizualnie i znakomicie wpisują się w swój okres. Dodatkowo Pascal sięga po większość wyróżnień w tej kategorii. Jeśli jednak nie Pascal, jedyną racjonalną opcją wydaje się być “Pewnego razu w Hollywood”, które znakomicie oddaje lata 60-te w swoich strojach (i jest naszym faworytem).

Najlepsze efekty specjalne


Kto wygra: 1917
Kto może wygrać: Avengers: Koniec gry / Król Lew
Kto powinien wygrać: 1917

Akademia może pójść trzema ścieżkami – nagrodzić efekty praktyczne w “1917”, realizm w “Królu Lwie” oraz typowe mistrzostwo techniki CGI w “Avengersach”. Wydaje się jednak, co zresztą pokazuje ten sezon, że “1917” w kategoriach technicznych nie ma sobie równych – i tu będzie najprawdopodobniej tak samo.

Najlepsza scenografia


Kto wygra: Pewnego razu… w Hollywood
Kto może wygrać: Parasite
Kto powinien wygrać: Pewnego razu… w Hollywood

Parę miesięcy temu wydawało się, że będzie to jeden z wielu Oscarów dla filmu Tarantino, teraz – że może być to jeden z trzech , który pójdzie w kierunku listu miłosnego do kina lat 60-tych. Ale jakże zasłużony: oglądając hołd twórcy “Django” czujemy jakbyśmy przenieśli się w czasie. Jedynym zagrożeniem wydaje się “Parasite”, ale prawdopodobnie w tym przypadku produkcja Bonga Joona-Ho, będzie musiała uznać wyższość Quentina.

Najlepsza piosenka


Kto wygra: “I’m gonna love ma again” z filmu Rocketman
Kto może wygrać: “Stand Up” z filmu Harriet
Kto powinien wygrać: “I’m gonna love me again”

Wydaje się, że Oscar za piosenkę coraz częściej wędruje do tej, która jest najbardziej radiowa i hitowa, a nie koniecznie musi mieć znaczące ulokowanie w fabule. Dlatego też zwycięstwo Eltona Johna wydaje się prawie przesądzone – bo “I’m gonna love me again” jako jedyna wydaje się być faktycznie dobrym utworem.

Najlepsza muzyka


Kto wygra: Hildur Guðnadóttir za Jokera 
Kto może wygrać: Thomas Newman za 1917
Kto powinien wygrać: Hildur Guðnadóttir za Jokera

To jedna z dwóch statuetek, które przewiduję dla “Jokera”, ale prawdopodobnie najbardziej zasłużona. Hildur osiągnęła w swoich kompozycjach perfekcję, zaskakując innowacyjnością i pokazując, że można zrobić coś całkowicie świeżego. I choć wydaje się być nieprawdopodobnym, by wygrało cokolwiek innego – jeśli już ktoś, to Thomas Newman za znakomitą ścieżkę do “1917”.

Najlepsza charakteryzacja i fryzury


Kto wygra: Gorący temat
Kto może wygrać: Raczej nikt inny
Kto powinien wygrać: Gorący temat

“Gorący temat” jest pewniakiem w tej dość słabo obsadzonej kategorii z jednego, prostego powodu – zarówno Charlize Theron jak i Nicole Kidman przemieniły się w swoje prawdziwe bohaterki i jest to metamorfoza fascynująca. I wydaje się, że nikt na tym etapie nie jest im w stanie zagrozić.

Najlepszy film nieanglojęzyczny


Kto wygra: Parasite 
Kto może wygrać: Nikt inny
Kto powinien wygrać: Parasite

Ten sezon należy do Bonga Joona-Ho, a w każdym z czterech innych przypadków, film nominowany do BP i BFF, wygrywał statuetkę w tej drugiej kategorii. W tym roku nie będzie inaczej.

Najlepszy scenariusz adaptowany


Kto wygra: Greta Gerwig za Małe kobietki
Kto może wygrać: Taika Waititi za  Jojo Rabbit
Kto powinien wygrać: Anthony McCarten za Dwóch papieży

Wydaje się, że Greta Gerwig sięgnie po statuetkę, choć nic nie jest w tej kwestii pewne, a ostatnio ten wybór wydaje się być coraz bardziej ryzykowny. Taika Waititi jest w tej kategorii na fali, wygrywając chociażby BAFTĘ, a sama statuetka może być Oscarem pocieszenia, jakim często bywa nagroda za scenariusz. Ja jednak wierzę w moc Gerwig, która mixuje książki Louisy May Alcott, a ze względu na ich znaczenie wśród amerykańskich akademików, wydaje się być lepszą alternatywą. W naszym redakcyjnym głosowaniu wygrywają natomiast “Dwaj papieże”, którzy są znakomicie rozpisanym traktatem o sytuacji we współczesnym kościele katolickim.

Przeczytaj również:  "Freud", czyli jak Netflix nas oszukał [RECENZJA]

Najlepszy scenariusz oryginalny


Kto wygra: Quentin Tarantino za Pewnego razu… w Hollywood
Kto może wygrać: Bong Joon-H0 za Parasite
Kto powinien wygrać: Noah Baumbach za Historię małżeńską

Tu wchodzimy już w najbardziej intrygujące rozstrzygnięcia gali i w kategorie, która są nadal niepewne. Po pierwsze – tu “1917” jest całkowicie pozbawione szans, podobnie jak znakomita (i nasza ulubiona) “Historia małżeńska” oraz “Na noże” Riana Johnsona. Wszystko rozegra się między “Parasite”, które jednak traci przez moje kolejne przewidywania, oraz Quentinem Tarantino, dla którego będzie to nagroda pocieszenia.

Najlepszy aktor drugoplanowy


Kto wygra: Brad Pitt za Pewnego razu… w Hollywood
Kto może wygrać: Nikt inny
Kto powinien wygrać: Brad Pitt

Pitt idzie po swojego pierwszego aktorskiego Oscara w karierze i nikt nie będzie miał szansy mu go zabrać. Ani Hopkins za “Dwóch papieży”, ani duet z “Irlandczyka”. Bo choć Akademia lubi niespodzianki, w tym roku aktorskim możliwe, że nie będzie ich wcale.

Najlepsza aktorka drugoplanowa


Kto wygra: Laura Dern za Historię małżeńską
Kto może wygrać: Scarlett Johansson za Jojo Rabbit 
Kto powinien wygrać: Florence Pugh za Małe kobietki

Tu również, podobnie jak w przypadku Pitta, trudno wyobrazić sobie sytuację, w której Laura Dern opuszcza niedzielną galę bez statuetki. Dern zgarnia wszystko, dodatkowo mając za sobą całą karierę nominacji i brak Oscara na swojej półce. Jedną, która może (choć szanse są na to nikłe) odebrać jej złoto na ostatniej prostej jest Scarlett Johansson – która, jako że w pierwszoplanowej kategorii jest raczej skazana na porażkę, może zebrać głosy pocieszenia tutaj. U nas natomiast wygrywa Florence Pugh za znakomitą rolę w “Małych kobietkach”.

Najlepszy aktor pierwszoplanowy


Kto wygra: Joaquin Phoenix za Jokera
Kto może wygrać: Raczej nikt inny
Kto powinien wygrać: Adam Driver za Historię małżeńską

Można mówić, że Phoenix miał lepsze kreacje w swojej karierze. Można mówić, że “Joker” jest filmem niespełnionym. Trzeba mówić, że Phoenix dostanie w niedziele Oscara i nie ma chyba żadnej innej możliwości. Nawet jeśli my dalibyśmy ją Adamowi Driverowi.

Najlepsza aktorka pierwszoplanowa


Kto wygra: Renee Zellweger za Judy
Kto może wygrać: Scarlett Johansson za Historię małżeńską 
Kto powinien wygrać: Scarlett Johansson za Historię małżeńską 

Tegoroczne kategorie aktorskie wydają się być w pełni przesądzone – trudno wyobrazić sobie poniedziałkowy poranek bez Zellweger z jakże zasłużonym Oscarem. My jednak wolelibyśmy Scarlett Johansson za Historię małżeńską, za perfekcję gry emocjami.

Najlepszy reżyser


Kto wygra: Sam Mendes za 1917
Kto może wygrać: Bong Joon-Ho za Parasite
Kto powinien wygrać: Bong Joon-Ho za Parasite

Mendes zgarnia wszystko. I dodatkowo biorąc pod uwagę moje przewidywania w kategorii najlepszy film – nagroda dla najlepszego reżysera będzie jego statuetką pocieszenia. Choć, równie dobrze, mogą zamienić się z Bongiem miejscami. Reszta stawki bez większych szans, w ostateczności Quentin Tarantino, ale to chyba znów nie będzie jego noc.

Najlepszy film


Kto wygra: Parasite 
Kto może wygrać: 1917 / Pewnego razu… w Hollywood
Kto powinien wygrać: Historia małżeńska 

Wybór Parasite jest oczywiście ryzykownym, ale nie ma tu oczywistego wyboru. Z jednej strony 1917 zgarnia wszystko, ale akademicy mogą nie chcieć nagradzać filmu wojennego. Produkcja Bonga jest świeża, intrygująca, ciekawa i może ta świeżość (promocyjna kampania koreańskiej produkcji dopiero po Złotych Globach nabrała rozpędu) skłoni ich do zagłosowania na tenże film. Jeśli zdarzy się cud, wygra Quentin Tarantino. Ale tylko on może go uratować.

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.