“Better Call Saul” – “Breathe” – S04E02

Okej, żarty, spekulacje i opinie na bok. To jeden z najbardziej miażdżących odcinków tej serii. Jeśli ktoś jeszcze ma wątpliwości, czy Better Call Saul może równać się z deifikowanym Breaking Bad, niech sprawdzi jeszcze raz. To nie tyle nawet kunszt techniczny. Inteligencja oraz spójność uniwersum serialu GilliganaGoulda a także stopniowe, ewolucyjne transformowanie tego arcydzieła. Bohaterowie już na dobre zameldowali się w przestępczym świecie, od ich czynów nie ma odwrotu. Jimmy zdaje się w ogóle nie spoglądać wstecz, choć konsekwencje są nieuniknione. A my, pozornie niewinni widzowie, obserwujemy powolną katastrofę, której rozwiązanie przecież dobrze znamy.

Zobacz również: “Better Call Saul” – Otwarcie 4. sezonu

Ale od początku. Odkąd Hector wylądował w szpitalu Gustavo stale obserwuje jego stan. Wezwał nawet osobistego lekarza, dr. Barry’ego Goodmana (który w 3. sezonie, kiedy Mike udał się do Meksyku, zaopatrzył staruszka w  małą paczkę kokainy) oraz swojego poplecznika, Victora. W cieniu nocy Goodman zbadał Salamancę i złożył czekającemu na zewnątrz Gusowi raport: Hector nie jest w śpiączce, ale nie wiadomo, kiedy się wybudzi.  Lepszą opiekę mogą mu zagwarantować lekarze z John Hopkins, choć możliwe, że to nic nie zmieni. Barry sugeruje, że może po tym wszystkim Salamanca zasłużył sobie na taki los. Fring zdecydowanie konstatuje: “I decide what he deserves”. Doskonale zdaje sobie sprawę z odpowiedzialności, jaka na nim ciąży i że żywotność tego starego, rozkapryszonego dziadka jest dla kartelu tak istotna jak regularny i płynny tranzyt przez granicę.

Następnego dnia w szpitalu pojawiają się już milczący kuzyni Salamanca oraz dr Maureen Bruckner z John Hopkins. Tłumaczy ona po hiszpańsku, że rozpoczyna nową terapię stymulującą działanie mózgu u Hectora. Kiedy zjawia się Nacho i Arturo (partner z kucykiem), lekarka namawia ich, żeby mówili do swojego szefa, bo ten, mimo nieprzytomności, może być w stanie ich usłyszeć. Arturo zdaje krótki raport o stanie dystrybucji, a Nacho, pod presją kuzynów, z zaciśniętymi zębami przekonuje, że Hector wróci do zdrowia i będzie silniejszy niż wcześniej.

To najbardziej wyrazista scena – w oczach Nacho widać czystą nienawiść skrajnie skontrastowaną z jego słowami. Jak na tacy zostaje nam zaserwowany czysty tragizm postaci, która będzie próbowała wyjść z sytuacji bez wyjścia. Varga był wcześniej u swojego ojca, od którego zabrał “brudne pieniądze” podarowane przez Salamancę. Ojca, który dalej mu nie wybaczył, powiedział, że niedługo załatwi sprawę ze swoim “kryminalnym życiem”. Nacho musi wiedzieć, że jego plan był nieprzemyślany, był fatalny i się nie powiódł. Byłby co najmniej naiwny, gdyby jeszcze wierzył, że się z tego wykaraska.

Zobacz również: “Skate Kitchen” – Recenzja

Jimmy pełen energii i chęci udaje się na liczne rozmowy o pracę. Podczas pierwszej z nich, w firmie Neff Copiers, gdzie aplikuje do działu sprzedaży, jest oprowadzany po biurze przez asystenta. Dostrzega figurkę pastuszka Hummela, co przypomina mu o pani Strauss, która sama posiadała dorodną kolekcję. Właściciel, pan Neff, szybko zauważa, że Jimmy jeszcze niedawno był w innej branży, co ten drugi szybko stara się odprawić paroma prawniczymi żartami. Cała rozmowa przebiega dosyć gładko, zwłaszcza, że McGill pracował w HHM w dziale pocztowym i dobrze zna się na kserokopiarkach. Neff i jego asystent informują go, że dostanie odpowiedź w ciągu tygodnia, najprawdopodobniej pozytywną, bo ich zachwycił. Jimmy już wychodzi z biura, kiedy coś go olśniewa i postanawia wrócić. Wtedy odgrywa bodaj najwznioślejszy, najbardziej teatralny popis, jaki przyszło Odenkirkowi zagrać. Poza tym, to scena kluczowa.

Eksprawnik wygłasza przed osłupiałym panem Neffem i jego asystentem Henrym krasomówczą i demagogiczną tyradę na temat kserokopiarek, o miłości do nich i ich wadze w XXI-wiecznym zmechanizowanym rynku papierniczym.  Na jego słowa wzmaga się podniecenie pracodawcy, a ja sam zaczynam myśleć o karierze na poczcie. Jimmy dostaje pracę w trybie natychmiastowym, może zacząć nawet od dzisiaj. Wszyscy szczęśliwi? Nie, nie Jimmy McGill. Kiedy bez żadnych dodatkowych pytań (w końcu nigdy nie miał doświadczenia w sprzedaży), bez kontroli jego historii zatrudnienia (w końcu został zawieszony przez Radę Adwokacką) oni przyjmują go do pracy, zdaje sobie sprawę, gdzie trafił. I could be a serial killer. I could be a guy who pees in your coffee pot. I could be both.

Zobacz również: Nowe Horyzonty 2018 – Retrospektywa Nicolasa Roega

To nie tylko kwestia czyjejś niekompetencji i głupoty, którą Saul Goodman potrafił z taką finezją wytykać – Jimmy przypomina sobie o podobnej naiwności swojego własnego ojca, który był w stanie pożyczyć pieniądze obcej osobie z ulicy, a nawet zaoferować mu pomoc. Frajerstwo, tak to nazywa. Dostrzega błysk w oku pana Neffa, czystą pasją połączoną z łatwowiernością, wiarą w czcze i wielkie słowa, duszę dobrego Samarytanina – ale jedyny dobry Samarytanin w tym serialu ginie z rąk Hectora. Jimmy’emu jest żal takich ludzi, bo nie ma dla nich miejsca na tym świecie. Udowadnia, że w karierze liczy się przetrwanie, a nikomu nie można ufać. Wykorzystuje to wieczorem, kiedy po całym dniu spontanicznie kocha się z Kim i w nocy znajduje w internecie figurkę Hummela – taką jak miał pan Neff – za 9 000$. Dzwoni zatem do Mike’a i zostawia mu wiadomość z bardzo kuszącą propozycją.

HHM na spotkaniu dotyczącym spuścizny Chucka pojawia się Rebecca a później Kim (w zastępstwie Jimmy’ego). W przedstawionym przez Howarda testamencie młodszy brat zostaje obdarowany różnymi fantami, jak np. prywatnym listem od Chucka czy czekiem na 5 000$. Po wyjściu Rebeki, Kim wkurzona zaczyna wyrzucać Hamlinowi, że roztrząsa tragedię Jimmy’ego, wcześniej wspominał o swojej teorii o samobójstwie starszego McGilla i nie daje im spokoju. Niepokojące, bo to już 2 odcinek z rzędu, kiedy Howard zostaje zbesztany za przypominanie o byłym partnerze i przyjacielu.

Zobacz również: Kulturawka #6 – Taśmy Eisensteina cz.1

W tej sytuacji nawet on wydaje się fatalnie niezorientowany w okolicznościach, samemu przeżywając traumę, trochę zakrytą gustownym szytym na miarę garniturem z tasmańskiej wełny i perfekcyjną fryzurą. Lawina zarzutów i pretensji zrzucanych na HH może doprowadzić do kolejnej katastrofy. Co charakterystyczne dla serialu Gilligana, każda postać ma swoją tożsamość i historię. Nie ma tu miejsca na worki do bicia, artyfikowane figury, które zapełniają puste miejsca. Howard, mimo że nie wiemy za dużo o jego życiu prywatnym, jest człowiekiem z krwi i kości i musi odczuwać to, co się wokół niego dzieje. Pozornie chowa swoje uczucia za eleganckim strojem i używa modnego garnituru jako zbroi. Ale bardzo możliwe jest, że po tych wszystkich turbulencjach może go spotkać coś jeszcze gorszego. Choćby z własnej ręki.

Poza tym, nie zapominajmy, jak bardzo Kim podkłada się w tej relacji. Broni Jimmy’ego rękami i nogami, wiedząc o jego nieetycznych czynach, nawet o tym, że sfałszował dokumenty z Mesa Verde, przez co Chuck (i HHM) straciło klienta. Można sobie wyobrazić, co się stanie, kiedy odkryje, że to częściowo przez jej partnera firma ubezpieczeniowa podwyższyła składkę dla Charlesa, a tym samym – Howard musiał zwolnić McGilla z HHM. Relacja między Kim a Jimmym jest krucha i trzyma ją chyba tylko wypieranie przez tę pierwszą matactw i przekrętów tego drugiego.

Z kolei Lydia jest zirytowana groteskową inspekcją, jaką Mike zgotował pracownikom w magazynie Las Cruces. Sugeruje, że to stawia jego pozycję w niebezpieczeństwie i naraża go na zdemaskowanie. Ehrmantraut sądzi coś zupełnie przeciwnego – argumentuje, że skoro ma być wiarygodnym inspektorem bezpieczeństwa w Madrigal, to powinien jawnie wykonywać swoją pracę i dokona sprawdzeń również w innych placówkach. Później Lydia dzwoni do Gusa, który narzekania Lydii, że Mike kradnie pracownikom identyfikatory, ucina lakonicznym: Then I suggest you give the man a badge.

Zobacz również: “303. Bitwa o Anglię” – Hacksaw Ridge na miarę naszych możliwości – Recenzja

Na koniec, Nacho i Arturo jadą pod Los Pollos Hermanos, żeby odebrać swoją część towaru. Victor i Tyrus nie zgadzają się jednak na 6 paczek, co Nacho kontruje odbezpieczeniem swojego gnata. Ku frustracji popleczników Gusa, zabierają żądaną ilość. Wracając z powrotem do auta, zostają z ukrycia zaatakowani przez Gustavo i jego człowieka. Kiedy Vardze zostaje przystawiony do głowy pistolet, Fring we własnej osobie zaczyna brutalnie dusić Arturo. Po dokonanym morderstwie Gus definitywnie i wyraźnie informuje Nacho, że wie, co zrobił, ale żaden Salamanca nie jest jeszcze tego świadomy. I od tej pory należy do niego.

Zobacz również: Klasyka z Filmawką – “Pusher”

Ten odcinek bezsprzecznie należał do Giancarlo Esposito, odgrywającego Gustavo. Bohater, który utwierdza nas, że jest właściwą osobą na właściwym miejscu, znakomicie prowadzi grę z kartelem, kontroluje stan Hectora, podporządkowuje sobie Nacho, a przy tym stale dba o własną restaurację i image wzorowego pracodawcy (kiedy odbiera telefon od Lydii, zamiata posesję przed Los Pollos Hermanos). W dodatku, ze stoickim spokojem ogarnia wypady Mike’a, zdając sobie sprawę, że to sprawa co najmniej drugorzędna. Na razie.

Znakomicie kontrastują ze sobą te 2 wątki: w sprawie pana Ehrmantrauta szefowa logistyki Madrigal  zostaje zbyta przez telefon, ale z ludźmi Hectora Gustavo rozprawia się już osobiście, z zimną krwią, własnoręcznie demonstrując, kto teraz rządzi. Władczość, jaką reprezentuje Gus, niemal przewyższa jego wyczyny z Breaking Bad, bo widzimy go częściej, poznajemy go lepiej, mamy na uwadze jego przyszłość i zastanawiamy się, jak do niej dotrze. A jak widać – po trupach. Z rozmysłem i strategią, choć jeszcze wiele (m.in. kuzyni Salamanca oraz Kartel  Juarez) przed nim.

Better Call Saul wchodzi tym samym na swoje najlepsze tory, regularnie gwarantując pierwszorzędne napięcie, znajomą, gęstą atmosferę i inteligentną historię. Coraz bardziej również unaocznia się fakt, że to nie tyle sam origin story Saula Goodmana, ale też imperium Gustava Fringa, jego współpracy z Mike’iem i, co ciekawe, nieobecności wielu postaci w oryginalnym serialu. Co wykombinuje Jimmy? Kiedy w końcu Mike zapozna go z Gusem? I czy Howarda czeka niemiły koniec? Tymi dramatycznymi wstawkami kończę i zapraszam na kolejny odcinek Better Call Saul z polską premierę już 21 sierpnia na Netfliksie.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.