„MaXXXine” jest już gwiazdą. Ale to nie wystarczy [RECENZJA]
Po bardzo dobrze przyjętych X oraz Pearl, Ti West ostrożnie kładzie wisienkę na szczycie slasherowego tortu i domyka trylogię o byciu filmową gwiazdą. Ciężko w tym przypadku uniknąć oklepanych frazesów o tym, że West wpuścił nieco świeżego powietrza do pokoiku, w którym od jakiegoś czasu kisili się Leatherface, Michael Myers czy Jason Voorhees. X szybko […]