“Kilka rozmów o bardzo wysokiej dziewczynie”, czyli “hable de ella” [RECENZJA]

“Kilka rozmów o bardzo wysokiej dziewczynie”, czyli “hable de ella” [RECENZJA]

Każda relacja potrzebuje impulsu by się rozpocząć. Dla niektórych będzie to wspólnie spędzona upojna impreza, pod koniec której na skutek buzującej we krwi mieszance alkoholu i nikotyny, lądują razem w łóżku, na następny dzień nie pamiętając swoich imion. Kolejni wejdą w związek przez wspólną grupę znajomych, która ich ze sobą zapoznaje, licząc że coś z tego wyjdzie. Jeszcze inni decydują się spotkać po przegadaniu ze sobą…

“Girl”, czyli wielka porażka reżysera zaślepionego genitaliami [RECENZJA]

“Girl”, czyli wielka porażka reżysera zaślepionego genitaliami [RECENZJA]

Pojawiające się w kinie coraz częściej tematy tożsamości czy też orientacji seksualnej niosą ze sobą pewną świeżość, czasem nawet gatunkową odrębność. Filmy LGBT, oprócz oferowania odkrytych na nowo (lub całkowicie nowych) form opowiadania, mierzą się jednak wciąż przede wszystkim z wprowadzaniem do tej dziedziny sztuki tematyki, która do tej pory była słabo, lub w ogóle niewidoczna. Zdarza się więc tak, że przez nieroztropność scenariusza niektóre z tych produkcji…

“Eighth Grade”, czyli szatan z ósmej klasy [RECENZJA]

“Eighth Grade”, czyli szatan z ósmej klasy [RECENZJA]

Wśród amerykańskich filmów o nastolatkach okres uczęszczania do Middle School (pokrywającym się mniej więcej z naszymi wygasającymi już gimnazjami) nie należy do najczęściej pokazywanych na ekranie. Kamera filmowa chętniej zdaje się podglądać niewinne lata podstawówki lub pierwsze kroki w dorosłość stawiane przez licealistów. Ale co z tym przedziwnym, choć kluczowym okresem przejściowym? Przewodnikiem po tych nowych filmowych szlakach będzie Bo Burnham i młoda bohaterka jego reżyserskiego debiutu, czternastoletnia Kayla….

“Trafikant”, czyli Bruno Ganz w roli Sigmunda Freuda [RECENZJA]

“Trafikant”, czyli Bruno Ganz w roli Sigmunda Freuda [RECENZJA]

Studiując na Uniwersytecie Wiedeńskim każdego dnia natyka się na któreś z nazwisk powiązanych z tą uczelnią. Choć takich nazwisk jest wiele, to jednak ponad wszystkie wybija się Sigmund Freud, który odcisnął piętno nie tylko w tutejszych kręgach akademickich, ale w bardzo szeroko rozumianym społeczeństwie, w którym żyjemy. W stolicy Austrii do dziś bardzo poważnie podchodzi się do zagadnień związanych z psychoanalizą, a sam Freud stał się już nawet tutejszym elementem popkultury….

„Powrót”, którego nie było [RECENZJA]

„Powrót”, którego nie było [RECENZJA]

Jest w Powrocie scena, w której Ulka wymyka się nocą z domu. Wieść o zniknięciu dziewczyny nie przeszkodziła jej rodzinie w dokończeniu śniadania. Dopiero wychodzący do pracy ojciec prawie przewrócił się, spotykając śpiącą za progiem córkę. Ulka po części powróciła do domu, jednak ten dom nie był na nią przygotowany. Dziewiętnastoletnia Urszula wraca po dwóch latach nieobecności. Oglądamy jej zderzenie ze światem, od którego uciekła, ale do którego też tęskniła….

“Smętarz dla zwierzaków” (1989) – Pierwsza adaptacja książki Kinga! – Recenzja [CAMPING #26]

“Smętarz dla zwierzaków” (1989) – Pierwsza adaptacja książki Kinga! – Recenzja [CAMPING #26]

W latach osiemdziesiątych hollywoodzcy filmowcy podjęli próbę zekranizowania wszystkich najważniejszych pozycji w dorobku Stephena Kinga. Trend ten utrzymywał się jeszcze przez kolejną dekadę, choć nad adaptacjami ciążyła swego rodzaju klątwa: większość była bowiem pomiatana przez dziennikarzy, a  i widzowie kręcili nosem na „Dzieci kukurydzy” czy „Kosiarza umysłów”. Źle oceniono też „Smętarz dla zwierzaków” w reżyserii Mary Lambert. W „The Washington Post” czyniono wręcz sugestie, że projekt jest…

Miłość i miłosierdzie, czyli kierowca karawanu wstał i zaczął klaskać [RECENZJA]

Miłość i miłosierdzie, czyli kierowca karawanu wstał i zaczął klaskać [RECENZJA]

Mogłoby się wydawać, że największym znakiem ostrzegawczym przed obejrzeniem filmu Miłość i Miłosierdzie w reżyserii Michała Kondrata mógłby stanowić dla widza plakat tejże produkcji – patronat prezydenta Rzeczypospolitej Polski, wepchnięty na siłę slogan “Jezu, ufam Tobie”, wyretuszowana na modłę Inżyniera z Prometeusza Kamila Kamińska i samo nazwisko Kondrata, który z tworzeniem wiarygodnego i uczącego czegoś widza dokumentu jest mocno na bakier. Ale nie. Największym ostrzeżeniem okazało się…

„Impostor”, czyli „Hereditary” na irlandzkiej wsi [RECENZJA]

„Impostor”, czyli „Hereditary” na irlandzkiej wsi [RECENZJA]

A24 w ostatnich latach wyrobiło sobie opinię mesjasza horroru. Na gruncie zaoranym przez ciągłe rimejki albo niskobudżetowe toporne straszaki zasiali ziarno innowacyjności, sundance’owej wrażliwości i przywrócili zainteresowanie ambitniejszej widowni tym, zdawać by się mogło, że kompletnie skomercjalizowanym, gatunkiem. Pojawiają się też głosy, że dystrybuując lub produkując filmy debiutantów, osób wychowanych na klasykach i pragnących przemycić dawną jakość do współczesnego horroru przyczynili się do uformowania swoistej “nowej fali“….

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 54