„Martwe zło: Ogień” – Dużo dymu, mało ognia [RECENZJA]
Pierwsze Martwe zło weszło na ekrany amerykańskich kin w 1981 roku, współtworząc nurt – jakże w tamtej dekadzie popularny – „nowego” kina grozy, nastawionego na groteskę, makabrę i bodyhorror. Obok filmu Raimiego jednym tchem wymienić należałoby chociażby: Coś Johna Carpentera, Powrót żywych trupów Dana O’Bannona, Hellraisera: Wysłannika piekieł Clive’a Barkera czy Muchę Davida Cronenberga. Co […]