“Asako. Dzień i noc” – Więcej niż japońska drama [RECENZJA]

“Asako. Dzień i noc” – Więcej niż japońska drama [RECENZJA]

Rok przyszło nam czekać na premierę najnowszego filmu Hamaguchiego. W momencie, gdy tegoroczny festiwal Cannes trwa w najlepsze, w polskich kinach pojawia się ostatnie z dzieł wyświetlanych podczas ubiegłorocznej edycji. Taki poślizg wcale nie dziwi – japoński romans w reżyserii twórcy stosunkowo nieznanego w Polsce raczej nie stanie się hitem nad Wisłą. Można jednak założyć, że odnajdzie on swoich wielbicieli. W końcu Asako. Dzień i noc jest filmem…

Mastercard OFF Camera 2019 – TOP 5 Konkursu Głównego

Mastercard OFF Camera 2019 – TOP 5 Konkursu Głównego

Za nami 12. edycja Międzynarodowego Festiwalu Filmów Niezależnych OFF Camera (26.04 – 5.05.), tym razem pod logotypem Mastercard. Majówkowy festyn kina offowego zwieńczyła gala zamknięcia, która odbyła się 4 maja. Triumfy święcił m.in. Sons of Denmark Ulaa Salima, który Jury Konkursu Głównego (z Allanem Starskim na czele) uhonorowało Krakowską Nagrodą Filmową opiewającą na 100 000$. Z wartą 300.000 złotych nagrodą Kulczyk…

„Tranzyt”, czyli wojna i tęsknota we współczesnej Francji [RECENZJA]

„Tranzyt”, czyli wojna i tęsknota we współczesnej Francji [RECENZJA]

Sam koncept Tranzytu zwiastuje produkcję co najmniej intrygującą. Oto adaptacja książki Anny Seghers o tym samym tytule. Wydana w 1944 roku powieść opowiada o mężczyźnie, który próbuje wydostać się z okupowanej przez Niemców Francji. Jednak oglądając film widza uderzają widoki policjantów w nowoczesnych uniformach, lub aut, które zna z ulic współczesnych miast. Jednocześnie, nikt nie używa tu smartfonów. Mężczyźni noszą eleganckie garnitury lub kamizelki, a kobiety…

„José” – nagrodzony w Wenecji dramat [RECENZJA]

„José” – nagrodzony w Wenecji dramat [RECENZJA]

Żar leje się z nieba. Ulice stolicy Gwatemali uginają się pod ciężarem samochodów, skuterów, ciężarówek. Milion ludzi codziennie budzi się, pracuje i zasypia w tym ulu. Gdzieś wśród nich jest i José – dziewiętnastoletni gej, żyjący w biedzie ze swoją matką, zarabiający zaczepiając przejeżdżające auta i oferując kierowcom oraz pasażerom kanapki z okolicznej knajpy – jako swojego rodzaju mobilny punkt drive thru. Nie jest…

“Hellboy” – Apokalipsa franczyzy [RECENZJA]

“Hellboy” – Apokalipsa franczyzy [RECENZJA]

Po Guillermo del Toro, pałeczkę ekranizacji komiksu Mike’a Mignoli przejął Neil Marshall. Meksykanin, mimo paru lub wielu niedociągnięć, zależy kogo zapytać, postawił poprzeczkę na dość wysokim poziomie. I jeśli zastanawiacie się, czy nowy Hellboy tę poprzeczkę przeskoczył, albo chociaż był blisko, to odpowiedź jest jedna – nie. Piekielny chłopiec wziął dobry rozbieg, ale nie wyskoczył za wysoko. Zobacz również: „Smętarz dla zwierzaków” – Król wykastrowany…

„Impostor”, czyli „Hereditary” na irlandzkiej wsi [RECENZJA]

„Impostor”, czyli „Hereditary” na irlandzkiej wsi [RECENZJA]

A24 w ostatnich latach wyrobiło sobie opinię mesjasza horroru. Na gruncie zaoranym przez ciągłe rimejki albo niskobudżetowe toporne straszaki zasiali ziarno innowacyjności, sundance’owej wrażliwości i przywrócili zainteresowanie ambitniejszej widowni tym, zdawać by się mogło, że kompletnie skomercjalizowanym, gatunkiem. Pojawiają się też głosy, że dystrybuując lub produkując filmy debiutantów, osób wychowanych na klasykach i pragnących przemycić dawną jakość do współczesnego horroru przyczynili się do uformowania swoistej “nowej fali“….

“Biały Kruk”, czyli kolejny przeciętny film biograficzny [RECENZJA]

“Biały Kruk”, czyli kolejny przeciętny film biograficzny [RECENZJA]

Balet stanowi bardzo charakterystyczny element kultury rosyjskiej. Mimo, że swoje korzenie ma we Włoszech i Francji, to właśnie z rosyjskimi baletnikami kojarzony jest na całym świecie. Nigdy wcześniej nie interesowałem się tym tematem na tyle, aby jawić się jako miłośnik tego widowiska. Teraz jednak, ze względu na takie produkcje jak Czarny Łabędź Darrena Aronofsky’ego, czy też recenzowany właśnie przeze mnie Biały Kruk, moje…

„Jutro albo pojutrze”, czyli „Boyhood” na deskorolce [RECENZJA]

„Jutro albo pojutrze”, czyli „Boyhood” na deskorolce [RECENZJA]

Tony Hawk powiedział kiedyś, że skateboarding to dla niego rodzaj sztuki, bo jest to nie tylko sport – niesie ze sobą wiele elementów związanych z muzyką, modą i, przede wszystkim, ze środowiskiem. Oglądając otwierającą scenę Jutro albo pojutrze – płynące w rytm fortepianowych pasaży po asfalcie deskorolki – trudno odmówić legendarnemu proskejterowi racji. Perfekcyjna harmonia, opanowanie oraz luz z jakim mężczyźni przemierzają ulice hipnotyzuje…

1 2