“Karnawał dusz”, czyli esencja horroru artystycznego – Felieton [CAMPING #29]

“Karnawał dusz”, czyli esencja horroru artystycznego – Felieton [CAMPING #29]

W czasach, w których najbardziej kreatywne i najgłośniejsze współczesne horrory, są regularnie pomijane przez kapituły prestiżowych nagród filmowych, jasnym staje się, że kino grozy traktowane jest jedynie jako gatunek drugiej kategorii. Nie jako nośnik zmuszających do myślenia treści, odpowiedź na ludzkie paranoje czy też próba zobrazowania najskrytszych koszmarów, jakie mogą dręczyć człowieka. Biorąc pod uwagę, jak gigantyczny wpływ na całą kinematografię miały rozmaite dreszczowce, nie…

„Templariusze” – S02E04: „Equal Before God” [RECENZJA]

„Templariusze” – S02E04: „Equal Before God” [RECENZJA]

Błądzić to rzecz ludzka, przebaczać – boska. Ponowne połączenie się Landry’ego z jego braćmi dokonało się. Niedługo jednak przyszło jemu cieszyć się tym wydarzeniem. Król zaciska pięść, w której trzyma swoje władztwo. Współbracia jeszcze nigdy nie byli tak odsłonięci na atak. Osłabieni, przetrzebieni, zdradzeni pozbawieni przywódcy oraz skłóceni wewnętrznie. I chociaż jeszcze nie są w stanie dostrzec nadciągającej burzy, ich los został…

„Templariusze” – S02E03: „Faith” [RECENZJA]

„Templariusze” – S02E03: „Faith” [RECENZJA]

Wiele tracimy wskutek tego, że przedwcześnie uznajemy coś za stracone. Brat Gawain już dawno temu porzucił swoich braci. Dzięki temu osiągnął niezależność i możliwość zaspokajania swoich żądż. Wciąż jednak nie znalazł spokoju. De Nogaret nie przychodzi jednak by zaoferować mu odpuszczenie grzechów. Podjudza on jego niewygaszony konflikt wewnętrzny. Pragnie dać mu cel, który okazać się może łabędzim śpiewem całego Zakonu…

“Smętarz dla zwierzaków” – Król wykastrowany [RECENZJA]

“Smętarz dla zwierzaków” – Król wykastrowany [RECENZJA]

Jako nastolatek uwielbiałem książki Stephena Kinga – do dziś pamiętam, jak przeciskając się przez ciasno zapchaną regałami bibliotekę na kompletnym zadupiu zauważyłem tytuł „Worek Kości”, który rozpoczął moją fascynację literaturą grozy. Książka ta – nie udawajmy – była dziadowska i nie pamiętam z niej nic, ale przez kilka kolejnych lat pochłaniałem najbardziej znane tytuły samozwańczego „króla horroru” – Carrie, Stukostrachy, Miasteczko Salem,…

“Smętarz dla zwierzaków” (1989) – Pierwsza adaptacja książki Kinga! – Recenzja [CAMPING #26]

“Smętarz dla zwierzaków” (1989) – Pierwsza adaptacja książki Kinga! – Recenzja [CAMPING #26]

W latach osiemdziesiątych hollywoodzcy filmowcy podjęli próbę zekranizowania wszystkich najważniejszych pozycji w dorobku Stephena Kinga. Trend ten utrzymywał się jeszcze przez kolejną dekadę, choć nad adaptacjami ciążyła swego rodzaju klątwa: większość była bowiem pomiatana przez dziennikarzy, a  i widzowie kręcili nosem na „Dzieci kukurydzy” czy „Kosiarza umysłów”. Źle oceniono też „Smętarz dla zwierzaków” w reżyserii Mary Lambert. W „The Washington Post” czyniono wręcz sugestie, że projekt jest…

Miłość i miłosierdzie, czyli kierowca karawanu wstał i zaczął klaskać [RECENZJA]

Miłość i miłosierdzie, czyli kierowca karawanu wstał i zaczął klaskać [RECENZJA]

Mogłoby się wydawać, że największym znakiem ostrzegawczym przed obejrzeniem filmu Miłość i Miłosierdzie w reżyserii Michała Kondrata mógłby stanowić dla widza plakat tejże produkcji – patronat prezydenta Rzeczypospolitej Polski, wepchnięty na siłę slogan “Jezu, ufam Tobie”, wyretuszowana na modłę Inżyniera z Prometeusza Kamila Kamińska i samo nazwisko Kondrata, który z tworzeniem wiarygodnego i uczącego czegoś widza dokumentu jest mocno na bakier. Ale nie. Największym ostrzeżeniem okazało się…

„Impostor”, czyli „Hereditary” na irlandzkiej wsi [RECENZJA]

„Impostor”, czyli „Hereditary” na irlandzkiej wsi [RECENZJA]

A24 w ostatnich latach wyrobiło sobie opinię mesjasza horroru. Na gruncie zaoranym przez ciągłe rimejki albo niskobudżetowe toporne straszaki zasiali ziarno innowacyjności, sundance’owej wrażliwości i przywrócili zainteresowanie ambitniejszej widowni tym, zdawać by się mogło, że kompletnie skomercjalizowanym, gatunkiem. Pojawiają się też głosy, że dystrybuując lub produkując filmy debiutantów, osób wychowanych na klasykach i pragnących przemycić dawną jakość do współczesnego horroru przyczynili się do uformowania swoistej “nowej fali“….

“Schyłek dnia”, albo koniec świata, na jaki zasługujemy [RECENZJA]

“Schyłek dnia”, albo koniec świata, na jaki zasługujemy [RECENZJA]

László Nemes wraca na ekrany kin ze swoim drugim filmem, próbując powtórzyć sukces rewelacyjnie przyjętego Syna Szawła. Debiutancki tytuł Węgra, będący tragicznym świadectwem zagłady Żydów w obozach koncentracyjnych, zapisał się w pamięci widzów niesamowitą pracą kamery, która ze wstrząsającym chłodem rejestrowała bestialską działalność nazistowskich Niemiec. Podążanie za głównym bohaterem przypominało wędrówkę po dantejskim piekle, z tylko różnicą, że diabły miały ludzkie twarze…

1 2 3 4 5 6