Ghibli: Powrót do marzeń [RECENZJA]
Pozwolę sobie zacząć od niewielkiej, niezobowiązującej prywaty. Wiele lat temu, zostając na weekend u mojego dziadka, wczesnego ranka, nie mając dostępu do żadnych kanałów stricte dziecięcych włączyłem drugi kanał telewizji publicznej. Ku mojemu zdumieniu, udało mi się trafić na film animowany, którego jeszcze nigdy nie oglądałem. A był to wtedy niemały ewenement. Jakie wielkie było […]