“W rytmie Kuby”, czyli misja uJAZZowienia kraju Castro [RECENZJA]

“W rytmie Kuby”, czyli misja uJAZZowienia kraju Castro [RECENZJA]

Kiedy 17 grudnia 2014 roku Barack Obama i Raul Castro ogłosili ponowne wznowienie kontaktów dyplomatycznych, Ben Jaffe uświadomił sobie, że wreszcie będzie mógł spełnić swoje marzenie i zabrać Preservation Hall Jazz Band na trasę koncertową po bardzo bliskim mu kraju. Wreszcie będzie mógł poczuć klimat congi, hawańskich rytmów i muzycznej miłości obecnej jedynie w Santiago. O tym spełniającym się śnie jednego z najbardziej zasłużonych…

“Ptak o kryształowym upierzeniu”, czyli Giallo Dario Argento – Recenzja [CAMPING #28]

“Ptak o kryształowym upierzeniu”, czyli Giallo Dario Argento – Recenzja [CAMPING #28]

Rzym. Pochodzący z Ameryki pisarz, Sam Dalmas (Tony Musante), przechadza się ulicami wieczorową porą. Nagle zostaje świadkiem brutalnej szarpaniny: w galerii sztuki rudowłosa kobieta atakowana jest przez mężczyznę w czarnych rękawiczkach i wielkich, ciemnych okularach. Ofiara, choć dźgnięta nożem, nie odnosi większych obrażeń. Sam zmuszony zostaje jednak do pozostania we Włoszech: jego plany powrotu za ocean spalają na panewce, a on sam, jako świadek nagłośnionego…

„Tranzyt”, czyli wojna i tęsknota we współczesnej Francji [RECENZJA]

„Tranzyt”, czyli wojna i tęsknota we współczesnej Francji [RECENZJA]

Sam koncept Tranzytu zwiastuje produkcję co najmniej intrygującą. Oto adaptacja książki Anny Seghers o tym samym tytule. Wydana w 1944 roku powieść opowiada o mężczyźnie, który próbuje wydostać się z okupowanej przez Niemców Francji. Jednak oglądając film widza uderzają widoki policjantów w nowoczesnych uniformach, lub aut, które zna z ulic współczesnych miast. Jednocześnie, nikt nie używa tu smartfonów. Mężczyźni noszą eleganckie garnitury lub kamizelki, a kobiety…

“Terapia” – Niemiecki thriller w Sudetach [RECENZJA]

“Terapia” – Niemiecki thriller w Sudetach [RECENZJA]

Kiedy przeczytałem opis otrzymany od dystrybutora do produkcji Terapia i zobaczyłem, że jest on promowany jako thriller, moim pierwszym skojarzeniem była nieszczególnie udana seria slasherów Hostel, w których grupa młodych Amerykanów trafia do potwornej w s c h o d n i e j Europy, gdzie poddawani są okrutnym torturom. Niemiecki film jest w tym temacie dużo subtelniejszy i na całe szczęście nie traktuje Polski jako zaściankowego…

“Pewnego dnia”, czyli w pułapce zwyczajności [RECENZJA]

“Pewnego dnia”, czyli w pułapce zwyczajności [RECENZJA]

Jeden dzień. W obliczu tego, z ilu dni składa się średnia długość życia człowieka, jeden dzień to naprawdę nic. Ot, kropla w morzu zwyczajności. Zwłaszcza jeśli ma się trójkę dzieci na utrzymaniu, z czego jedyne, które Cię w ogóle słucha, to te, ledwo umiejące powiedzieć “mama”. Znudzonego męża, który na każde Twoje pytanie odpowiada, jakby chciał jak najszybciej zakończyć z Tobą rozmowę. Szefową,…

“Avengers: Koniec gry” – recenzja ze spoilerami

“Avengers: Koniec gry” – recenzja ze spoilerami

Od kilku dni w całym kraju tłumy widzów szturmują kina w każdym mieście, żeby obejrzeć zwieńczenie trwającej niemalże 11 lat historii o superbohaterach. To dobry czas, żebyśmy porozmawiali otwarcie o tym, co w produkcji było dobre, a co mogło wybrzmieć lepiej. Będą spoilery, dużo spoilerów, więc wchodzicie na własną odpowiedzialność, ale, powiedzmy sobie szczerze: musimy o tym pogadać. Bez dalszego przynudzania przejdźmy do konkretów. Pierwsze…

“Niedobrani” – Współczesny przepis na feel good movie [RECENZJA]

“Niedobrani” – Współczesny przepis na feel good movie [RECENZJA]

Istnieje cały szereg przyczyn tego, że Hollywood nazywane jest Fabryką Snów. Od tej najprostszej, że od lat stanowi Mekkę dla filmowców całego świata, otwierając drogę do sławy i wielkich pieniędzy, po te bardziej subtelne, kształtujące sposoby percepcji otaczającego nas świata. Za jeden z największych sukcesów amerykańskiej sztuki filmowej uważam sprzedawanie ludziom prostych historii, z bohaterami, w których odnajdujemy samych siebie oraz światem, w którym dobro zawsze zwycięża,…

“Słodki koniec dnia”, czyli Krystyna Janda i uchodźcy pod słońcem Toskanii [RECENZJA]

“Słodki koniec dnia”, czyli Krystyna Janda i uchodźcy pod słońcem Toskanii [RECENZJA]

Jacek Borcuch przyzwyczaił widownię do tworzenia melancholijnych filmów o utracie niewinności i uciekającej młodości. Pastelowymi barwami malował kadry, zatrudniał brata do tworzenia eterycznych soundtracków, zaś bohaterów zawsze stawiał pod ścianą, gdy świat dosłownie rozpadał im się w rękach. We Wszystko, co kocham uwiecznił moment wprowadzenia stanu wojennego, gdy w młodych protagonistach buzowała gorąca krew napędzająca do wywołania buntu, natomiast w Nieulotnych obserwował rozgrzane ciała Magdaleny…

1 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 66