“Striking Vipers” [“Black Mirror”: S05E01] – Seks w erze Virtual Reality [ANALIZA]

“Striking Vipers” [“Black Mirror”: S05E01] – Seks w erze Virtual Reality [ANALIZA]

Drogi Czytelniku, zanim zaczniesz czytać ten tekst, chciałbym wyjaśnić kilka kwestii. Po pierwsze, nie jest to recenzja odcinka Striking Vipers, ale analiza, na łamach której postaram się skonfrontować z tezami i sytuacjami, które postawili przed nami oraz bohaterami twórcy. Zatem oczywistym jest, że poniżej znajdą się liczne fragmenty, które zdradzają elementy fabuły i zakończenia. Dlatego jeśli nie obejrzałeś jeszcze najnowszego sezonu, pamiętaj, że zostałeś/aś uprzedzony/a. Zobacz…

„Rachel, Jack and Ashley, too” [“Black Mirror”: S05E03] – Hannah Montana A.D. 2019 [RECENZJA]

„Rachel, Jack and Ashley, too” [“Black Mirror”: S05E03] – Hannah Montana A.D. 2019 [RECENZJA]

Czuję niepohamowaną pustkę gdy spoglądam na amerykańskie odcinki Black Mirror. Nigdy nie byłem szczególnym fanem, zresztą jak większości produkcji Netflixa. Być może to przez moje własne ograniczenia, nakładane podświadomie i zupełnie zbędne. Po usłyszeniu co w trawie piszczy odnośnie najnowszego, piątego sezonu, postanowiłem się przełamać i poznać zabawki z piaskownicy Charliego Brookera. Dzięki pierwszemu sezonowi miał on moje zainteresowanie, drugi sezon przykuł…

“Smithereens” / [“Black Mirror”: S05E02], czyli Moriarty vs Twitter [RECENZJA]

“Smithereens” / [“Black Mirror”: S05E02], czyli Moriarty vs Twitter [RECENZJA]

Długą drogę przeszło Czarne Lustro w ciągu tych ośmiu lat. Od czasu doskonałego, prowokacyjnego pierwszego epizodu (wciąż pamiętam, jak mój znajomy był nim tak zniesmaczony, że postanowił porzucić dalsze oglądanie) powstały kolejne 4 sezony, serial zdążył zmienić stację, producenta, budżet, zbudować gigantyczny fanbase oraz popchnąć formę w rejony, których wtedy na pewno się nie spodziewano. Również technologia znacząco się rozwinęła,…

“Black Mirror” – Piąty sezon bez ryzyka, ale i bez nudy [RECENZJA]

“Black Mirror” – Piąty sezon bez ryzyka, ale i bez nudy [RECENZJA]

Duszące letnie powietrze, dźwięki ulicy zza uchylonego okna, zeszyt w zestawie z piórem gdzieś pod ręką i kocyk rozłożony przed telewizorem – z tym kojarzą mi się horrowe antologie. Beztroskie lata, gdy najwyższym celem było napisanie kolejnego opowiadania do nowego zeszytu, a podczas seansu następnego odcinka Gęsiej skórki przymykanie oczu. Lata po tym, gdy FoxKids i Jetix przestały dychać, a ja zapuściłam swoje korzenie w internecie,…