Po co mi festiwale filmowe? [FELIETON]

Po co mi festiwale filmowe? [FELIETON]

Po kilku latach wyczerpujących, ale jakże satysfakcjonujących chwil spędzonych w salach kinowych, doszłam do jednego wniosku: nie wyobrażam już sobie życia bez festiwali filmowych. Dla fanów leniwych wieczorów z Netflixem będzie to szokujące wyznanie, gdyż w czasach slow life oblężone festiwale filmowe z napiętym programem zdają się być czymś wariackim. Tym, którzy nigdy nie uczestniczyli w podobnym wydarzeniu, pojęcie festiwalu może przywodzić na myśl wylęgarnię…