Advertisement
FilmyRecenzjeStreaming

“15 lat” – Telawiwskie obsesje [RECENZJA]

Albert Nowicki
15 lat
Kadr z "15 lat" / Outfilm

Yoav (Oded Leopold) jest odnoszącym sukcesy architektem. Ma wszystko, czego zawsze pragnął oraz stabilny, piętnastoletni związek z Danem (Udi Persi) – młodszym od niego adwokatem. Choć ich życie wydaje się idealne, Dan chce rozpocząć kolejny etap i założyć rodzinę. Kiedy najbliższa przyjaciółka Yoava, Alma, zachodzi w ciążę, Dan zaczyna mówić o ojcostwie. Jednak jego potrzeba rodzicielstwa zdaje się stać w opozycji z tym, czego chce Yoav. Mężczyzna zaczyna kwestionować swoje z pozoru sielankowe życie, co prowadzi do lęków i autodestrukcyjnych zachowań, które wystawiają na próbę jego związek i wieloletnią przyjaźń (opis dystrybutora).

Główny bohater „15 lat” Yuvala Hadadiego tak bardzo skupiony jest na ucieczce przed kryzysem wieku średniego, że zupełnie nie dostrzega, jaki z niego szczęściarz. W świecie, gdzie osoby LGBT skazane są na samotność i ostracyzm, on sam może liczyć na wsparcie ukochanego, utrzymując jednocześnie kierownicze stanowisko w renomowanej firmie – jako wyoutowany homoseksualista. Yoav to utalentowany architekt, a jego partner pracuje jako prawnik. Panowie mieszkają w przytulnym penthousie, otaczają się pięknymi ludźmi i uczęszczają na prestiżowe wernisaże. Mają prawie wszystko. Dla Dana miłość to bowiem za mało: do pełni szczęścia brakuje mu własnego dziecka. Kiedy Alma zrzuca na parę prawdziwą bombę informacyjną, w Danie budzą się ojcowskie instynkty. Yoava płoszą nowe priorytety ukochanego: przywdziewa on zbroję chłodnego, maczystowskiego twardziela i wykonuje kilka kroków wstecz. Postanawia w samotności przewartościować swoje osobiste cele i dążenia.

„15 lat” to film o tym, że związki uczuciowe zawsze tworzone są przez dwie osoby, które bez względu na to, jak podobne są do siebie, na różnych etapach życia mogą mieć różne oczekiwania. Nawet w długotrwałych relacjach dochodzi do tarć i zgrzytów; czasem to napięcie wymyka się spod kontroli. W „15 latach” katalizatorem konfliktu są prywatne obsesje Yoava, w którego naturze nie leży podporządkowywanie się presji osób najbliższych – nawet wieloletniego partnera. Kiedy hasło „dziecko” zaczyna coraz głośniej wybrzmiewać w życiu pary, Yoav wynajmuje własne mieszkanie, związek pozostawiając na bardzo grząskim gruncie. Szczególnie nie podoba się ta postawa Almie, która jest dla Yoava substytutem matki i mówi mu wprost: Dan to najlepsze, co kiedykolwiek go spotkało.

Przeczytaj również:  „Punisher MAX” Jasona Aarona (tomy 8-9) – spocznij, żołnierzu [RECENZJA]

Postać centralna nie budzi w filmie zbyt pozytywnych uczuć. I choć zapewne nie taki był cel Hadadiego, chwilami antypatia Yoava za bardzo daje się we znaki. Wystarczy wspomnieć seksownie perwersyjną, ale też niepokojącą scenę, w której bohater przydusza randkę z Grindra podczas intymnego zbliżenia. Yoav ukazany zostaje przez reżysera jako narcyz tylko dlatego, że nie chce mieć dzieci – to cecha niemal antagonistyczna. To, czego bohater chce, to zatrzymać zegar biologiczny i w ogóle czas: powstrzymać włosy przed przerzedzeniem, utrzymać muskulaturę młodego boga. Yoav obawia się własnej śmiertelności i próbuje jej umknąć. Lęki wywołane chorobą nowotworową ojca tylko tę fiksację pogłębiają.

Główne założenia fabuły są wystarczająco frapujące, by wyewoluował na ich kanwie nietuzinkowy, dający do myślenia film. Tak się jednak nie dzieje, a podjęta tematyka nie zostaje dostatecznie przestudiowana. Hadadi nie bierze pod lupę trudów i namiętności swoich postaci; nie wyjaśnia, dlaczego Yoav broni się przed rodziną rękami i nogami – i jak wiele mają z tym wspólnego jego własne doświadczenia z rodzicami. Poznajemy Yoava obojętnego na postępującą chorobę ojca, ale nie wiemy, czym jest ta rezygnacja spowodowana. Historia w „15 latach” jest minimalistyczna, pozbawiona głębszej puenty, a Hadadi, jako reżyser, wykazuje rozczarowującą bierność.

15 lat
Kadr z “15 lat” / Outfilm

Jeśli ktoś ratuje film, z pewnością będzie to Oded Leopold. Jego rola odznacza się arbitralnym, pełnym temperamentu charakterem, a Yoav – choć niedoskonały – pozostaje intrygującą postacią. To posiniaczony przez życie facet, który wszelkie obawy i niepewności skrywa głęboko pod swoją grubą skórą. Zwalisty, o przeszywającym, męskim spojrzeniu, bywa onieśmielający, a niekiedy po prostu straszny. Ma dominującą osobowość i kipi testosteronem, choć można odnieść wrażenie, że cechy samca alfa uwypuklają się u niego, gdy podjęty zostaje temat rodzicielstwa – to skuteczna forma ostudzenia sielankowej przecież dotąd relacji z Danem. Jest zdystansowany, bywa agresywny, często przejawia niechęć do prowadzenia poważnych, „dorosłych” konwersacji. Leopold odgrywa tę postać „na jednej nucie”, bo tak napisana została ona przez Hadadiego, ale to aktor wszechstronny i sprężysty, czego dowiódł już swoimi poprzednimi dokonaniami. W „15 latach”, jako mężczyzna przegrywający chwilami walkę ze swoją toksyczną stroną, tworzy popisową kreację.

Przeczytaj również:  Festiwal Kamera Akcja, czyli szczęście w nieszczęściu [RELACJA]

W Stanach film dystrybuowany był przez Breaking Glass Pictures – firmę, która w swoim katalogu sprzedażowym ma kilka dużo lepszych pozycji („Rökkur”, „Cztery księżyce”, „Violet Tendencies”, „Leather”). Nie użyłbym w odniesieniu do „15 lat” określenia „porażka”. Nie pozwalają na to kreacje aktorów, pulsujący, elektroniczny soundtrack, praca kamery i artystyczne oświetlenie planu. Hadadi zdecydowanie zna się na magii światłocienia, a sceny erotyczne w jego wykonaniu (może poza jedną, wspomnianą) są subtelne i wysmakowane. W finalnym rozrachunku film nie pozostawia jednak w zamyśleniu i nie będzie prowokował gorących dyskusji, choć przy swojej tematyce zdecydowanie powinien.

Ocena

5 / 10

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.