“Pewnego razu… w Hollywood” – Kiedy słońce było bogiem [FELIETON]

“Pewnego razu… w Hollywood” – Kiedy słońce było bogiem [FELIETON]

UWAGA! TEKST ZAWIERA SPOILERY Gdyby ktoś powiedział mi, że nowy film Quentina Tarantino jakkolwiek mnie rozemocjonuje, odwołałbym tego śmiałka do Nienawistnej ósemki i wyimaginowanych rozkoszy autora względem własnej osoby tamże. Jednak coś nie grało już w pierwszych reakcjach po filmie – enigmatyczne oskarżenia o mało stylowy styl mistrza, o brak Tarantino w Tarantino. O naganną rozwlekłość czy formalne i kulturowe wstecznictwo. Po banalnemu: nuda. Dziś, gdy większość ma…