Klasyka z Filmawką – “Magnolia” Paula Thomasa Andersona

Klasyka z Filmawką – “Magnolia” Paula Thomasa Andersona

P. T. Anderson zapisał się na kartach współczesnej amerykańskiej kinematografii wielkimi pozycjami filmograficznymi, ale to „Magnolia” uznawana jest najczęściej, jako jego opus magnum. W momencie dystrybucji „Magnolii” Amerykanin miał dwadzieścia dziewięć lat, co wydaje się szczególnie intrygujące, spoglądając na wielowątkowość jego filmu oraz analogię do filmu Roberta Altmana „Na skróty” (1993), którą mistrz polifonii stworzył w wieku 68 lat! Jesteśmy też na Facebooku,…

ZNIKNIĘCIE / THE VANISHING / SPOORLOOS [CAMPING #38]

ZNIKNIĘCIE / THE VANISHING / SPOORLOOS [CAMPING #38]

Francusko-holenderskie Zniknięcie George’a Sluizera to przykład drugiego garnituru wyśmienitych filmów z pogranicza thrillera i horroru. Rozumiem przez to produkcje, które nigdy nie zyskają takiego posłuchu jak najbardziej rozpoznawalni przedstawiciele gatunku – vide Psychoza Hitchcocka, Milczenie Owiec Demme’a czy też Siedem Finchera. Obrazy, które mimo swojej ambicji i jakości nie przebiją się na stałe do świadomości widzów i nie osiągną statusu oczywistych, niepodważalnych klasyków…

“Yesterday”, czyli film-koncept bez polotu [RECENZJA]

“Yesterday”, czyli film-koncept bez polotu [RECENZJA]

Chyba każdemu zdarza się od czasu do czasu gdybać. Gdybym skreśliła te, a nie inne numery w Lotto, to na moim koncie leżałyby miliony, gdybym nie obejrzała się w tamtym momencie to wylądowałabym pod kołami samochodu, a gdybym teraz przeniosła się w czasie to mogłabym stanąć za sterami swoich ulubionych serii. Luke i Leia nigdy nie złożyliby pocałunku na swoich ustach, Gwen Stacy nie urodziłaby dwójki…

“Autonomiczny” – Piknik na skraju drogi [FRONT WIZUALNY]

“Autonomiczny” – Piknik na skraju drogi [FRONT WIZUALNY]

O opisywanym przeze mnie w tym tekście filmie wiedziałem przed seansem naprawdę niewiele. Ot, znałem tytuł, czas trwania, nic niemówiące mi nazwisko reżysera i byłem świadomy tego, że Autonomiczny będzie pokazywany na tegorocznym festiwalu Nowe Horyzonty w ramach Frontu Wizualnego. Nic nowego – nie lubię wiedzieć zbyt dużo o danej produkcji zanim ją obejrzę. Zaskoczeniem okazało się to, że tuż po trochę ponad siedemdziesięciu…

“Melancholijna dziewczyna”, czyli różowy bat na kapitalizm [FRONT WIZUALNY]

“Melancholijna dziewczyna”, czyli różowy bat na kapitalizm [FRONT WIZUALNY]

“Gdyby to był film, stracilibyśmy już ludzi potrzebujących identyfikować się z bohaterką” – już początkowe zdania wypowiadane przez tytułową melancholijną dziewczynę przygotowują widza niejako na seans. “W filmie zawsze musi się coś dziać”, a tutaj czeka nas 80 minut współczesnego filozoficznego traktatu/manifestu, niż standardowej fabuły. To dość niefilmowy debiut niemieckiej pisarki Susanne Heinrich.  Zobacz również: 5 filmów “MUST-SEE” z FRONTU WIZUALNEGO…

“X&Y”, albo absolut twórczy Anny Odell [FRONT WIZUALNY]

“X&Y”, albo absolut twórczy Anny Odell [FRONT WIZUALNY]

W otwierającej X&Y sekwencji, Anna Odell (Anna Odell) siedzi w zamkniętym pokoju przesłuchań, zwanym przez dalszą część filmu pokojem szczerości, naprzeciw Mikaela Persbrandta (Mikael Persbrandt), dogadując finalne aspekty ich wspólnego audiowizualnego projektu. Punkt wyjścia – Anna chce zbadać granice płciowej seksualności, badając sprawę przez pryzmat swoich własnych alter ego. Zasady gry – każdy pozostaje w swojej roli niezależnie od wydarzeń i otaczającego…

“Król Lew” – ćwierć wieku później [RECENZJA]

“Król Lew” – ćwierć wieku później [RECENZJA]

Przyznam się do czegoś – Król Lew to film, którego nie widziałem od bardzo długiego czasu, a polskiej wersji językowej na pewno nie ruszałem od czasów podstawówki. Nie zmienia to faktu, że nadal potrafię bezbłędnie zaśpiewać Hakuna Matata w obu językach, a śmierć Mufasy to najbardziej traumatyczne przeżycie mojego dzieciństwa (tak, to było spokojne dzieciństwo). Animacja z 1994 roku to nie tylko dla mnie, ale i dla…

“Maiden” – na przekór prawom ludzkim i boskim [RECENZJA]

“Maiden” – na przekór prawom ludzkim i boskim [RECENZJA]

Ocean to najbliższe rzeczywistości ucieleśnienie nietzscheńskiej otchłani. Każdy, kto wpatruje się w jego nieskończoną toń wystarczająco długo, będzie się już stale czuł obserwowany. Hipnoza, urok, czar rzucane na obserwatora pozostają na stale w jego sercu i duszy zmuszając go do ciągłych powrotów; myślą i ciałem na wielką wodę. Rzucanie się na tak ogromny akwen na kilku- lub kilkunastometrowej łodzi, uzbrojonym jedynie w ubrania, racje żywnościowe i przybory nawigacyjne zakrawa…

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 70