„Templariusze” – S02E03: „Faith” [RECENZJA]

„Templariusze” – S02E03: „Faith” [RECENZJA]

Wiele tracimy wskutek tego, że przedwcześnie uznajemy coś za stracone. Brat Gawain już dawno temu porzucił swoich braci. Dzięki temu osiągnął niezależność i możliwość zaspokajania swoich żądż. Wciąż jednak nie znalazł spokoju. De Nogaret nie przychodzi jednak by zaoferować mu odpuszczenie grzechów. Podjudza on jego niewygaszony konflikt wewnętrzny. Pragnie dać mu cel, który okazać się może łabędzim śpiewem całego Zakonu…

“Ruchome piaski”, czyli pierwszy szwedzki serial Netflixa [RECENZJA]

“Ruchome piaski”, czyli pierwszy szwedzki serial Netflixa [RECENZJA]

Ruchome piaski to pierwszy szwedzki serial wyprodukowany przez Netflixa. Całość jest adaptacją bestselleru, który w 2017 roku zdobył Szklany Klucz – nagrodę literacką wręczaną nordyckim pisarzom za najlepszą powieść kryminalną w danym roku. Takie wyróżnienie może świadczyć o tym, że materiał źródłowy na którym wzorował się Netflix jest co najmniej dobry. Niestety, nie zawsze to, co dobrze wypada na papierze, podobnie prezentuje się na ekranie….

„Templariusze” – S02E02: „The Devil Inside” [RECENZJA]

„Templariusze” – S02E02: „The Devil Inside” [RECENZJA]

The Pope is dead, long live the Pope! William de Nogaret wreszcie osiągnął swój cel. Bonifacy VIII już nigdy nie będzie mu przeszkadzał w spełnianiu woli króla i swojej. Osobisty wymiar tej zbrodni był rysowany przez cały epizod, gdy podczas krótkich wstawek mogliśmy poznać historię młodego de Nogareta. Skazany na tułaczkę po spopieleniu rodziców za herezję Katarów, trzymający urazę i chęć zemsty…

„Templariusze” – Otwarcie 2. sezonu – „God’s Executioners” [RECENZJA]

„Templariusze” – Otwarcie 2. sezonu – „God’s Executioners” [RECENZJA]

Nic było mnie w stanie odciągnąć od binge-watchingu pierwszego sezonu Templariuszy. Mojej wytrwałości i fascynacji produkcją nie zachwiały słabe oceny kolegów z redakcji, czy całkowicie nieznana i często nierówna obsada. Wybaczałem nawet wątki łączone serialową taśmą klejącą, kompletne niezrozumienie przez twórców czasów, w których osadzili swoją opowieść, a także przedstawianie na ekranie postaci skrajnie różniących się od swoich historycznych wzorców czy takich, które już dawno zmarły. “Straconego” czasu…

“After Life”, czyli żałoba według Gervaisa [RECENZJA]

“After Life”, czyli żałoba według Gervaisa [RECENZJA]

W świecie komedii XXI wieku próżno szukać tak wpływowych nazwisk jak Ricky Gervais. Często bezczelny, eksplodujący ciętymi puentami, ale zawsze zachowujący zdrowy rozsądek i serce Brytyjczyk zaledwie kilkunastoma odcinkami jednego serialu odmienił oblicze telewizyjnej komedii, jaką znamy i na stałe zapisał się w historii przemysłu rozrywkowego. Było lato 2001 roku, a BBC emitowało rewolucyjny mockument “The Office”, którego echa usłyszeć można…

“Miłość śmierć i roboty”, czyli Netflix tym razem trafia w dziesiątkę [RECENZJA]

“Miłość śmierć i roboty”, czyli Netflix tym razem trafia w dziesiątkę [RECENZJA]

Pomysł na to, co ostatecznie przybrało formę serialu Miłość, śmierć i roboty i wylądowało w piątek na Netfliksie, w głowach Tima Millera (uznanego twórcy efektów specjalnych oraz reżysera pierwszej części Deadpoola) i Davida Finchera kiełkował już od bardzo długiego czasu. W marcu 2008 roku świat obiegła informacja o planowanych przez obu tych panów próbach stworzenia filmowej antologii science-fiction inspirowanej popularnym (i mającym duży wpływ na dorastanie Millera)…

„Maniac” – Netflix kontratakuje – Recenzja serialu

„Maniac” – Netflix kontratakuje – Recenzja serialu

Pierwszą rzeczą, która uderza w widza po włączeniu serialu Maniac, jest chorobliwie wyszczuplony Jonah Hill. Nie znajdziemy jednak w serialu żadnych referencji czy odniesień do wyglądu aktora, który przyzwyczaił nas raczej do swojej nieco bardziej okrągłej postury. Z jednej strony, jego figura nie ma dla całej produkcji najmniejszego znaczenia. Z drugiej jednak strony, jest to fizyczny obraz tego, czym, moim zdaniem, jest Maniac. Produktem stworzonym ewidentnie z wewnętrznej potrzeby,…

„Castlevania” – Recenzja drugiego sezonu

„Castlevania” – Recenzja drugiego sezonu

Jestem skłonny stwierdzić, że pierwszy sezon Castlevanii stanowił jedną z najlepszych oryginalnych produkcji Netflixa. Otrzymaliśmy bowiem świetny serial animowany, zrealizowany na najwyższym możliwym poziomie, którego główną wadą było to, że był zbyt krótki. Nie jest łatwo poprowadzić wciągającą, angażującą widza, złożoną historię w produkcji, która ma zaledwie cztery dwudziestominutowe odcinki. W drugim sezonie, który ujrzał światło dzienne ponad rok po premierze pierwszego,…

1 2 3