KulturaMuzykaZestawienia

PELETON.FEST.3: czego warto posłuchać? [ZESTAWIENIE]

Magda Wołowska
kolaż: Kuba Florian Stolarz / autorzy zdjęć: Agata Hudomięt, Patryk Kot

Peleton Records jest niezależną wytwórnią muzyczną, która w duchu etosu DIY i opieki artystycznej na mainstreamowym poziomie dąży do efektywnego wsparcia młodych, interesujących wykonawców. Ideą labelu jest kolektywne budowanie społeczności muzyków, którzy poprzez aktywne tworzenie wyznaczają nowe trendy. 29 i 30 września, podczas 3. edycji festiwalu PELETON.FEST, w przestrzeniach klubów Chmury i Hydrozagadka wybrzmi łącznie 21 koncertów muzyków spod szyldu Peleton Records. Z tej okazji przygotowaliśmy dla Was zestawienie najciekawszych wydawnictw labelu, które obowiązkowo powinny wybrzmieć w Waszych słuchawkach.


Air Hunger – Grace | slowcore

album air hunger polska
Okładka płyty Air Hunger – “Grace”

Air Hunger to zrodzony z izolacji jednoosobowy projekt Dawida Schindlera – wrocławskiego artysty operującego skrajnościami. Wychodząc od inwazyjnego hardcore’u (Torn Shore) poprzez atmosferyczny metal (lubicie Deftones? To Love Glove do koniecznego przesłuchania), Schindler zwrócił się w stronę intymnego brzmienia i ambientalnej refleksji. Po skromnym produkcyjnie, lecz niezwykle rezonującym emocjonalnie debiucie F-I-X-E-R (nagranym za pomocą smartfona) Air Hunger rozwinął swój potencjał w studyjnych warunkach, czego efektem jest Grace.

Grace to zbiór dziewięciu slowcore’owych kawałków, dla których wspólnym mianownikiem jest uczucie nieuzasadnionej nostalgii i zastanawiającej melancholii. Schindler, choć niezrozumiale, porusza słowem i przytula dźwiękiem, a każde przejście do kolejnego utworu rozmywa się w ambientalnej przestrzeni. Idzie jesień, dobrze mieć ten album przy sobie. (Magda Wołowska)


Gołębie – Ze słów witraże |shoegaze

album gołębie okładka polska
Okładka płyty zespołu Gołębie – “Ze słów witraże”

Ze słów witraże poznańskich Gołębi jest z pewnością interesującą propozycją nie tylko dla fanów shoegaze’u, ale i szeroko pojętej muzyki alternatywnej. Choć dominują tu wspomniane shoegaze’owe założenia, pełne przesterowanego szumu gitar elektrycznych, utwory nie brzmią w żaden sposób jednostajnie. Słychać w nich niemalże punkrockowe zacięcie, które przerywane jest nawet niezwykle klimatycznymi, akustycznymi wstawkami.

Przeczytaj również:  Nieme, a dźwięczne. Dźwięk w kinie niemym [Timeless Film Festival Warsaw 2024]

Nie sposób jednak ukryć, iż Ze słów witraże stoi głównie muzyką, stawiając często aspekty liryczne na drugim planie. Sama warstwa instrumentalna jednak w tym wypadku wystarczy – riffy zespołu wchodzą w głowę, nie chcąc jej opuścić, zasiedlając się w niej niczym prawdziwe gołębie na balkonie na obrzeżach miasta. (Bartłomiej Rusek)


Hanako – Śluza | post–hardcore

okładka hanako album polska
Okładka płyty Hanako i “Śluza”

Nazwa zespołu Hanako pochodzi od imienia słonia, który przez 60 lat był więziony w klaustrofobicznej klatce w tokijskim  zoo. Wpisane w identyfikację zespołu cierpienie stanowi punkt wyjścia dla powstających utworów, a te, w konfrontacyjnej manierze post–hardcore’u mierzą się z negatywnymi skutkami współczesności – od dyskryminacji mniejszości, przez globalne ocieplenie, po osobiste frustracje i lęki. Hanako podsumowuje kondycję dzisiejszego świata i artykułuje ją przy akompaniamencie noise rocka, screamo oraz kontrastujących popowych wokali.

Śluza jest kontynuacją i zarazem nową perspektywą na wątki z debiutującego longplaya Powiedz mi, że to przetrwasz (2019) – nie tylko w obszarze liryki, ale i formy. Powstające w dialogu teksty są efektem porozumienia pomiędzy wokalistą Mateuszem Romanowskim i wokalistką Bibi, gdzie równowaga pomiędzy gardłowym krzykiem, a emocjonującym śpiewem jest tutaj wiodącym novum. Hanako brutalnie i bez ogródek chwyta za serce, warto się temu poddać. (Magda Wołowska)


Zwidy – Nigdy nie będę taki, jak bym chciał | rock alternatywny

zwidy okładka album polska
Okładka płyty zespołu Zwidy – “Nigdy nie będę taki, jak bym chciał”

Choć warszawskie Zwidy mają już na swoim koncie dwa samodzielnie wydane albumy (Zwidy oraz Szum), tak opublikowany w tym roku przez Peleton Records Nigdy nie będę taki, jak bym chciał pokazuje całą drogę, jaką na przestrzeni lat przeszedł zespół. W zestawieniu z poprzednimi albumami, najnowsze wydawnictwo brzmi zdecydowanie bardziej spójnie i dojrzale. Zarówno pod względem muzycznym, jak i lirycznym.

Przeczytaj również:  Satyajit Ray – jak czytać kino bengalskiego mistrza [ZESTAWIENIE]

Słychać to już po otwierającym krążek tytułowym utworze Nigdy nie będę taki, jak bym chciał, jak i dalszych piosenkach, w których nostalgiczne początkowo brzmienie diametralnie się zmienia. To pozwala muzykom zarówno wykrzyczeć jak i bardziej agresywnie instrumentalnie odzwierciedlić targające nimi emocje. A wszystko po to, by w wręcz melancholijny sposób zamknąć płytę utworem Kolejny dzień, podkreślając tym nieco koncepcyjny charakter albumu. To zróżnicowanie, w połączeniu z niewątpliwym talentem Zwidów sprawia, że album nie tylko stanowi pewnego rodzaju przygodę dla słuchacza, ale również znakomitą propozycję dla fanów alternatywnego rocka. (Bartłomiej Rusek)


Lochy I Smoki | emo

lochy i smoki album okładka polska
Okładka płyty zespołu Lochy I Smoki – “Powiedz, że wystarczam”

Lochy I Smoki (Dungeons & Dragons jest podstawnym skojarzeniem) to zdecydowany highlight spod szyldu Peleton Records. Zespół czerpie garściami z najlepszych melodii emo, a fuzja hardcore’owych i pop punkowych aranżacji buduje kontekst dla konfesyjnych, przejmujących tekstów. Chłopaki ze Szczecina konfrontują się ze swoimi słabościami, przyznają do porażek i żałują wielu rzeczy, dzięki czemu Powiedz, że wystarczam świetnie sprawdza się jako soundtrack do tych wszystkich nieprzespanych nocy.

Ostatnia EPka, składająca się z czterech numerów, oscyluje na osi emo, indie punku, melodyjnego hardcore’u, a nawet shoegaze’u. Tytułowy kawałek to gula w gardle, która rośnie z każdym kolejnym utworem. Jednocześnie gwałtowność wynikająca z założeń gatunkowych stwarza adekwatną przestrzeń dla krzyku, który na granicy złości i rozpaczy oddaje to, co w zespole Lochy I Smoki najpiękniejsze – emocje. (Magda Wołowska)


Korekta: Magda Wołowska

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.