AktualnościOkiem FilmawkiPublicystyka

Więcej, dłużej i jeszcze bardziej fantastycznie – Kapitularz 2023 [RELACJA]

Bartłomiej Rusek
Kapitularz 2023 - materiały prasowe

Za nami kolejna już edycja Kapitularza – Łódzkiego Festiwalu Fantastyki. Edycja ta, która odbyła się w pierwszy weekend września, była pod wieloma względami wyjątkowa. Jednym z głównych czynników świadczących o unikalności tegorocznego Festiwalu była jego ranga Polconu. Bez wątpienia wpłynęło to na liczbę obecnych na wydarzeniu osób – w tym roku było to około 2700 uczestników, a więc prawie dwukrotnie więcej niż rok wcześniej.

Co jednak oznacza Polcon? Konwent tej rangi (co roku odbywający się w innym miejscu) oznacza, iż jego uczestnicy będą mogli oddać głos na laureatów literackiej nagrody im. Janusza Zajdla w kategorii najlepszej powieści oraz opowiadania fantastycznego. W tym roku wyróżnienie to otrzymali Radek Rak za powieść Agla. Alef oraz Michał Cholewa za opowiadanie Na Granicy.

Kapitularz nie jest jednak wydarzeniem ograniczającym się do literatury – swoje miejsce odnajdą tu zwolennicy każdej odmiany fantastyki, uczestnicząc w świetnie poprowadzonych prelekcjach i sesjach RPG, biorąc udział w różnorakich konkursach czy korzystając z licznych atrakcji stałych. W tym roku było ich więcej niż kiedykolwiek wcześniej. Tradycyjnie już Kapitularz odwiedzili opiekuni ptaków drapieżnych Szponem i Mieczem, którzy poprowadzili specjalny pokaz, ucząc uczestników na temat hodowli ptaków drapieżnych. Dodatkowo każdy mógł sobie zrobić zdjęcie z ich skrzydlatymi podopiecznymi.

Treserzy ptaków drapieżnych z projektu Szponem i Mieczem od lat zapewniają stałą atrakcję na Kapitularzu – fot. materiały własne

Nie zabrakło również kowala, który rozstawił swój warsztat, z którego mogli skorzystać wszyscy chętni, a także mistrza alchemii z Ars Alchemia, który rozgrzał atmosferę przeprowadzanymi przez siebie (również nieco bardziej wybuchowymi) eksperymentami. Jeśli mowa o rozgrzewaniu atmosfery, nie sposób nie wspomnieć o wiosce kuglarskiej prowadzonej przez duet WhiteNight, który po zmierzchu zachwycił swoim pokazem tańca z ogniem wszystkich uczestników konwentu. Atrakcje stałe moglibyśmy zresztą wymieniać bez końca – sale z grami retro, konsolami, dedykowane pomieszczenie dla fanów Mario Kart, Wiedźmiński Kasztel, obozy: greckich herosów, armii napoleońskiej czy nawet Mandalorian…. I wiele, wiele innych.

Jakby tego było mało, konwentowicze mieli okazję postrzelać w strzelnicy postapo w ramach atrakcji organizowanej przez Nuclear Custom, używając do tego własnoręcznie przygotowanych przez wystawcę, znakomicie się prezentujących replik broni, przywołujących na myśl gry z serii STALKER czy uniwersum Metro. Trudno jednak było znaleźć na to chwilę, w obliczu licznych warsztatów (od quadballa organizowanego przez łódzką ekipę SkyWeavers, po nawet warsztaty szermiercze). Nie sposób było przy tym nie zawiesić oka na replikach broni wręcz (między innymi inspirowanej kultowym już komisem Szninkiel) wystawionych przez Fantasy(jne) Bajery. Oczy uczestników konwentu naturalnie wędrowały również w inną stronę – na konkurs cosplay, który jest stałą atrakcją każdego takiego wydarzenia.

Przeczytaj również:  „Copa 71" - niezwykła historia zapomnianego turnieju | Recenzja | Millennium Docs Against Gravity 2024

Zwycięzcą tegorocznej edycji była Katarzyna Molitor Sayu, wcielająca się w księżniczkę Peach, choć nagrodę za najlepszy strój otrzymała Agnieszka Rudak Vanthica (jako North z Detroit: Become Human), a najlepszym występem solowym został okrzyknięty performance Radosława Sobierajskiego (jako Spider Man w odsłonie noir). Grupowa nagroda trafiła do duetu Aleksandry Kieczmer i Łukasza Dąbrowskiego, wcielających się w przedstawiciela Ludzi Pustyni i Bobę Fetta. W pozostałych kategoriach wyróżnienia otrzymali Marta Stala (Padme Amidala), Agnieszka Pietruszka (Sea-Hawk) i Agata Stokwisz (Mushu z Mulan). Oprócz konkursu cosplay na Kapitularzu odbyła się również pierwsza edycja Pióra Filkogryfa – Konkursu Muzyki Filkowej (inspirowanej szeroko pojętą fantastyką). Zwycięzcą został Michał Nagrodzki, a specjalne wyróżnienia jury otrzymali Bartłomiej Zawalski i Michał Duszak.

W tak fantastycznych wydarzeniach istotną rolę odgrywają także fantastyczni goście. Tych na Kapitularzu był cały ogrom – nie sposób wymienić wszystkich. Obok znakomitych pisarzy pojawiali się tłumacze czy nawet wykładowcy akademiccy, którzy prowadzili fantastyczne prelekcje, znacznie różniące się tematyką i sposobem prowadzenia od tradycyjnych wykładów. Pisarze zresztą bardzo chętnie wchodzili w dyskusje z uczestnikami wydarzenia, podpisując przy tym książki czy wymieniając się poglądami i inspiracjami. Gości było tak wielu, że nie ma sensu wymieniać ich tu wszystkich. Wystarczy jednak wspomnieć nazwiska Cezarego Frąca, Sławomira Folkmana, Michała Jakuszewskiego, Roberta Wegnera czy Michała Gołkowskiego – a więc osób znakomicie rozpoznawalnych wśród polskich fanów fantastyki – by widzieć, z jak wielkiej skali wydarzeniem mieliśmy do czynienia.

Przeczytaj również:  „Ostatnia wyprawa” – coraz większy cień | Recenzja | Millennium Docs Against Gravity 2024
Jedną z nowych atrakcji Kapitularza była “Wioska Mandalorian” – fot. materiały własne

Jak widać, atrakcji na wydarzeniu było niemało, a skala większa niż zazwyczaj objawiała się nie tylko w ogromie ludzi, którzy przewinęli się w tym roku przez Wydział Filologiczny Uniwersytetu Łódzkiego (co widoczne było przede wszystkim na samym początku wydarzenia, w ogromnej kolejce ciągnącej się przed obiektem), ale również w licznych stoiskach. Mogliśmy na nich kupić różne fantastyczne przedmioty: od licznego rękodzieła, przez japońskie słodycze (dla osób, którym nie wystarczyły ustawione przed budynkiem foodtrucki) po książki. Na wydarzeniu można bowiem było spotkać ogrom pisarzy – zarówno tych mniej jak i bardziej znanych, którzy bardzo chętnie dyskutowali o swoich książkach, a każdemu ich nabywcy zostawiali pamiątkowy podpis na egzemplarzu.

Kapitularz to wydarzenie niezwykłe. Mieszkając od lat w Łodzi, jestem jego regularnym bywalcem i widząc, jak bardzo sam festiwal się z roku na rok rozrasta, wiem, że jeszcze nie raz tu zagoszczę. Wszystko dlatego, że konwent ten to przede wszystkim niesamowici ludzie – zarówno wymienieni powyżej goście, jak i organizatorzy, którzy służyli pomocną ręką każdemu z uczestników, pilnując przy tym, by wszystkie spośród licznych atrakcji funkcjonowały bez żadnych zgrzytów. Nie pozostało więc nic innego, niż czekać z niecierpliwością na kolejną edycję Festiwalu, która odbędzie się już za rok. A czekanie to uatrakcyjnić może zamieszczona poniżej galeria zdjęć, do zapoznania się z którą serdecznie wszystkich zapraszamy!


Korekta: Piotr Ponewczyński

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.