“Terapia” – Niemiecki thriller w Sudetach [RECENZJA]

“Terapia” – Niemiecki thriller w Sudetach [RECENZJA]

Kiedy przeczytałem opis otrzymany od dystrybutora do produkcji Terapia i zobaczyłem, że jest on promowany jako thriller, moim pierwszym skojarzeniem była nieszczególnie udana seria slasherów Hostel, w których grupa młodych Amerykanów trafia do potwornej w s c h o d n i e j Europy, gdzie poddawani są okrutnym torturom. Niemiecki film jest w tym temacie dużo subtelniejszy i na całe szczęście nie traktuje Polski jako zaściankowego…

“Pewnego dnia”, czyli w pułapce zwyczajności [RECENZJA]

“Pewnego dnia”, czyli w pułapce zwyczajności [RECENZJA]

Jeden dzień. W obliczu tego, z ilu dni składa się średnia długość życia człowieka, jeden dzień to naprawdę nic. Ot, kropla w morzu zwyczajności. Zwłaszcza jeśli ma się trójkę dzieci na utrzymaniu, z czego jedyne, które Cię w ogóle słucha, to te, ledwo umiejące powiedzieć “mama”. Znudzonego męża, który na każde Twoje pytanie odpowiada, jakby chciał jak najszybciej zakończyć z Tobą rozmowę. Szefową,…

“Avengers: Koniec gry” – recenzja ze spoilerami

“Avengers: Koniec gry” – recenzja ze spoilerami

Od kilku dni w całym kraju tłumy widzów szturmują kina w każdym mieście, żeby obejrzeć zwieńczenie trwającej niemalże 11 lat historii o superbohaterach. To dobry czas, żebyśmy porozmawiali otwarcie o tym, co w produkcji było dobre, a co mogło wybrzmieć lepiej. Będą spoilery, dużo spoilerów, więc wchodzicie na własną odpowiedzialność, ale, powiedzmy sobie szczerze: musimy o tym pogadać. Bez dalszego przynudzania przejdźmy do konkretów. Pierwsze…

“Niedobrani” – Współczesny przepis na feel good movie [RECENZJA]

“Niedobrani” – Współczesny przepis na feel good movie [RECENZJA]

Istnieje cały szereg przyczyn tego, że Hollywood nazywane jest Fabryką Snów. Od tej najprostszej, że od lat stanowi Mekkę dla filmowców całego świata, otwierając drogę do sławy i wielkich pieniędzy, po te bardziej subtelne, kształtujące sposoby percepcji otaczającego nas świata. Za jeden z największych sukcesów amerykańskiej sztuki filmowej uważam sprzedawanie ludziom prostych historii, z bohaterami, w których odnajdujemy samych siebie oraz światem, w którym dobro zawsze zwycięża,…

“Słodki koniec dnia”, czyli Krystyna Janda i uchodźcy pod słońcem Toskanii [RECENZJA]

“Słodki koniec dnia”, czyli Krystyna Janda i uchodźcy pod słońcem Toskanii [RECENZJA]

Jacek Borcuch przyzwyczaił widownię do tworzenia melancholijnych filmów o utracie niewinności i uciekającej młodości. Pastelowymi barwami malował kadry, zatrudniał brata do tworzenia eterycznych soundtracków, zaś bohaterów zawsze stawiał pod ścianą, gdy świat dosłownie rozpadał im się w rękach. We Wszystko, co kocham uwiecznił moment wprowadzenia stanu wojennego, gdy w młodych protagonistach buzowała gorąca krew napędzająca do wywołania buntu, natomiast w Nieulotnych obserwował rozgrzane ciała Magdaleny…

“Avengers: Koniec gry” [“Avengers: Endgame”] – Największe zaskoczenie roku? [RECENZJA]

“Avengers: Koniec gry” [“Avengers: Endgame”] – Największe zaskoczenie roku? [RECENZJA]

Można tych filmów nie lubić, bohaterów nie trawić, a seansów w kinie unikać jak ognia, ale nie można zaprzeczyć – filmy, które Marvel wypuszcza na wielkie ekrany już od ponad (!) dekady to coś bardzo specjalnego. Właśnie z tą myślą powinniśmy wchodzić na salę kinową, gdy na naszym bilecie widnieje tłusty druk Avengers: Koniec gry. Jeśli jednak mimo wszystko, bardzo chcielibyśmy temu zaprzeczyć, to Marvel nam na to…

“Podły, okrutny, zły”, czyli natchniony Efron, wybitna Collins i chory świat [RECENZJA]

“Podły, okrutny, zły”, czyli natchniony Efron, wybitna Collins i chory świat [RECENZJA]

Ted to wieczny król parkietu. Wyprasowana koszula, ułożone włosy, szarmancki błysk w oku i perliście białe zęby. Ma do tego niespotykane poczucie rytmu, twistowy dryg i duży dystans pozwalający podbijać kobiece serca i zawstydzać innych studentów prawa. Pewnego dnia wszystko jednak się zmienia, bo po drugiej stronie baru spostrzega Elizabeth, zabójczo inteligentną samotną matkę, dla której to szybko traci głowę, wiedząc, że poznał tę jedyną….

“Belzebub” – Wielki Piątek dla ateistów – Recenzja

“Belzebub” – Wielki Piątek dla ateistów – Recenzja

Normalnie bym pomyślał, że to rutyna – ot, jaki horror o motywach satanistycznych jest każdy widzi. Różnica li tylko taka, że przed premierą ani widu, ani słychu, jakby kmiot makiem zasiał a reklamę diabli wzięli. By zasięgnąć języka udałem się zatem na stronę Rotten Tomatoes – tam wizja optymistyczna, bo film “świeży”, lubiany, meksykańscy krytycy zachwyceni. Oglądam w końcu rzeczonego Belzebuba, z tyłu głowy dalej…

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 54