FestiwaleFilmyPIĘĆ SMAKÓWPięć Smaków 2023Recenzje

„Nieobecność” – W domach z betonu [RECENZJA]

Mateusz Pastor
kadr z filmu „Nieobecność” / mat. prasowe Pięć Smaków

Prowincja Hainan to najbardziej wysunięte na południe terytorium Chin. Znaczną większość jej lądowego terytorium zajmuje wyspa o tej samej nazwie. Nadany jej w latach 80. ubiegłego wieku status Specjalnej Strefy Ekonomicznej umożliwił napływ nowych inwestycji, mających kreować ją na wysoko rozwinięty ośrodek wolnego handlu ze światem zewnętrznym. Przy wsparciu ze strony rządu wyspa stała się znaczącym kierunkiem turystycznym, co przyczyniło się do jej wzrostu gospodarczego, szczególnie dzięki rozwojowi sektora nieruchomości.

To właśnie tam, po spędzeniu 10 lat w więzieniu, powraca Han Jiangyu (Lee Kang-sheng). Jego nieobecność przypadła na okres boomu mieszkaniowego i gwałtownej urbanizacji wyspy. Miejsce, które kiedyś nazywał domem całkowicie zmieniło swoje oblicze. Jednym z pierwszych kroków, które czyni, aby odzyskać utracone życie, jest próba zawalczenia o względy swojej dawnej miłości – fryzjerki Su Hong (Li Meng). Zaczyna coraz częściej pojawiać się w jej miejscu pracy i stara się budować relację z jej córką, której ojcem być może jest on sam. Prosta historia miłosna ściera się z bardziej zawiłą rzeczywistością. Su uświadamia sobie, że jedyną drogą zapewnienia córce lepszej przyszłości jest poślubienie Hana. 

Melodramatyczna sekwencja ich ponownego spotkania rozgrywa się prawie w zupełnej ciszy. Emocje bohaterów sprowadzają się do wykonywanych przez nich powściągliwych gestów. Ich decyzje, takie jak niespodziewane oświadczyny lub zakup wspólnego mieszkania, mogą jawić się jako spontaniczne, chłodne i bezceremonialne. Nadrzędnym celem bohaterów jest bowiem zapewnienie godnej przyszłości córce bohaterki poprzez posłanie jej do lepszej szkoły czy zapewnienie jej tak ważnej dla wielu Chińczyków własności w postaci mieszkania. Chiński system meldunku jest wyjątkowo zawiły i restrykcyjny. Hukou, bo tak się ten system nazywa, używane jest głównie do kontroli migracji z wsi do miast, może być więc „miejskie” lub „wiejskie” (co jest de facto tożsame z „lepsze” i „gorsze”). Meldunek jest dziedziczny, a poślubienie osoby z tym „lepszym” daje drugiej osobie z „gorszym” dostęp do licznych ulg z tym związanych, takich jak pierwszeństwo na listach rekrutacyjnych do szkół w danym mieście, większe emerytury czy pełniejsze ubezpieczenie zdrowotne. Małżeństwo  bohaterów zostało więc zbudowane na kompromisie. Dla Hana stanowi spełnienie marzeń o zbudowaniu rodziny, dla Su jest zaś jedyną możliwością awansu społecznego poprzez uzyskanie lepszego meldunku. Mimo to, w tym zaaranżowanym małżeństwie między obiema stronami da się wyczuć  pewien rodzaj troski i szacunku.

kadr z filmu „Nieobecność” / mat. prasowe Pięć Smaków

Niekontrolowany rozwój rynku nieruchomości daje szansę na zaistnienie nowym siłom w lokalnej społeczności. W środowisku Hana taką osobą stał jego dawny kolega z klasy – Chen Kai. Młody magnat deweloperki wykorzystuje desperację  i zaufanie bohatera oraz innych okolicznych mieszkańców do rozkręcania swoich brudnych interesów, nieustannie składając im obietnice bez pokrycia. Gdy dogania go rzeczywistość, a budowany przez niego blok kończy na śmietniku inwestycji niemożliwych do sfinalizowania, udaje mu się pozostać bezkarnym i zniknąć bez śladu. Bezradni Han i Su postanawiają osiedlić się w pustym, betonowym szkielecie utraconych marzeń. Samodzielnie, w niesprzyjających warunkach starają się stworzyć miejsce, które nazwą domem. 

Wu Lang przedstawia Hainan jako niespełnioną obietnicę. Wieżowce, majaczące na horyzoncie wydają się równie nierealne jak te na fototapecie umieszczonej na drzwiach windy w luksusowym biurze dewelopera. Wyludnione peryferie nie kojarzą się z obrazem sukcesu i dobrobytu, lecz przypominają o trwającym rozkładzie, który jest umiejętnie pudrowany. Środowisko, w którym poruszają się bohaterowie przypomina bardziej postapokaliptyczny krajobraz niż tętniący życiem turystyczny kurort. Z każdym nieukończonym budynkiem przejmowanym przez zieleń, możemy wyobrazić sobie dramaty innych ludzi, których oszczędności życia, a co za tym idzie marzenia, zostały im odebrane.

Reżyser korzysta ze swojego rzeźbiarskiego doświadczenia, aby każdy z kadrów nasycić precyzją. Daje im czas rozkwitnąć w miniaturowe obrazy. Wyspa Hainan jest wręcz namacalnie duszna i wilgotna. Senna atmosfera filmu budowana jest także poprzez relację dźwięku z obrazem. Wszechobecna cisza podbija okoliczną pustkę i daje miejsce na wybrzmienie wciąż tłumionym emocjom. Minimalistyczna, dronująca muzyka pomaga w zatopieniu widza w postapokaliptycznej wizji. 

kadr z filmu „Nieobecność” / mat. prasowe Pięć Smaków

Nieobecność to bardzo obiecujący debiut pełnometrażowy Wu Langa, dający głos ludziom skrzywdzonym przez gwałtowną modernizację i niekontrolowany rozwój rynku nieruchomości w Chinach. Głos ten zdaje się jednak rozchodzić echem w przejmującej pustce bijącej z filmu. W niektórych aspektach, pełny metraż działa na jego niekorzyść. Bez kontekstu społeczno-kulturowego trudno jest zrozumieć motywacje działań bohaterów, co rozmywa warstwę, na którą reżyser chciał skierować uwagę widza. Warto zastanowić się również, czy Wu Lang udźwignął temat swojego filmu bez romantyzowania sytuacji ofiar. Czy nie opierając się na silnie zarysowanych emocjach i dogłębnie poruszających wydarzeniach, dałby radę oddać tym ludziom należną im sprawiedliwość?


korekta: Jakub Nowociński

Ocena

7 / 10

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.