“Dziewczyna z trzeciego piętra” [RECENZJA]

“Dziewczyna z trzeciego piętra” [RECENZJA]

Po latach udanej kariery producenta filmowego Travis Stevens postanowił usiąść w fotelu reżysera. Decyzja okazała się strzałem w dziesiątkę. W przeszłości pracował Stevens nad „We Are Still Here”, „68 Kill” czy „Naprawdę straszną śmiercią” – śmiało można więc powiedzieć, że zna się na indie horrorach i wie, czego oczekują ich odbiorcy. Dziewczyna z trzeciego piętra, zupełnie jak pierwszy z wymienionych tytułów, redefiniuje horror o nawiedzonym domu. W debiucie reżyserskim…

„Zombieland: Kulki w łeb” – Sequel lepszy niż się spodziewaliśmy [RECENZJA]

„Zombieland: Kulki w łeb” – Sequel lepszy niż się spodziewaliśmy [RECENZJA]

Powroty z sequelami po wielu latach od premiery części pierwszej to w pewien sposób loteria. Czasem okazują się strzałem w dziesiątkę (niech za przykład posłuży świetny retro-horror sprzed roku, Nieznajomi: Ofiarowanie), kiedy indziej twórcy przekonują się, że nikt na nie nie czekał (Straż wiejska 2). Kontynuacja Zombieland była bodaj najbardziej wyczekiwanym filmem od czasu ostatniego Mad Maksa. Przypomnijmy: poprzednia odsłona ukazała się dokładnie…

“Wściekłość” Davida Cronenberga [CAMPING #44]

“Wściekłość” Davida Cronenberga [CAMPING #44]

David Cronenberg nie zawsze uchodził za wieszcza kina kanadyjskiego. W połowie lat siedemdziesiątych był eksperymentatorem i twórcą undergroundowych kuriozów. Miał na koncie trzy filmy fabularne, które zwróciły na siebie uwagę samego Martina Scorsese, ale zupełnie nie zainteresowały widzów. Reżyser zyskał rozgłos dopiero w roku 1977, kiedy ekrany światowych kin zapałały jego „Wściekłością”. Pomimo mieszanych recenzji film zyskał status kultowego, a z biegiem lat…

“Dom strachów” – Twórcy Cichego miejsca znów niepokoją [RECENZJA]

“Dom strachów” – Twórcy Cichego miejsca znów niepokoją [RECENZJA]

Około dziesięć lat temu Eli Roth zaręczał widzom, że weźmie do poprawki Lunapark Tobiego Hoopera i nakręci jego remake. Niektórzy potraktowali te słowa jak groźbę… Dekadę później śmiało można powiedzieć, że plany Rotha spaliły na panewce, choć powstał inny projekt, o podobnie karnawałowym wydźwięku: Haunt, w Polsce wydany pod tytułem Dom strachów. W obu filmach grupa nastolatków próbuje uciec ze szczelnie zamkniętego parku rozrywki, odpierając przy tym…

“Krewetki w cekinach” – Kanon kina queerowego znów został poddany redefinicji [RECENZJA]

“Krewetki w cekinach” – Kanon kina queerowego znów został poddany redefinicji [RECENZJA]

Krewetki w cekinach – już sam tytuł pozwala nastrajać się na kino migotliwe, soczyste i pełne energii. Przygotujcie się więc: z sali kinowej wyjdziecie uśmiechnięci i w pogodnych nastrojach. Kanon kina queerowego znów został poddany redefinicji; tym razem dokonuje jej duet Cédric Le Gallo–Maxime Govare. W „Krewetkach” mieszają się tropy dobrze znane z gejowskich komedii, filmów obyczajowych i sportowych, ale całość wybrzmiewa w swoim własnym języku….

Jaki film śni się po nocach Tomowi Saviniemu i Joelowi Coenowi? – “Koszmar” [CAMPING #41]

Jaki film śni się po nocach Tomowi Saviniemu i Joelowi Coenowi? – “Koszmar” [CAMPING #41]

„Gdyby nowojorska policja chciała zgarnąć grasujących po mieście psycholi i degeneratów, podejrzewam, że znalazłaby ich wszystkich na nocnym pokazie «Koszmaru»”. Takie komplementy prawił Romano Scavoliniemu i jego filmowi jeden z dziennikarzy „New York Postu” jesienią 1981 roku. Na ekranach wybranych kin amerykańskich ukazał się wówczas horror Nightmare – alternatywnie znany jako Nightmares in a Damaged Brain – i natychmiast ściągnął na siebie złość krytyków. To historia obłąkanego…

“Tone-Deaf” – Recenzja [CAMPING #40]

“Tone-Deaf” – Recenzja [CAMPING #40]

Richard Bates Jr. powrócił z nowym filmem i chociaż poziomem odrobinę odstaje on od poprzedniego („Trash Fire”), możecie nastawiać się na kino zadziorne, zrealizowane z pazurem – bynajmniej nie spiłowanym. Narracja prowadzona jest w „Tone-Deaf” w stylu charakterystycznym dla reżysera: opiera się na przebłyskach wspomnień i surrealnych wizjach, zmierzając zarazem w kierunku nieuchronnej katastrofy. Pokręcony storytelling przysporzył Batesowi Jr. grupę wiernych fanów i zapewne ucieszy ich…

“Upiorne opowieści po zmroku” – You don’t read the book, the book reads you. [RECENZJA]

“Upiorne opowieści po zmroku” – You don’t read the book, the book reads you. [RECENZJA]

Znaczna część „Upiornych opowieści po zmroku” – nowego horroru wyprodukowanego przez Guillermo del Toro – toczy się w okresie halloweenowym. Z jednej strony żałuję, że film nie nawiedzi kin, gdy na zewnątrz hula dżdżysty, jesienny wiatr, z drugiej zaś rozumiem tę decyzję, bo w sierpniu przed dużym ekranem często zasiadają widzowie młodsi. „Upiorne opowieści…” to adaptacja serii książek, które w latach osiemdziesiątych zapewniły nieprzespane noce niejednemu…

1 2 3 4