Advertisement
FestiwaleFilmyNowe Horyzonty 2024Recenzje

„Język obcy” – Ile razy jesteś człowiekiem? | Recenzja | Nowe Horyzonty 2024

Marysia Posiadało
kadr z filmu język obcy
fot. „Język obcy” / materiały prasowe Nowe Horyzonty

 „Tyle razy jesteś człowiekiem, ile znasz języków” – Johann Wolfgang Goethe

Akcja filmu podzielona jest na dwa miasta – niemiecki Lipsk i francuski Strasburg. Oba miejsca zostają połączone dzięki Fanny i Lenie: dwóm nastolatkom, które biorą udział w językowej i kulturowej wymianie uczniowskiej. W pierwszej kolejności wraz z Fanny (uczennicą z Francji) trafiamy do Lipska. Na początku dziewczyny podchodzą do siebie z nieukrywaną niechęcią. Lena traktuje Fanny jako nieproszonego intruza, jednak jej podejście zmienia się po ich pierwszej szczerej rozmowie. Fanny wyznaje, że wyjazd do Niemiec był jej jedynym rozwiązaniem i ucieczką od problemów, z którymi boryka się w domu. Na pierwszy rzut oka nastolatki są bardzo różne. Lena jest odważną, pewną siebie buntowniczką, za to Fenny sprawia wrażenie bardzo wrażliwej i zamkniętej w sobie. Mimo widocznych różnic między nastolatkami, łączy je trudna, domowa codzienność. Matka Leny zupełnie nie potrafi sobie poradzić po ostatnim rozstaniu, dlatego topi swoje smutki w alkoholu, a Fanny zmaga się z prześladowaniem przez rówieśników.

W trakcie filmu przewija się cała mieszanka języków. Multilingwizm bohaterów dodaje im osobowości w dość dosłowny sposób. Tak, jak mówił Goethe, znajomość języków niejako pozwala nam być różnymi osobami. Jesteśmy w stanie inaczej dobierać słowa, a tym samym nadawać nowego znaczenia naszym wypowiedziom. Czasem prościej nam wyrazić swoje uczucia w obcym języku – słowa zdają się mieć wtedy mniejszą wagę. Jednak dużą rolę odgrywa także pozajęzykowa, niewerbalna więź dziewczyn. Te niewypowiedziane pragnienia i uczucia, które do siebie żywią, możemy zauważyć jedynie po ich mowie ciała oraz czynach.

Przeczytaj również:  „Rodzina do wynajęcia” – Bardziej słodko niż gorzko [RECENZJA]
kadr z filmu język obcy
fot. „Język obcy” / materiały prasowe Nowe Horyzonty

Film podejmuje również wątki związane z problemami, z którymi zmaga się współczesna młodzież. Lena jest zagorzałą aktywistką wyznającą lewicowe poglądy. Fanny, jako dziecko Francuzki i ojca pochodzenia arabskiego, uosabia postawy Francji wobec imigrantów. Pojawia się również komentarz w stronę polskiej polityki, dotyczący praw kobiet, a dokładniej prawa do aborcji. Reżyserka stara się pokazać realny obraz dzisiejszej młodzieży, która próbując odnaleźć siebie i swoje wartości, walczy z niesprawiedliwościami na świecie. Dziewczyny chodzą na manifestacje oraz protesty, licząc, że uda się wprowadzić chociaż drobne zmiany.

Dużym zaskoczeniem dla mnie okazała się obsada filmu. Możemy zobaczyć w nim znane twarze, m.in. Samuela Theisa z zeszłorocznej Anatomii upadku, Chiare Mastroianni (Marcello Mio), Ninę Hoss (Tár), czy też Jakoba Diehla z serialu Dark. Młode aktorki grające główne bohaterki nie odbiegają jednak poziomem i tempem od swoich bardziej wprawionych współaktorów.  Język obcy, sam w sobie, był dla mnie miłym zaskoczeniem. Przedstawiona historia nastolatek nie była oczywista. Reżyserka podejmuje wiele różnych wątków związanych z seksualnością dziewczyn, jak i współczesnych problemów na świecie. Widz dostaje wielowymiarowy, ciekawy wgląd w sojusz niemiecko-francuski. Z jednej strony obserwujemy na ekranach rozwój relacji Fanny i Leny, a z drugiej zostajemy zetknięci z multikulturowością, dyskursami politycznymi oraz problemami nastolatek związanymi z odkrywaniem swoich osobowości. W całej historii przebija wątek wchodzenia dziewczyn w życie, ich zagubienia, a tym samym próba odnalezienia własnego „ja”. Znajomość języków i poznawanie nowych kultur zdecydowanie poszerza horyzonty, jednak czy nie powoduje również jeszcze większego zagubienia?

Przeczytaj również:  „28 lat później – Część 2: Świątynia kości” – Dwa wilki [RECENZJA]

korekta: Anna Czerwińska, Daniel Łojko

+ pozostałe teksty

Wielka fanka filmów, które otulają widzów ciepłym kocykiem i sprawiają, że wszystko wydaje się możliwe. Na co dzień robi grafiki, studiuje w Łodzi i (za) często chodzi do kina.

Ocena

7 / 10

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.