“Irlandczyk”, czyli Scorsese tworzy Kino, a trawa jest zielona [RECENZJA]

“Irlandczyk”, czyli Scorsese tworzy Kino, a trawa jest zielona [RECENZJA]

CIERPLIWOŚĆ Martin Scorsese musi być bardzo cierpliwym człowiekiem. W jego całej, ponad pięćdziesięcioletniej karierze, niejednokrotnie zdarzało mu się wpadać na pomysł na film i następnie czekać wiele lat na to, by wejść z tym pomysłem na plan zdjęciowy. Kiedy na początku lat siedemdziesiątych, przy okazji prac nad Boxcar Bertha, wpadła mu w ręce książka Nikosa Kazantzakisa, prawdopodobnie nie przyszło mu nawet do głowy, że samo przeczytanie Ostatniego kuszenia…