Steve Rogers – Kapitan wszystkich obywateli [ESEJ] – część I
Zacząłem pisać te słowa w niedzielę 12 lipca, około 16:30. Oddałem już głos w wyborach prezydenckich i żeby odciągnąć myśli od dojmującej atmosfery wiszącej nad moim krajem sięgam po komiks. Medium, które raz za razem oferowało mi bezpretensjonalną rozrywkę w oderwaniu od życiowych dylematów. Jednak w tym przypadku jest inaczej. Tym razem mam do czynienia […]