“Przedszkolanka”, czyli przekleństwo nadgorliwości [RECENZJA]

“Przedszkolanka”, czyli przekleństwo nadgorliwości [RECENZJA]

Życie Lisy Spinelli nie odbiega od ogólnie przyjętych norm. Ot – od rana pracuje w lokalnym przedszkolu, po pracy wraca do domu i rozmawia (a właściwie próbuje nawiązać dialog, często przegrywając z ekranami telefonów) ze swoimi dziećmi, a wieczorami zasypia u boku swojego męża, wcześniej narzekając na trudy codzienności. Jedynym co potrafi wyrwać ją z rutyny i letargu są zajęcia z poezji współczesnej, pozwalające jej powrócić…

“Dumbo”, czyli słoń w stroju disco-barokowym [RECENZJA]

“Dumbo”, czyli słoń w stroju disco-barokowym [RECENZJA]

Rok 1919. Świat powoli oswaja się z zawartym w Wersalu pokojem kończącym pierwszą wojnę światową. Pokój oznacza jednak nie tylko zaprzestanie otwartej walki, ale również zmusza ludzi do powrotu do codzienności, często oczekując od nich całkowitego wyparcia z pamięci obrazów z frontu, swoistej akceptacji statusu quo ante bellum. Niestety niektóre skutki są nieodwracalne – Kapitan Holt Ferrier wraca do dzieci bez ręki, by dowiedzieć…

“Ciemno, prawie noc”, czyli Film, prawie dobry [RECENZJA]

“Ciemno, prawie noc”, czyli Film, prawie dobry [RECENZJA]

W tym czarnym, czarnym lesie jest czarny, czarny dom – w rytm tej koszmarnej rymowanki rzuca się przez sen w swoim rodzinnym domu Alicja Tabor. Mara nocna nawiedza ją po raz kolejny, przypominając traumatyczne dzieciństwo, znaczone chorobą psychiczną matki i obsesją ojca, szukającego zakopanych pereł księżnej Daisy. Niestety nie tylko ona będzie prześladowana przez zjawy, bo i ja od czasu seansu nie potrafię wyrzucić…

“To my” – America U.S. [RECENZJA]

“To my” – America U.S. [RECENZJA]

Z pisaniem na temat nowej produkcji Jordana Peele’a wiąże się pewien instytucjonalny problem. Następuje tutaj wyraźne odróżnienie od jego poprzedniego filmu – To my wymyka się wszelkim schematom poznawczym i szkicom, jakie formułują się podczas seansu. Bo mamy horrorowe oczekiwania wobec pewnych mechanizmów straszących, ale też świadomość nieformalnej tajemnicy poliszynela, że twórca Uciekaj! będzie się prężył ku chwale anturażu rasowego. Może to sprawka,…

“Kapitan”, czyli jak ubiór zmienia człowieka [RECENZJA]

“Kapitan”, czyli jak ubiór zmienia człowieka [RECENZJA]

Kino wojenne niejednokrotnie eksplorowało temat okrucieństw wojny i jednostek, które zostały zmuszone do niemoralnych czynów w imię walki o przetrwanie. Dotychczas nie wkroczyło jednak na pole, na którym stał kiedyś obóz pracy w Emsland, a na którym Robert Schwentke opowiedział historię o ostatnich dniach II wojny światowej i „kapitanie” Heroldzie, który ze zwierzyny – stał się łowcą. Otwierająca scena przedstawia nam właśnie Herolda, dezertera Wehrmachtu, uciekającego…

“Złodziejaszki” nie skradły mojego serca [RECENZJA]

“Złodziejaszki” nie skradły mojego serca [RECENZJA]

To fantastyczne, że żyjemy w czasach walki o podstawowe prawa człowieka. Wiele jest jeszcze do zrobienia, ideał zapewne nigdy nie zostanie osiągnięty, ale warto się starać, by każda jednostka miała przypisaną do swojego jestestwa niezbywalną godność, niezależnie od statusu majątkowego, koloru skóry, orientacji seksualnej, wyznawanej religii, a nawet wcześniej popełnionych czynów. Istnieje jednak delikatna różnica między akceptacją a permisywizmem, o której zdaje się zapomniał Hirokazu…

“Leaving Neverland”, czyli koniec z iluzją [RECENZJA]

“Leaving Neverland”, czyli koniec z iluzją [RECENZJA]

W dzieciństwie uwielbiałam Michaela Jacksona. Mój pokój był wypełniony plakatami z podobizną króla popu, a na słuchawkach wiecznie leciał „Thriller”. Pamiętam, gdy rodzice opowiadali mi o zarzutach, które mu postawiono, ale nigdy nie udowodniono. Nie czułam, że wpatruje się w człowieka, który jest zbrodniarzem. Parę lat później, gdy temat zarzutów wciąż powracał jak bumerang a ja powoli zaczynałam wchodzić w większą świadomość popkultury, jakoś bardzo się…

“After Life”, czyli żałoba według Gervaisa [RECENZJA]

“After Life”, czyli żałoba według Gervaisa [RECENZJA]

W świecie komedii XXI wieku próżno szukać tak wpływowych nazwisk jak Ricky Gervais. Często bezczelny, eksplodujący ciętymi puentami, ale zawsze zachowujący zdrowy rozsądek i serce Brytyjczyk zaledwie kilkunastoma odcinkami jednego serialu odmienił oblicze telewizyjnej komedii, jaką znamy i na stałe zapisał się w historii przemysłu rozrywkowego. Było lato 2001 roku, a BBC emitowało rewolucyjny mockument “The Office”, którego echa usłyszeć można…

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 54