„A Different Man” – Wszystkie Stany szaleństwa | Recenzja | Nowe Horyzonty 2024
Sebastian Stan to bez wątpienia jeden z najbardziej utalentowanych aktorów swojego pokolenia – przyzna to każdy, kto obejrzał jakikolwiek film lub serial z jego udziałem spoza marvelowego multiwersum. Jego przebogate CV zawiera niezwykle zróżnicowane role – zdążył już być m.in. astronautą, muzykiem-skandalistą, kanibalem i Donaldem Trumpem. Rola w A Different Man to kolejny zjawiskowy występ tego artysty, słusznie nagrodzony Srebrnym Niedźwiedziem na Festiwalu Filmowym w Berlinie. Postać Sebastiana Stana w tym filmie nie tylko przechodzi fizyczną transformację ale również przemierza przez całą paletę stanów emocjonalnych – od frustracji i depresji, przez zachwyt i szczęście, aż do obsesji i szaleństwa.
Wątek głównego bohatera to historia życia, śmierci i „zmartwychwstania” Edwarda – osoby chorej na nerwiakowłókniakowatość, cierpiącej nie tylko ze względu na swój wygląd, ale również na samotność. Jego życie to Droga Krzyżowa – dramat jednostki potęgują kolejne problemy personalne i powszechna społeczna znieczulica. Edward decyduje się jednak na bardzo odważny ruch – eksperymentalną terapię, która może doprowadzić do jego wyleczenia. Tak też się dzieje i bohater ostatecznie ulega stopniowej transformacji. Finalnie zostaje wyleczony, a zza charakteryzacji wyłania się atrakcyjna twarz Sebastiana Stana. Stary Edward zostaje „uśmiercony”, a po „zmartwychwstaniu” już jako nowy człowiek zaczyna życie zupełnie odmienne od tego które znał. Będzie się nim jednak cieszył do czasu, gdy pozna Oswalda – wścibskiego artystę, który wywraca jego świat „do góry nogami”.

Sebastian Stan w tym filmie dał wspaniały popis swoich umiejętności aktorskich, jednak nie jest on jedyną gwiazdą tego dzieła. Otóż A Different Man to aktorska rywalizacja między nim a wcielającym się w Oswalda Adamem Pearsonem. Pearson na co dzień mierzy się właśnie z nerwiakowłókniakowatością. Kiedy Oswald pojawia się w nowym życiu Edwarda (druga połowa filmu), film zamienia się w emocjonalny pojedynek między bohaterami oraz aktorską konfrontację między Stanem a Pearsonem. Ta wielopoziomowa potyczka jest głównym motorem napędowym filmu i jego największą wartością.
Zderzenie Stana z Adamem Pearsonem jest możliwe za sprawą wątku Ingrid, bohaterki Renate Reinsve. Na festiwalu Nowe Horyzonty, oprócz roli w A Different Man, mogliśmy podziwiać Norweżkę w filmie Armand – w obydwu filmach artystka wypada rewelacyjnie, zarówno w scenach dramatycznych, jak i komediowych. Reinsve obdarza swoją bohaterkę osobliwym stylem bycia – to niepoprawna optymistka, która patrzy na świat „sercem”, a nie rozumem. Jako jedyna nawiązuje przyjacielskie relacje z Edwardem i jest jedyną osobą, która mile go wspomina. Znajomość z Edwardem wiele dla niej znaczy i popycha ją do twórczego myślenia. Ten zestaw cech powoduje również, że od razu nawiązuje dobry kontakt z Oswaldem. Z każdym dniem ich relacja jest coraz bardziej serdeczna i zażyła. Rozwój ich znajomości idzie w parze z coraz większą frustracją, a następnie szaleństwem Edwarda.
Oprócz aktorskiego trio Stan-Reinsve-Pearson, duże wrażenie robi starannie wykonana charakteryzacja bohaterów (szczególnie w kontekście występu rumuńsko-amerykańskiego aktora) i solidnie zrealizowana scenografia. Muzyka skomponowana przez Umberto Smerilliego oraz dobór piosenek do filmu sprawia, że z minuty na minutę dzieło staje się coraz bardziej tajemnicze, a seans klimatyczny. Muzyka podbija emocjonalność wielu scen, potęguje napięcie i osobliwy nastrój bohaterów.
Podsumowując, A Different Man to kolejny triumf A24 i dzieło warte sprawdzenia, ze względu na ciekawy i przewrotny scenariusz, wspaniałe aktorstwo oraz solidnie wykonaną realizację obrazu, dźwięku oraz charakteryzację. To film, który zostaje w pamięci na długo po wyjściu z sali kinowej.
korekta: Krzysztof Kurdziej
Popkulturowy eskapista. Miłośnik blockbusterowego kina (najlepiej z komiksowymi superbohaterami). Poza Parkiem Rozrywki im. Martina Scorsese pasjonuje się box officem i śledzeniem wojny streamingowej między platformami. Wielki fan Brie Larson i twórczości Christophera Nolana.