Advertisement
KomiksKultura

“Polaków uczestnictwo w kulturze – Raport z badań 1996-2012” – Janek Koza w każdym domu [RECENZJA]

Michał Skrzyński
Polaków uczestnictwo w kulturze - Raport z badań 1996-2012 recenzja
Najpiękniejsza okładka kiedykolwiek

Janek Koza, czy może wypadałoby napisać – Mgr Jan Koza, to bardzo okopana w polskiej kulturze postać, a dla mnie, osoby urodzonej w 1997, właściwie monolityczna. Rysunki, reklamówki, filmy oraz inne artystyczne formy wyrazu, utrzymane w spójnej estetyce i smutno-śmiesznym klimacie, były dla mnie oczywistą częścią medialnej rzeczywistości na długo przed tym, gdy wsiąknąłem w komiksy i na długo przed poznaniem persony stojącej za tymi “brzydkimi obrazkami”. Dzisiaj, jako trochę bardziej świadoma istotka z radością odkrywam te wszystkie rzeczy stworzone przez Kozę w trakcie, lekko licząc, trzydziestu lat jego artystycznej działalności.

Jedną z rzeczy, które zupełnie mnie ominęły przy premierze, to Polaków uczestnictwo w kulturze – Raport z badań 1996-2012, ten zbiór kilkukadrowych komiksów, obrazków i kilku dłuższych form oryginalnie ukazał się dzięki Centrali w 2012, która w styczniu obecnego roku wypuściła drugie, właściwie niezmienione, wydanie.

To z jak niezwykłą pozycją mamy do czynienia widać już po samym tytule sugerującym naukowość i akademickie przeznaczenie dzieła magistra Kozy. Sama publikacja skryta za piękną okładką nie jest specjalnie obszerna, ponieważ liczy równiutko sto stron. Nie znaczy to jednak, że brakuje w niej zawartości! W Raporcie… oprócz prac samego Kozy możemy znaleźć trzy teksty publicystyczne.

polaków uczestnictwa w kulturze recenzja
“Kabel” to jedna z dłuższych form obecnych w zbiorku / fot. materiały prasowe

Zbiorek otwiera krótki wywiad z autorem, w którym możemy się dowiedzieć o początkach jego kariery, poprzednich projektach i podejścia do jakby nie było, licznych sukcesów. I ten tekst nawet pomimo pewnej nieaktualności, gdyż pochodzi z oryginalnego wydania, jest naprawdę ciekawy i pozwala poznać Janka trochę lepiej. Na minus za to zaliczam tekst następny, który w sporej części powtarza informacje z wywiadu i jedynie nieznacznie je rozbudowuje. Wszystko wynagradza jednak tekst Szyłaka prawdziwej legendy polskiego dyskursu akademickiego dotyczącego komiksów. Jego konstrukcja, stawiane w nim tezy i sam sposób ich przedstawiania, to gra z czytelnikiem świetnie wpisująca się w “naukową” otoczkę Raportu….

Przechodząc do dzieł zebranych samego autora od początku do końca mamy zupełnie puszczone hamulce, a często również kierownicę. Form wyrazu jest całe mnóstwo, od pojedynczych obrazków bez żadnego tekstu po kilkustronicowe komiksy z zawsze zaskakującą puentą.

Przeczytaj również:  Godzilla i Kong vs. kina. Przegląd box office!

Janek Koza pokazuje swojski świat Polski i Polaków pogubionych w meandrach transformacji ustrojowej. Z jednej strony Europejski jarmark kutrowej świeżości i wolność z drugiej bieda i zagubienie w nowej rzeczywistości. Przez formę obserwujemy, tu jedynie wyrywki ze świata bohaterów, zawieszoną w niedopowiedzianej rzeczywistość, która pomimo oczywistej karykaturyzacji wydaje się dziwnie znajoma. Small biznes po polsku, małomiejskie romanse, znienawidzona praca i wiele innych motywów w twórczości Kozy zyskuje dzięki nietypowej atmosferze wyraźnie czerpiącej z energii znanej ze staroszkolnych reklam. Wszystko jest krzykliwe, wyraźnie dopowiedziane i szczere w swoich intencjach.

janek koza komiks
I tak się żyje w tej Polsce Pani koleżanko / fot. materiały prasowe

O ile pierwsza warstwa interpretacji nie pozostawia żadnych niejasności, tak głębiej w pokracznych rysunkach Kozy można znaleźć całe mnóstwo, niekoniecznie oczywistych, rzeczy. Sporo w tym wszystkim takiego przeraźliwego smutku i złości na dorosłość. Poczucia bycia oszukanym przez świat, w którym tak naprawdę po skończeniu szkoły, czy studiów nie czeka nas wiele więcej niż praca, by zapewnić sobie środki do przeżycia na czas, gdy nie będziemy mieli sił pracować. Odczytując w ten sposób twórczość Kozy, oczywiste staje się, dlaczego tak często portretuje osoby na oko trzydziesto-pięćdziesięcioletnie, kiedy to coraz mocniej dociera do ludzi to, że prawdopodobnie największe climaxy ich życia są już za nimi.

A może to zupełnie wyjęta z czapy interpretacja, które jest odbiciem tematów, o których ostatnio myślę? Trudno powiedzieć, ponieważ twórczość Kozy przez swoją pozorną oczywistość zostawia paradoksalnie bardzo dużo miejsca na dopowiedzenie sobie tego, czego akurat szukamy. To trudna sztuka, a Koza robi to bardzo świadomie od trzydziestu lat.

Przeczytaj również:  "Kraina Ruin" - futrzana drużyna [RECENZJA]

Polaków uczestnictwo w kulturze – Raport z badań 1996-2012 to dzieło niezwykle wartościowe i oryginalne. Smutno-śmieszno-straszne obrazki oraz krótkie komiksy angażują i nie zostawią nikogo obojętnym. Dużo tutaj zmitologizowanego wizerunku Polski, co nie powinno dziwić, ponieważ magister Jan Koza sam brał udział w tworzeniu tych mitów i nadawał formę różnym niespokojnym duchom transformacji, także tej kulturowej. Nie pozostaje mi nic innego niż cieszyć się, że Centrala zdecydowała się na wznowienie Raportu i czekać na inne publikacji Janka Kozy. Tak te stare, jak i zupełnie nowe.

Ocena

8 / 10

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.