Advertisement
FestiwaleFilmyNowe Horyzonty 2021Recenzje

“Dzień dzisiejszy” – Podróż w bliską przyszłość │ Recenzja │ Nowe Horyzonty 2021

Bartłomiej Rusek
dzień dzisiejszy nowe horyzonty 2021
fot. kadr z filmu "Dzień dzisiejszy" / Nowe Horyzonty

“Dzień dzisiejszy” to dostępny w ramach sekcji Odkrycia, na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym Nowe Horyzonty, pełnometrażowy debiut reżysera Maxence’a Stamatiadisa. Akcja tego trwającego zaledwie nieco ponad godzinę francuskiego filmu przenosi nas w czasie – toczy się bowiem zarówno w 2013 roku, jak i jedenaście lat później, w 2024.

Film rozpoczynają wydarzenia z roku 2013. Jesteśmy świadkami przedstawienia zdarzeń z codziennego życia starszego małżeństwa – Suzanne i Edouarda. W tym czasie widzimy ich w trakcie rutynowych czynności, choć niektóre z nich są bardzo nietypowe. Seniorzy często poświęcają czas swojej wnuczce. Starszy pan spędza ponadto czas przy komputerze, grając w gry czy pisząc „pamiętnik”.  Zapisuje w nim swoje dość niepokojące przemyślenia… Widzimy nawet fragment, w którym Suzanne zostaje napadnięta i okradziona.

Wszystko to prowadzi nas do dalszej części filmu umiejscowionej jedenaście lat później. Po śmierci Edouarda Suzanne żyje samotnie. Wolne chwile spędza najczęściej przy telewizorze lub tablecie. I właśnie przez Internet odnajduje usługę Dzień Dzisiejszy. Za jej pomocą, opowiadając wspomnienia o utraconej osobie – jej zainteresowaniach, charakterze i zwyczajach, a także wysyłając jej zdjęcia, pliki i notatki, można utworzyć sztuczną inteligencję, odwzorowującą Ukochanego (ang. Loved One, często skracane w filmie do akronimu L.O.). Tak utworzona sztuczna inteligencja jest aplikowana do ciała zbliżonego gabarytami do utraconej osoby. Co więcej, zastępuje również jej twarz „ciała-dawca”.

dzień dzisiejszy nowe horyzonty 2021
fot. kadr z filmu “Dzień dzisiejszy” / Nowe Horyzonty

Tego typu tematyka filmu sprawiająca, że można go zaliczyć do gatunku science-fiction, prowadzi do dywagacji na temat istoty człowieka. Czy sztuczna inteligencja jest w stanie zastąpić prawdziwy ludzki umysł, czy jedynie go naśladować? Co różni jestestwo człowieka od sztucznej inteligencji utworzonej na podstawie prawdziwego rozumu? Na te pytania wielokrotnie starano się odpowiedzieć w kinie i literaturze science fiction. Niestety, zdecydowana większość dzieł kultury poruszających ten trudny temat robi to znacznie lepiej niż Dzień dzisiejszy.

Sposób przedstawienia działania AI w ludzkim ciele był bardzo naiwny. Stamatiadis ujął w nim jednak kilka istotnych aspektów, które przez wielu twórców są pomijane. Mowa o ukrytych myślach człowieka i tym, czy sztuczna inteligencja byłaby w stanie pohamować się przed realizacją niektórych pomysłów. W końcu w głowie każdego człowieka pojawiają się przeróżne myśli, często wątpliwe moralnie. To właśnie ten element wyróżnia Dzień dzisiejszy od większości innych tego typu produkcji. Niestety, moim zdaniem praktycznie tylko ten.

Przeczytaj również:  "Chłopiec zwany Gwiazdką", czyli magiczny film na mroźne dni
dzień dzisiejszy nowe horyzonty 2021
fot. kadr z filmu “Dzień dzisiejszy” / Nowe Horyzonty

Na plus zaliczyłbym jednak również zdjęcia. Uświadczymy tu bowiem dynamicznej pracy kamery, połączonej z dość chaotycznym montażem. To przywodzi na myśl produkcje found footage, a momentami wręcz mockumenty. W niektórych scenach bohaterowie zwracają się bowiem bezpośrednio do kamery. Film w całości wygląda niczym kręcone przez amatora, odtwarzane z kasety VHS archiwum rodzinne. Niestety, to nie wystarcza i choć pod względem artystycznym Dzień dzisiejszy potrafi zachwycić, tak biorąc pod uwagę treść, jest zgoła inaczej. Już sama dość słabo wykreowana wizja bliskiej przyszłości zawodzi na wielu płaszczyznach, co w połączeniu z nie najlepszym aktorstwem sprawia, że film momentami ogląda się po prostu źle.

Spodziewałem się, że tak interesujący temat zostanie bardziej należycie i – w efekcie – ciekawiej rozwinięty. Zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że film trwa zaledwie nieco ponad godzinę. Mimo tego, tak jednak się nie stało, a kilka szokujących i dość niespodziewanych scen (w tym nawiązujących do ludobójstwa Ormian) nie było w stanie sprawić, że Dzień dzisiejszy mnie zachwycił. To prosta, niezbyt angażująca i przy tym niekoniecznie bardzo interesująca treść, okraszona ciekawą, dość atrakcyjną dla oka formą.

Seanse, bilety i więcej o filmie “Dzień dzisiejszy” znajdziecie na stronie Festiwalu!

Ocena

4.5 / 10

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.