“Upiorne opowieści po zmroku” – You don’t read the book, the book reads you. [RECENZJA]

“Upiorne opowieści po zmroku” – You don’t read the book, the book reads you. [RECENZJA]

Znaczna część „Upiornych opowieści po zmroku” – nowego horroru wyprodukowanego przez Guillermo del Toro – toczy się w okresie halloweenowym. Z jednej strony żałuję, że film nie nawiedzi kin, gdy na zewnątrz hula dżdżysty, jesienny wiatr, z drugiej zaś rozumiem tę decyzję, bo w sierpniu przed dużym ekranem często zasiadają widzowie młodsi. „Upiorne opowieści…” to adaptacja serii książek, które w latach osiemdziesiątych zapewniły nieprzespane noce niejednemu…

“Tam gdzieś musi być niebo” – bojownik o wolność z ironicznym półuśmieszkiem [RECENZJA]

“Tam gdzieś musi być niebo” – bojownik o wolność z ironicznym półuśmieszkiem [RECENZJA]

Odrobinę drwiąco uśmiechnięty starszy Pan w okularach i kapeluszu, ubrany w marynarkę, z rękoma założonymi za plecami, wpatruje się niby to w widza, niby będąc trochę nieobecnym, swoim przenikliwym spojrzeniem. Od tego, czy ten widok przypadnie nam do gustu zależy w dużym stopniu poziom zadowolenia odbiorcy w trakcie seansu, gdyż frontalne ujęcia reżysera Elii Suleimana będą nam towarzyszyć już do końca filmu. Filmu, który będąc swego…

Przewodnik po Octopus Film Festvial 2019, czyli jak wygląda Gdańsk w skórzanej kurtce i neonowych okularach

Przewodnik po Octopus Film Festvial 2019, czyli jak wygląda Gdańsk w skórzanej kurtce i neonowych okularach

W powietrzu unosi się zmieszana woń świeżo otworzonego piwa Okocim jasne, brązowo-cukrowego zapachu whiskey Kraken i słodkiego cydru. Na głośnikach zapętlone Son of a Preacher Man i legendarne Miserlou, zagłuszone szmerami podekscytowanych macek ośmiornicy, wyczekujących nowych doświadczeń kinomanów oraz pyrkającego popcornu ze specjalnej maszyny, znanej do tej pory w naszym kraju jedynie z fotografii złotej Ameryki lat 70. W tej kakofonii dźwięków połączonej z alkoholową imprezą…

Klasyka z Filmawką – “Leon zawodowiec”, czyli moje serce ma inny kształt

Klasyka z Filmawką – “Leon zawodowiec”, czyli moje serce ma inny kształt

Miłość stanowi jedno z najpiękniejszych doznań, jakich człowiek doświadcza w swoim życiu. Motyw uczuć międzyludzkich od lat zajmuje czołowe miejsce w popkulturze. Sięgają po niego artyści z różnych dziedzin sztuki, od pisarzy aż po filmowców. Jednym z niezapomnianych filmów o miłości z lat dziewięćdziesiątych jest Leon Zawodowiec w reżyserii Luca Bessona. Opowiada on o więzi łączącej tytułowego prywatnego zabójcę z Matyldą, której rodziców zamordowali skorumpowani policjanci z działu…

“Mowa ptaków” – Dlaczego wszystko musi się rymować? [RECENZJA]

“Mowa ptaków” – Dlaczego wszystko musi się rymować? [RECENZJA]

Mało kto może to dziś pamięta, ale przed laty wstrząsnął Polską taki obrazek: grupa uczniów technikum zelżywa nauczyciela języka angielskiego, naśmiewa się z niego, od poniżających słów przechodzi do czynów. Portret ten wieńczy włożenie psorowi kubła na głowę. Scena ta głęboko zapisała się w świadomości Andrzeja Żuławskiego. To właśnie dlatego kubeł na głowie otwiera film Xawerego Żuławskiego, zrealizowany na podstawie przekazanego na łożu śmierci…

„Szybcy i wściekli: Hobbs i Shaw” [RECENZJA]

„Szybcy i wściekli: Hobbs i Shaw” [RECENZJA]

Szybcy i wściekli to seria niezwykła. Obecnie zapewne ze wstydem przypominająca sobie swoje miałkie i mdłe, ale jednak charakterystyczne zaczątki. Undergroundowy rodowód zmętniał, stawka rośnie z każdym filmem coraz bardziej, liczba globalnych zagrożeń wciąż rośnie. Nigdy jednak nie zatracono żenującego żerowania na familii, rozumianej oczywiście jako komunia złodziei i oszustów, wolnych i zagubionych pośród samochodowych spalin dusz. Dzięki Bogu żyjemy w czasie postmodernistycznej pożogi, która na chwiejące się nogi…

“Yuli”, czyli film, balet i autobiografia w jednym [RECENZJA]

“Yuli”, czyli film, balet i autobiografia w jednym [RECENZJA]

Relacja kina z baletem nie wygląda na najzdrowszy mariaż. Wystarczy przywołać takie filmy jak Czarny Łabędź, Suspiria (nowe i stare) lub z tegorocznych produkcji Girl, które koncentrują się albo na demaskacji toksyczności tej sztuki lub dekonstrukcji samego tańca. Życie bohaterek tych produkcji jest w całości podporządkowane baletowi, co dla każdej kończy się tragicznie – wywołując kompleksy, depresję, choroby psychiczne, a nawet wydanie ich na pożarcie pradawnym demonom!…

“Plażowy haj”, czyli bumelanctwo, które do niczego nie prowadzi [RECENZJA]

“Plażowy haj”, czyli bumelanctwo, które do niczego nie prowadzi [RECENZJA]

Zaraz zaraz, a do czego ma niby prowadzić próżniactwo, bezczynność, czy leserstwo? Czy z natury nie powinno być właśnie bezcelowe? Tak, powinno być. Co nie znaczy, że oparcie się na takiej formule jest dobrym pomysłem na film. O tym dlaczego tak uważam, postaram się wyjaśnić w dalszej części tekstu. Wielu z nas słyszało rytualne zawodzenie czy to naszych przepracowanych rodziców, czy znajomych, które wpisywało się w schemat “ja…

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 69