Przygotujcie się emocjonalnie, bo nadchodzi najlepszy sezon BoJacka Horsemana

Tak naprawdę dość niedawno dostaliśmy informację, że nadchodzący, szósty sezon BoJacka Horsemana będzie ostatnim i zostanie on podzielony na dwie części. Zaskakujące, ponieważ jak mówią twórcy – chcieli tę historię ciągnąć dalej, ale Netflix powiedział stop. Nie zaskakuje natomiast decyzja o podziale finałowej odsłony serialu. Twórcy telewizyjni często decydują się na taki ruch. Z różnych powodów i z różnym skutkiem. Czasem ładunek emocjonalny rozłożony w czasie uczyni zakończenie wybitnym jak w Breaking Bad, a czasem trochę to wszystko nie wyjdzie, jak chociażby w przypadku Arrested Development. BoJackowi na ten moment zdecydowanie bliżej jest do wybitności. Ale czy jesteście gotowi na powrót do Hollywoo?


Przeczytaj również: “Watchmen”: omawiamy 1 odcinek serialu HBO

Na takie samo pytanie odpowiedzi będzie szukał sam BoJack, którego Diane pod koniec ostatniego sezonu zostawiła na odwyku w trosce o jego zdrowie. To, czego bohater doświadcza w czasie terapii, ma odzwierciedlenie w nowej czołówce. Nie skupia się ona już na obecnym życiu gwiazdy pewnego telewizyjnego show z lat 90′. Krąży za to wokół wydarzeń z jego przeszłości. To właśnie one powrócą tym razem. Żeby móc iść dalej, BoJack zmuszony będzie poradzić sobie z każdą okropną i samolubną rzeczą, jaką zrobił dotychczas. Tylko czy wszystkie rany da się wyleczyć?

BoJack Horseman: sezon 6 szósty
© Netflix / “BoJack Horseman”

Twórcy znów konsekwentnie główną uwagę poświęcają przeszłości i temu, jaki ma na nas wpływ. To akurat nie zmieniło się w BoJacku od czasu, mniej więcej, przełomu drugiego i trzeciego sezonu. Jednak fakt nadchodzącego końca da się odczuć z każdą sceną. Nasz bohater wylądował w ośrodku, co pozwala skupić się w wystarczającym stopniu na ludziach z drugiego czy nawet trzeciego planu. Napisałbym, że możemy wreszcie zwrócić większą uwagę na przyjaciół BoJacka. W nadchodzącym sezonie to właśnie przyjaźń będzie miała bardzo ważną, jeżeli nawet nie kluczową rolę.


Przeczytaj również: Nasz kanon amerykańskiego kina, czyli 10 filmów na 10-lecie AMERICAN FILM FESTIVAL

Najbardziej ujmujące jest swego rodzaju opuszczanie Bojacka – nawet jeśli cały czas jest gdzieś w tle. Skończyły się sceny z Princess Carolin, w których rozmawia z nim głównie przez telefon. Teraz nasza ulubiona agentka w Hollywoo ma nowe problemy i dylematy do zwalczenia. Czy nadaje się do bycia matką? Nie będzie to spoilerem, jeśli powiem, że nie. Każdy z nas to wie, słuszne pytanie brzmi zatem – jak sobie z tym poradzi? Każda z postaci będzie musiała odpowiedzieć sobie na ważne pytania, podjąć ciężkie decyzje, rozliczyć się ze swoimi błędami. W przypadku Todda za to – trzeba będzie komuś coś udowodnić.

BoJack Horseman: sezon 6 szósty
© Netflix / “BoJack Horseman”

Można by rzec, że każdy sezon BoJacka miał taki schemat – coś się kończyło i za każdym razem zwiastowano nowy etap. Tym razem jest jakby inaczej. Wszystko się stabilizuje, gorzej lub lepiej. Wciąż jednak istnieje poczucie, że gdy w styczniu przyszłego roku opuścimy Hollywoo na stałe, będziemy usatysfakcjonowani. Twórcy zdecydowali się przerwać sezon w odpowiednim momencie. Te 3 miesiące przerwy powinny nam posłużyć jako moment do refleksji – jak powinien się zakończyć BoJack? W świetle tych 8 odcinków to naprawdę nie jest łatwe pytanie. Wiele się zmieniło, naprawdę wiele.


Przeczytaj również: GIRL POWER na ekranach polskich kin w 2019 roku [ZESTAWIENIE]

Twórcy nie rezygnują również ze znanej im odwagi i tupetu, śmiem nawet twierdzić, że krytyka Hollywood jeszcze nigdy nie była tak mocna. Szósty sezon BoJacka jest niesamowicie niepoprawny politycznie, nie szczędzi mocnej krytyki Disneyowi, DC, Marvelowi czy nawet Netflixowi. Niektóre ze scen przypominają wręcz manifesty. Dostaje się też pojedynczym osobom – nazwiska w punch-line’ach padają gęsto i często. Poruszony jest również temat trywializacji chorób psychicznych i wykorzystywania ich w celach marketingowych. Podobnie zresztą poruszony zostaje temat problemów kobiet w branży filmowej.

BoJack Horseman: sezon 6 szósty
© Netflix / “BoJack Horseman”

Jestem pod wielkim wrażeniem, jak bardzo intensywny jest najnowszy sezon BoJacka. Przy piątej odsłonie serii miałem wrażenie, że pewne ważne dla fabuły rzeczy zaczęły się dziać trochę za późno. W efekcie skończył się on zaraz po tym, jak się rozkręcił. W pierwszej połowie szóstego sezonu twórcy stają na głowie, żeby każda linia dialogowa wypełniona była czymś istotnym, aby scenografia miała jeszcze większe znaczenie niż dotychczas. Flashbacki z przeszłości są szybkie i wymowne – bo przecież znamy już całą historię. Nie ma w najnowszym sezonie czasu na konteksty, na długie retrospektywy czy rzeczy wypowiadane wprost. Wszystko to już poznaliśmy – teraz czas tę wiedzę wykorzystać, godnie się pożegnać i unieść to wszystko emocjonalnie. Powodzenia!

P.S. Jeśli zastanawiacie się „Czy znów pojawi się epizodyczna aktorka Margo Martindale?”, to tak – pojawi się.


BoJack Horseman wróci z nowymi odcinkami 25 października. 6. sezon będzie ostatni, ale Netflix podzieli go na dwie części. Drugą zobaczymy 31 stycznia 2020 roku.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.