„Mirai” – wszystko zostaje w rodzinie [RECENZJA]

„Mirai” – wszystko zostaje w rodzinie [RECENZJA]

Przez bardzo długi czas czułem niechęć do japońskiego kina animowanego. Nie była ona czymś uwarunkowana, raczej stała się stałą i niezmienną cechą mojego „gustu” filmowego. Wtem pojawił się serial “Violet Evergarden”, a wraz z czekaniem na kolejny odcinek, rodziła się moja miłość do anime. Od tego czasu minął już rok, a mój zapał do poznawania nowych historii opowiadanych przez twórców z Kraju Kwitnącej Wiśni nie wygasł. Wręcz…