Klasyka z Filmawką: „Giulietta i duchy” (1965) | FEDERICO FELLINI: ciao a tutti!
Fellini na swój pierwszy barwny film wybrał temat oczywiście jak zwykle osobisty. Jednak zamiast skupiać się wyłącznie na sobie, barokowej i wizyjnej wiwisekcji poddał swoje małżeństwo. Reżyser stara się być w nim rzecznikiem swojej żony, nie oszczędzając siebie, co więcej, próbuje orędować w imieniu wszystkich kobiet, zamkniętych w sprzecznych mieszczańskich rytuałach. Brzmi jak samograj. Jednocześnie […]