Advertisement
KulturaLiteratura

“Rosja we krwi” – recenzja książki o terroryzmie ostatnich dwóch dekad

Kuba Łaszkiewicz

Terroryzm to bardzo rozległy i nośny temat, który jest poruszany bardzo często w przestrzeni publicznej. Od czasu zamachów na World Trade Center żyjemy z pełną świadomością tego zjawiska, ale nie zmienia to faktu, że przy okazji każdych kolejnych doniesień o atakach w różnych częściach świata i Europy tkwimy w szoku i pewnego rodzaju zadumie. Media bardzo lubią tę tematykę i przekazują nam informacje o niemal wszystkich tego typu incydentach. Niemal – bo z jakiegoś powodu ataki terrorystyczne, które miały miejsce w Rosji, mają o wiele rzadsze i krótsze momenty swojego istnienia w świadomości odbiorców. 

Zauważył to Paweł Semmler, autor książki Rosja we krwi. Nie jest to obszerna publikacja, liczy sobie bowiem nieco ponad dwieście stron, ale każda z tych stron jest warta przeczytania – za każdą będę stał murem; każdą będę polecał i bronił własnymi rękami, wprawdzie niezupełnie spracowanymi, ale zgrabnie tańczącymi na klawiaturze laptopa. Dość jednak patosu i liryki – przejdźmy do konkretów.

Na owych dwustu stronach autor opowiada nam o kilku aktach terrorystycznych, które miały miejsce na terenie Rosji w ciągu ostatnich dwudziestu lat. Przytacza takie wydarzenia, jak przetrzymywanie zakładników w moskiewskim teatrze, atak na szkołę w Biesłanie, zamachy w metrze i kilka innych tego rodzaju incydentów. Opowieść o każdym z nich opatrzona jest odpowiednim wprowadzeniem – komentarzem dotyczącym sytuacji politycznej i społecznej, nastrojów panujących wśród kilku grup terrorystycznych i ich motywacji, a gdzieniegdzie natknąć się możemy także na ciekawostki geograficzne i historyczne dotyczące regionu, w którym dany atak terrorystyczny miał miejsce. Semmler posługuje się przy tym nie tylko własną wiedzą, ale również rzetelnymi, godnymi zaufania – miejmy nadzieję – źródłami. Napotykamy zarówno na momenty zupełnie suche, pełne istotnych faktów i pozbawione większego polotu, jak i na takie, w których emocje wręcz wylewają się z kartek. Równowaga pomiędzy jednymi a drugimi została odpowiednio wyważona, można rzec, że z mistrzowską precyzją. 

Rosja we krwi dostarcza nam nie tylko zbiór powszechnie dostępnych faktów na temat wspomnianych aktów terrorystycznych – widać starania autora w zakresie segregowania i starannej selekcji informacji, do których dociera mniej osób, zachowując przy tym należytą rzetelność i wiarygodność. Mamy zatem do czynienia z książką nie tylko niewyobrażalnie interesującą, ale i dającą nam nieco inny punkt widzenia nie tylko na te konkretne zamachy, ale i na działalność terrorystyczną w ogóle. W wielu miejscach solidnie obrywa się także działalności wywiadowczej w Rosji oraz rażącej nierzetelności w zakresie pracy policji czy wojska. Semmler zwraca przede wszystkim uwagę na paskudne, wręcz odrażające traktowanie zakładników, którzy są dla rosyjskiej policji niemal na równi z porywaczami; obnaża także wiele absurdów, jakich dopuszczają się służby bezpieczeństwa.

Jedną z większych zalet omawianej książki jest szacunek dla czytelnika. Podczas lektury wielu książek i opracowań tego rodzaju zauważyłem paskudną tendencję niektórych autorów do przesadnego rozwodzenia się nad pewnymi kwestiami, zamieszczania zupełnie niepotrzebnych, nieprzydatnych i nic nie wnoszących do odbioru całości informacji i innych tego typu naleciałości, przez które tak ciężko przebrnąć przez niektóre dzieła literatury faktu. Tutaj jest wręcz przeciwnie – Paweł Semmler nie jest może przesadnie lakoniczny, ale jest ogromnie konkretny; lanie wody wydaje się być pojęciem mu zupełnie obcym, wręcz abstrakcyjnym. Nie zalewa czytelnika bezpodstawnie zamieszczonymi w tekście nazwiskami, ale przy pomocy faktów bardzo plastycznie kreuje rzeczywistość współczesnej Rosji, sylwetki najbardziej znanych terrorystów oraz z niemal kronikarską precyzją odtwarza przebieg wydarzeń kolejnych zamachów i ataków, a wszystko to bez nadęcia – styl pisania autora jest niezwykle przystępny i kolejne strony pochłania się bardzo szybko i sprawnie. 

Polecam Rosję we krwi nie tylko osobom skrajnie zainteresowanym terroryzmem czy sytuacją panującą aktualnie w Rosji, ale również każdemu, kto ma ochotę nieco poszerzyć swoje horyzonty – Semmler zabiera nas w ciekawą, choć niezwykle gorzką i dramatyczną podróż po miejscach, w których w ciągu ostatnich dwudziestu lat umierały dziesiątki ludzi.

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.