KomiksKultura

“Człowiek” – ludzkie sci-fi [RECENZJA]

Michał Skrzyński
człowiek timof recenzja
Okładka komiksu / fot. materiały prasowe

Fantastyka naukowa, to gatunek/nurt/stylistyka, który przyzwyczaił nas do opowiadania historii w wielkiej skali. Bitwy, rewolucje i przełomowe odkrycia; znacznie rzadziej tego typu fabuły rozgrywają się w mniejszej skali. Jeszcze większym ewenementem jest sytuacja, jak w Człowieku. gdy prezentowane przez twórców wydarzenia jednocześnie są szalenie istotne, ale opowiada się je, jak kolejny dzień wyrwany z prozy życia.

Tytuł komiksu, napisanego przez Diego Agrimbau i narysowanego przez Lucas Varela, jest przewrotny, ponieważ człowieka na Ziemi już nie ma. Ludzkość wymarła tak jak kiedyś dinozaury, a planeta uwolniona od jej zgubnego wpływu zaczęła powoli odbudować, to co homo sapiens zniszczyli. Jednak człowiek wraca na Ziemię. Wraca, ponieważ przeczekał na jej orbicie, zahibernowany razem z załogą składającą się z androidów o bardzo konkretnym przeznaczeniu. Jedynka to inżynier, Czwórka to kark-ochroniarz, a Alpha to osobisty asystent Roberta – kierownika wyprawy i najprawdziwszego człowieka.

Charakterystyczna dla historii snutej przez Agrimbau jest umowność. Nie ma żadnych ekspozycji, naukowego żargonu, nikt nie wprowadza nas w techniki hibernacji, systemów podtrzymywania życia i tak dalej. Wszystko jest takie, jakie jest i czytelnik ma to zaakceptować. Takie rozwiązanie po początkowym zaskoczeniu, ponieważ “To nie tak zwykle wygląda sci-fi!” staje się w pełni zrozumiałe i akceptujemy świat przedstawiony, zamiast szukać w nim dziur wyposażeni w naszą wiedzę z popularnonaukowych artykułów i filmików z YouTube. To podejście świetnie uzupełniane jest przez mocno cartoonowe i uproszczone rysunki utrzymane w konkretnej palecie barw. Dominuje czerwień, czerń i jasne brązy.

Przeczytaj również:  "Malcolm i Marie" – Imitacja życia [RECENZJA]
człowiek Agrimbau recenzja
Powrót na Ziemię / fot. materiały prasowe

Człowieka odczytałem, moim zdaniem, dosyć przewrotnie. Pomiędzy (nie do końca udaną) misją naukową, odkrywaniem dziwności przyszłej Ziemi znalazłem słodko gorzką historię o radzeniu sobie w sytuacji, gdy nasz cel, “życiowy checkpoint” zniknął z radaru i musimy zrewidować plany oraz na nowo poskładać naszą mikro-rzeczywistość. I to właśnie taką mikro-narracją ujęła mnie ta historia. Mamy tutaj oczywiście walkę o przetrwanie ludzkości, sceny rodem z Czasu Apokalipsy, ale już po kilkudziesięciu stronach czytałem Człowieka, w ten konkretny, przed chwilą wyłożony sposób. Muszę wspomnieć też o tym, że jest tu pewien wątek zupełnie niepasujący do klimatu i “kategorii wagowej’ reszty i po lekturze z pewnością będziecie wiedzieć, co mam na myśli

Od strony czysto komiksowej, pozycja Agrimbau i Varela, to bardzo solidna robota niezawodząca w żadnym aspekcie. Rysunki są bardzo charakterystyczne, postacie i ich ruchy są przyjemnie plastyczne, a konkretna paleta kolorów nadaje całości indywidualnego charakteru. Narracja jest żwawa, postaci nieźle napisane, a całość jest świetnie rozegrana w kwestii długości. Historia kończy się tam, gdzie czujemy, że powinna i nie zostawia nas ani z niedosytem, ani z początkami znużenia.

człoqiwk komiks recenzja
Komiks nie jest niemy. Tak jedynie dobrane są, w celu uniknięcia spoilerów, przykładowe strony / fot. materiały prasowe

Jedyne czego Człowiek nie dostarcza, to tej wielkiej podniosłej historii sci-fi, której mogła spodziewać się pewna część czytelników, ja zupełnie tego nie żałuje, ale jeśli właśnie tego szukacie, to czujcie się ostrzeżeni i rzućcie okiem na inną propozycję od Timofa – Shangri-La. Całej reszcie polecam i lekturę i zakup, ponieważ zadbano o odpowiednie wydanie. Wielki format, twarda okłada z lakierem wybiórczym i gruby offsetowy papier. Człowiek to bardzo udana pozycja, która niewiele robi sobie z oczekiwań czytelnika, czy gatunkowych schematów. Sprawdzicie, a może gdy Wasz “checkpoint” zniknie z horyzontu, przypomnicie sobie Roberta i jego szaleństwo.

Ocena

7 / 10

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.