“Bóg istnieje, a jej imię to Petrunia” – Subtelność? Wyszła. [RECENZJA]

“Bóg istnieje, a jej imię to Petrunia” – Subtelność? Wyszła. [RECENZJA]

Główna bohaterka stoi bez ruchu w wyschniętym, delikatnie ośnieżonym basenie i z oddali wpatruje się w obiektyw. Kamera powoli zbliża się w jej kierunku. Na sile przybiera energetyczny riff z Pank! Pank! Pank! VERKI. Dźwięki gitary, perkusji i okrzyki wokalisty przybierają na głośności, im bliżej jesteśmy kobiety. Nagle gwałtowne cięcie do cichej planszy z tytułem – Bóg istnieje, a jej imię to Petrunia. Potem przejście do statycznego ujęcia…

“Ukryte życie” – I żyliśmy ponad chmurami… [RECENZJA]

“Ukryte życie” – I żyliśmy ponad chmurami… [RECENZJA]

W swoim najnowszym dziele Terrence Malick udowadnia, że wiele wyniósł ze swoich ostatnich eksperymentów filmowych. W Ukrytym życiu połączył spójną fabułę znaną ze swoich starych filmów (Badlands, 1976) wraz z dysputą filozoficzną bohaterów tych niedawnych (Song to Song, 2017). Najnowsze dzieło Amerykanina oparte jest na korespondencji między małżonkami cieszącymi się przed wojną spokojnym życiem w styryjskiej miejscowości Sankt Radegund. To historia austriackiego rolnika…

„W wysokiej trawie”, a loty niskie [RECENZJA]

„W wysokiej trawie”, a loty niskie [RECENZJA]

Kto powinien nakręcić film, którego akcja dzieje się na zamkniętej, klaustrofobicznej przestrzeni? Vincenzo Natali, twórca słynnego Cube, wydawał się być wyborem idealnym. Niestety przeniesienie opowiadania Stephena Kinga z książkowych stron na ekran, w dalszym ciągu stanowi nie lada wyzwanie. Kolejna próba goni poprzednią, a mimo wszystko wciąż trudno o produkcję, która w ostatecznym rozrachunku nie byłaby zbyt infantylna, naiwna, czy też nie byłaby…

“Lighthouse” – Cienie, krzyki, trzaski [RECENZJA]

“Lighthouse” – Cienie, krzyki, trzaski [RECENZJA]

Po tym jak latem tego roku Ari Aster celująco zdał test z drugiego filmu, przyszedł wreszcie czas na jego dobrego przyjaciela, z którym równolegle poszerzają granice gatunku. Od Roberta Eggersa oczekiwano wiele po tym jak cztery lata temu zaskoczył świat swoim wizjonerskim debiutem, The Witch. Teraz Amerykanin powrócił, żeby wpisać Lighthouse do kanonu światowego kina praktycznie w dniu premiery. Pędząca przez grubą ścianę mgły łódź,…

“Ekstaza”, czyli hera, koka, hasz, ludzka krew [RECENZJA]

“Ekstaza”, czyli hera, koka, hasz, ludzka krew [RECENZJA]

Blokada twórcza. Czai się od dawna, pojawia się znikąd. Żywi się kompleksami, zmusza do wymyślania wymówek, sprawia, że odechciewa się żyć. Pijawka, wiedźma, katalizator desperackiego szukania rozwiązań, bo na ten brak pomysłów musi być przecież jakaś fizyczna metoda, prawda? Kawa da energię, alkohol rozluźni, fajki uspokoją, a koka rozbudzi wyobraźnię. Na pewno. No to bierzesz. Nie działa za pierwszym razem. Za mało wziąłeś,…

“Godzina oczyszczenia”, czyli Diabeł też potrzebuje atencji [RECENZJA]

“Godzina oczyszczenia”, czyli Diabeł też potrzebuje atencji [RECENZJA]

Żyjemy w doskonałych czasach dla horroru. Tym zdaniem powinna zaczynać się każda recenzja współczesnego filmu spod znaku kina grozy. Wiecie, tak po prostu, żeby przypadkiem o tym nie zapomnieć, gdy ostatecznie wyjdzie na jaw, że jakość opisywanej tym razem produkcji każe powątpiewać w prawdziwość tego stwierdzenia. Czy Godzina oczyszczenia jest właśnie jednym z takich filmów? O tym dowiecie się w dalszej części recenzji. A tymczasem nie zamierzam ryzykować….

“Koko-di Koko-da”, czyli dzieci i traumy głosu nie mają [RECENZJA]

“Koko-di Koko-da”, czyli dzieci i traumy głosu nie mają [RECENZJA]

O rozpadających się związkach, również w kontekście utraty ukochanego dziecka, filmowcy już wielokrotnie zdążyli do tej pory opowiedzieć. Podejmując zatem tę tematykę, reżyser Johannes Nyholm postarał się przedstawić traumy i waśnie w sposób daleki od nieszablonowego. Jego Koko-di Koko-da nie jest filmem z emocjonalnymi bebechami na zewnątrz, z porozdrapywanymi ranami i potrzebą ciągłego wertowania tych samych dylematów. Szwed buduje swoje dzieło na zasadzie łamigłówki, rozrzucając po niespełna dziewięćdziesięciominutowym metrażu elementy składające…

Klasyka z Filmawką – “Rób, co należy” Spike’a Lee

Klasyka z Filmawką – “Rób, co należy” Spike’a Lee

Rok 1989 to moment, w którym Spike Lee ostatecznie przebił się do świadomości szerokiego grona odbiorców, choć sławę i uznanie zdążył osiągnąć już wcześniej, zdobywając nawet w Cannes nagrodę młodych za swój pełnometrażowy debiut Ona się doigra (który 2 lata temu doczekał się netfliksowej wersji serialowej pod tym samym tytułem). Dopiero jednak za sprawą Rób, co należy uzyskał nominację do Oscara, a krytyka filmowa zaczęła…

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 78