“Polityka”, czyli Vega nieodważny [RECENZJA]

“Polityka”, czyli Vega nieodważny [RECENZJA]

Środek tygodnia i pierwszy blok filmowy w multipleksie nigdy nie świadczą o wysokiej frekwencji.  Dodać zaś do tego pierwsze dni roku szkolnego i okazuje się, że publiczność na takich pokazach często radykalnie pochyla się w stronę zera. Tym razem jednak spadające liście, dzień tygodnia wykrzykujący „praca” nie przeszkodziły widzom i równo o 10:00 niemalże połowa sali była zapełniona najróżniejszymi ludźmi. Jedni, zdawali się być tam ironicznie, drudzy…

Rafał Zawierucha: “Należy cały czas rozwijać swoje pragnienia” [WYWIAD]

Rafał Zawierucha: “Należy cały czas rozwijać swoje pragnienia” [WYWIAD]

Maja Głogowska: Panie Rafale, czuje się Pan swobodniej przeprowadzając wywiady czy udzielając ich? Rafał Zawierucha: (śmiech) I tak, i tak, ponieważ Europa filmowa oraz Polska filmowa (programy filmowe prowadzone przez Rafała Zawieruchę – przyp. red.) były dla mnie czymś więcej niż przeprowadzaniem wywiadów. To było takie wgryzienie się w kuchnię filmową. Nie siedzieliśmy w studio i rozmawialiśmy o filmie, ale chodziliśmy, spotykaliśmy ludzi, którzy pamiętali, jak był kręcony…

Sebastian Fabijański: “Jestem właśnie w trakcie pracy nad swoją rzeczą hip-hopową. Nie jest to film.” [WYWIAD]

Sebastian Fabijański: “Jestem właśnie w trakcie pracy nad swoją rzeczą hip-hopową. Nie jest to film.” [WYWIAD]

Sebastianie, jak często ludzie przekręcają Twoje nazwisko? Wczoraj na Q&A się zdarzyło.  Co chwilę. Co chwilę? Tak. Po czasie przestałem na to reagować, ale wczoraj akurat była taka sposobność. Ktoś zapytał i akurat powiedziałem, że tak, że przekręcił. Marian, Twoja postać z Mowy ptaków jest intelektualistą, buntownikiem. Na pewno można tak wymieniać i wymieniać wszystkie jego tytuły. Jak wyglądało Twoje przygotowanie do tej roli? Jakaś lektura? Właśnie nie, wiesz?…

“Matthias i Maxime”, czyli staruszek Dolan znów w formie [RECENZJA]

“Matthias i Maxime”, czyli staruszek Dolan znów w formie [RECENZJA]

Stało się. Xavier Dolan przestał być młodzieńcem i wkroczył w trzecią dekadę swojego życia, raz na zawsze kończąc pasmo artykułów o treści „Dwudziestolatek zrobił film”. Jednak to wcale nie oznacza, że przez ten nowy wiek utracił on coś z kolorytu swojej twórczości. Nowy kolor to wciąż Dolan, a gdy mówi o dokładnie tym samym pokoleniu, co dziesięć lat temu i nawet gdy się lekko powtarza, to i tak…

“Make Me Up”, pytania bez przeintelektualizowania [FRONT WIZUALNY]

“Make Me Up”, pytania bez przeintelektualizowania [FRONT WIZUALNY]

Historia zna wielu artystów, którzy po próbach podbicia swojej niszy, skierowali wzrok w stronę dużego ekranu. Jednym z nich jest David Lynch, który mimo bycia filmowcem spełnionym w wydawałoby się każdym calu, wciąż nazywa swoje produkcje obrazami. Za Make Me Up również stoi artystka, ale z zupełnie innego pokolenia niż Lynch. Z pokolenia, które od początku mogło bawić się formą multimedialną, co przejawia się w umiejętności przekazania przez jego autorkę pewnych…

“Yesterday”, czyli film-koncept bez polotu [RECENZJA]

“Yesterday”, czyli film-koncept bez polotu [RECENZJA]

Chyba każdemu zdarza się od czasu do czasu gdybać. Gdybym skreśliła te, a nie inne numery w Lotto, to na moim koncie leżałyby miliony, gdybym nie obejrzała się w tamtym momencie to wylądowałabym pod kołami samochodu, a gdybym teraz przeniosła się w czasie to mogłabym stanąć za sterami swoich ulubionych serii. Luke i Leia nigdy nie złożyliby pocałunku na swoich ustach, Gwen Stacy nie urodziłaby dwójki…

Peter Parker jest Peterem Parkerem nawet jeśli tego nie lubisz [FELIETON]

Peter Parker jest Peterem Parkerem nawet jeśli tego nie lubisz [FELIETON]

Zewsząd słyszę niezadowolone szepty, jakoby nowy człowiek pająk był postacią, która mimo paszportu z nazwiskiem „Parker” nie miała z oryginalnym Spider-Manem nic wspólnego. Zarzuty te najczęściej rzucane są nie na oślep, a po zestawieniu własnego ja z portretowanym przez Toma Hollanda bohaterem. Nie mówię, że to źle, bo przecież postać o której mowa została stworzona właśnie po to by móc się z nią utożsamiać. Mówimy tu nie…

“Słońce też jest gwiazdą” – i niczego więcej się nie dowiecie [RECENZJA]

“Słońce też jest gwiazdą” – i niczego więcej się nie dowiecie [RECENZJA]

Od mniej więcej siedmiu lat w modzie są filmy na podstawie książek z gatunku coming-of-age. John Green, David Leithman, Rainbow Rowell to nazwiska, które po dystopijnych powieściach w stylu trylogii “Igrzyska śmierci” czy “Niezgodna” wykreowały kolejną odnogę tego gatunku. Odnogę, której nie sposób nazwać, ale sposób krótko opisać – powieści o absolutnie przeintelektualizowanych nastolatkach…  … Czyli młodych dorosłych wątpiących, młodych dorosłych ironicznych i młodych dorosłych…

1 2 3 4