Aktualności

»”Diuna” wybuchnie w taki sam sposób jak “Władca Pierścieni” 20 lat temu i “Gwiezdne Wojny” 40 lat temu«

Kamil Popielarz
Diuna
fot. Fanart

Nadchodząca ekranizacja Diuny na ustach wszystkich znalazła się w grudniu 2016 roku. Wtedy to ogłoszono, że na stołku reżyserskim zasiądzie Denis Villeneuve. Znany z Pogorzeliska oraz Sicario był na fali po kolejnym sukcesie w postaci Nowego początku. Ogłoszenia kolejnych członków gwiazdorskiej obsady tylko dorzucały drwa do ognia hype’u, ale pomimo tak ogromnych oczekiwań, twórcom udało się uniknąć poważnych przecieków. Nie powinno więc nikogo dziwić, że nawet najmniejsze doniesienie o fabule obskakiwane jest przez masę spragnionych fanów.

Zdziwiło to jednak niczego nieświadomego Briana F.H. Clementa, pisarza oraz scenarzystę, który uczestniczył w zamkniętym pokazie pierwszych materiałów z planu. Swoimi wrażeniami postanowił podzielić się na Twitterze i natychmiastowo wywołał tym burzę w sieci. Posty już usunął, ale w internecie nic nie zginie. Zwłaszcza, gdy są to informacje o najbardziej wyczekiwanej produkcji roku.

Według jego relacji w zaprezentowanym materiale poza wywiadami z obsadą i nagraniami zza kulis znalazły się również fragmenty filmu. Nie wygląda na to, by ujęcia te były przeznaczone na widok publiczny. Miały one niedokończone efekty specjalne, ale nawet mimo tego zdjęcia zrobiły na nim ogromne wrażenie i sądzi on, że efekt końcowy zapewne u wielu wywoła łzy (miejmy nadzieję, że zachwytu).

Przez lata podejmowano już wiele prób ekranizacji Diuny Franka Herberta, lecz żadna nie oddała odpowiednio klimatu oraz głębi literackiego pierwowzoru. Nie podołał temu nawet wielki David Lynch w latach ’80. Brian Clement uważa jednak, że kanadyjski reżyser jest pierwszym, który podołał temu pozornie niemożliwemu zadaniu. Swoją relację zakończył bardzo optymistycznymi słowami.

– Myślę, że [Diuna] wybuchnie w taki sam sposób jak Władca Pierścieni 20 lat temu i Gwiezdne Wojny 40 lat temu. Nie jest to Jodorowsky ani Lynch, ale uważam, że Villeneuve udało się sfilmować niefilmowalne.

Pamiętajmy, by nie dać się ponieść emocjom, bo to tylko strzępki informacji podane przez jednego człowieka na podstawie wyselekcjonowanych fragmentów. Na podstawie dotychczasowego dorobku Denisa Villeneuve możemy jednak wnioskować, że Clement wcale nie przesadza.

Przeczytaj również:  Pełna lista nowości Netflix na lipiec 2020. Jakie filmy i seriale czekają na nas w ofercie?

W polskich kinach będziemy mogli się o tym przekonać już w grudniu.

Ponadto, wyciekły nowe zdjęcia z planu, na których widzimy pojazd, który jest doskonale znany czytelnikom książki – Ornitopter.

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.