“Legiony”… i była miłość na wojnie [RECENZJA]

“Legiony”… i była miłość na wojnie [RECENZJA]

W otwierającej sekwencji, bezimienny w potarganych ubraniach ucieka przez pola przed carskim wojskiem. Pozbawiony godności ukrywa się w błocie, licząc, że w ten sposób uda mu się przeżyć i uciec za granicę, do Galicji. Za chwilę jednak straż go dopada, przywiązuje do konia i decyduje się torturować go w drodze powrotnej do obozu. Przed dezerterskim stryczkiem ratuje go zbieg okoliczności pod postacią polskiej młodzieży walczącej, która zmierza w kierunku sztabu tworzących…

“Wszystko dla mojej matki”, czyli odkrycie Festiwalu w Gdyni [RECENZJA]

“Wszystko dla mojej matki”, czyli odkrycie Festiwalu w Gdyni [RECENZJA]

W otwierającej fabularny debiut Małgorzaty Imielskiej sekwencji oglądamy fragment dzieciństwa naszej protagonistki uchwycony cyfrową kamerą. Chwile idyllicznego szczęścia, gdy ta biegła za głosem matki po trawniku, szczerze śmiejąc się i ciesząc z rodzinnego spokoju. Przez całą resztę projekcji, podobnie jak główna bohaterka, będziemy wracać myślami do tych wspomnień, próbując niejako odciąć się od ciężaru codzienności przepełnionej bólem, cierpieniem i pustką. Zapomnieć o przeszywająco dotykających…

“Przybysz z Kosmosu”, czyli słabo zrealizowane science-fiction z połowy lat pięćdziesiątych [CAMPING #43]

“Przybysz z Kosmosu”, czyli słabo zrealizowane science-fiction z połowy lat pięćdziesiątych [CAMPING #43]

Jedną z wiodących zasad kampu, pojawiających się w „Notatkach o Kampie” Susan Sontag, jest nieintencjonalność. Prawdziwy kamp nie jest zamierzony. I tak to właśnie wyglądało w przypadku recenzowanego przeze mnie dzisiaj filmu, którym jest Robot Monster lub – jak brzmi jego polski tytuł – Przybysz z kosmosu. Przeczytaj również: “Oślizgły dusiciel” – Kamp w rytmie disco [CAMPING #42] Historia ukazana w filmie jest bardzo prosta. Na Ziemię…

“Krewetki w cekinach” – Kanon kina queerowego znów został poddany redefinicji [RECENZJA]

“Krewetki w cekinach” – Kanon kina queerowego znów został poddany redefinicji [RECENZJA]

Krewetki w cekinach – już sam tytuł pozwala nastrajać się na kino migotliwe, soczyste i pełne energii. Przygotujcie się więc: z sali kinowej wyjdziecie uśmiechnięci i w pogodnych nastrojach. Kanon kina queerowego znów został poddany redefinicji; tym razem dokonuje jej duet Cédric Le Gallo–Maxime Govare. W „Krewetkach” mieszają się tropy dobrze znane z gejowskich komedii, filmów obyczajowych i sportowych, ale całość wybrzmiewa w swoim własnym języku….

Ćpuny płodności [FELIETON]

Ćpuny płodności [FELIETON]

Gdy Anthony Doerr pisał Prokreację nie spodziewał się, że nieco ponad dziesięć lat później tematyka in vitro stanie się osią sporów światopoglądowych, a sama wizja posiadania dzieci zacznie być kwestionowana moralnie. W 2019 roku coraz głośniej mówi się o przeludnieniu planety, rezygnacji z potomstwa w obliczu kryzysu klimatycznego, a także o coraz większych problemach z bezpłodnością, których przyczyn nadal nie potrafią ustalić lekarze. Nie…

Piłsudski, czyli Twój nauczyciel od historii byłby zachwycony [RECENZJA]

Piłsudski, czyli Twój nauczyciel od historii byłby zachwycony [RECENZJA]

Moda na historyczne widowiska jest dziś w polskim kinie faktem, powód jest prozaiczny – w warunkach kapryśnej widowni, której nawet taki sztukmistrz jak Patryk Vega nie zawsze jest w stanie dogodzić, adaptacje lektur albo dzieła opowiadające o ikonach historycznych zakrętów naszego kraju zawsze mogą liczyć na tłumnie się na nie udające wycieczki szkolne. Obok tych, którzy przymusowo w ramach “wypadu” z nauczycielem historii zobaczą najnowszy obraz…

“Kawki na drodze”, czyli Czeching of age [RECENZJA]

“Kawki na drodze”, czyli Czeching of age [RECENZJA]

Coming-of-age to temat rzeka. Dojrzewanie osób młodych można przedstawić w wielu różnych od siebie wariantach, a mimo to nie stracić tych wiążących je ze sobą czynników, które czynią je wszystkie takimi pięknymi. Możesz to pokazać w formie kina przygodowego z elementami horroru (“To”), filmu kręconego przez ponad dwanaście lat, żeby jeszcze dokładniej ukazać proces dorastania (“Boyhood”), albo wulgarnej komedii o dzieciakach, które…

“(Nie)znajomi”, czyli “Ustaw powiadomienie: Obejrzę w dniu premiery” [RECENZJA]

“(Nie)znajomi”, czyli “Ustaw powiadomienie: Obejrzę w dniu premiery” [RECENZJA]

Gdy w 2016 roku na ekranach włoskich kin zagościła produkcja Dobrze się kłamię w miłym towarzystwie sam reżyser, wtenczas nieznany światowej publiczności Paolo Genovese, nie spodziewał się zapewne, jak wielkim międzynarodowym hitem stanie się ta mała produkcja. Jak jednak się okazało, krytyka społeczeństwa technologicznego i smartfonów (a właściwie alegoria telefonu jako czarnej skrzynki naszego sumienia), przemówiła nie tylko do widzów na całym…

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 81