KomiksKultura

“Sezon polowań” – eko-thriller z migracją w tle [RECENZJA]

Michał Skrzyński
sezon polowań recenzja
Fragment okładki / fot. materiały prasowe

Czasami bierzemy do ręki komiks i mówimy do siebie (każdemu się przecież czasami zdarza. Czy… jednak nie?) “Co oni tam zmieścili na tych 88 stronach”. Wtedy pojawiam się ja i odpowiadam: Kompetentny, dobrze napisany thriller z całkiem pogłębionym rysem psychologicznym postaci, który przy okazji porusza ważne kwestie społeczne. Brzmi nieźle? No to super, ale po kolei.

Jest sobie miasteczko, gdzieś we Włoszech, gdzie życie toczy się powoli i całkiem sielsko. Większość mieszkańców żyje w ten, czy w inny sposób z polowania. Jedni polują, drudzy handlują, a trzeci z upolowanych zwierzątek gotują. Po prostu sielanka. W tym wszystkim istnieje także komitywa trzech kobiet prowadzących gospodarstwo z ekologicznymi warzywami i owocami. Sytuacja zaczyna się komplikować, gdy w mieście dochodzi do serii kradzieży, o które podejrzewane są grupy imigrantów przemierzające Włochy. Dodatkowo, w lesie znaleziono ciało, co nie jest w tych stronach czymś powszechnym. Rośnie niechęć, i do obcych, i do tych odróżniających się od reszty członkiń społeczności. Po rozstawieniu wszystkich pionków na planszy historia ucieka w dosyć niespodziewane rejony, dlatego zostawię Wam tę przyjemność i nie będę dalej jej streszczał.

sezon polowan recenzja
Dziki są w pewnym sensie klamrą kompozycyjną historii / fot. materiały prasowe

Za Sezonem polowań stoi duet włoskich twórców. Za scenariusz odpowiada Emiliano Pagani, a bardzo udane rysunki stworzył Bruno Cannucciari. Zespół ten znany jest już na naszym rynku za sprawą Krakena wydanego w 2018 przez (podobnie jak recenzowany album) Timof Comics. Komiks, jak już wspominałem na początku, porusza bardzo aktualne tematy i robi to z zaskakującą zręcznością. Kryzys migracyjny i wykorzystywanie środowiska naturalnego łączą się w tu w nieoczywisty miks społeczno-ekonomicznych zależności. Pagani nie ocenia i pokazuje trudne charaktery o różnych poglądach, a nieufność w stosunku do progresywnych wartości osadza w kontekście tak, że nikt nie powinien się tym tytułem poczuć urażony. Czy to dobrze, czy źle, to już odpowiedzcie sobie sami.

Przeczytaj również:  "Szczurwysyny" - wojenna pocztówka z Gwinei Bissau [RECENZJA]

Warto zwrócić uwagę na nietypowy sposób poprowadzenia dialogów. Gdy bohaterowie rozmawiają o codziennych sprawach wszystko, jest naturalistyczne, typowe. Jednak podczas mówienia o istotnych sprawach ton całkowicie się zmienia, a dialogi stają się bardziej teatralne i natchnione. Przy pierwszej takiej zmianie byłem delikatnie zmieszany, ale zabieg ten wprowadzany jest konsekwentnie i koniec końców dodaje całości charakteru.

sezon polowan komiks recenzja
Komiks nie jest przegadany, ale nie brakuje w nim dialogów (i monologów) / fot. materiały prasowe

Rysunki robią równie dobre wrażenie. Klimatyczne ołówkowobiałe ilustracje budują atmosferę niepewności, zwłaszcza gdy narracja pokazuje nam las, który cały czas obiecuje pewne nieuchwytne zagrożenie. Styl jest mocno realistyczny, ale Cannucciari pozwolił sobie na delikatną karykaturalizację twarzy, co sprawia, że znacznie wyraźniej widać na nich wszystkie emocje. Warstwa wizualna dobrze wspiera tekst, ale nie dokłada niestety niczego od siebie. Cały album jest zresztą dosyć ortodoksyjnie kadrowany i nie traficie tu raczej na żadne narracyjne szaleństwa, co pewnie niektórym się spodoba, a innych zawiedzie.

Sezon polowań to bardzo udany album, który na mniej niż stu stronach zmieścił całą fabułę, kilka istotnych spraw i nieuchwytną atmosferę zagrożenia. Zagrożenia, które może nadejść z lasu tak, jakby sama natura zbierała się, by upomnieć się o swoje. Gęsty klimat i dopieszczone rysunki dopełniają całość, a ta została ze mną na znacznie dłużej niż, bym się tego spodziewał. Timof kolejny raz udowadnia, że potrafi wyłuskać perełki z całego świata, a nam nie pozostaje nic innego niż tylko się z tego cieszyć i, o ile to możliwe, wspierać takie mniej głośne tytuły dobrym słowem (i portfelem).

Ocena

7 / 10

Warto zobaczyć, jeśli polubiłeś:

Pokot, Prowadź swój pług przez kości umarłych

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.